RSS
 

Archiwum kategorii ‘OGÓLNA’

BIBLIOTEKA PUBLICZNA W SWARZĘDZU, WIOSNĘ WITA POEZJĄ

21 Mar

                                    21 marca, o godzinie 18 – tej, w Bibliotece Publicznej w Swarzędzu, spotkają się poeci i  sympatycy poezji aby poetyckim uniesieniem uczcić pierwszy dzień wiosny. To już III Edycja Biesiady Poetyckiej – „SWARZĘDZ WIERSZEM ROZKWITA”. Jako gość zaproszony do udziału w tej pięknej imprezie, wygłoszę pięć utworów, które wiosennym przebudzeniem, zakwitną na Biesiadzie. Oto jeden z nich:

 

PRELUDIUM

         WIOSENNE

Tamta noc – wiosenna

Księżyc

nasycony złotem tulipanów

pytał o drogę do nieba

 

Nie pytając o drogę

zostałaś różą lata

zadumą na rozstajach

jesiennych mgieł

bielą płatków śniegu

w srebro włosów przemienionych

…. Tamtego dnia

 

Do zobaczenia na BIESIADZIE.

 

 
 

KLUB „DĄBRÓWKA” – GDZIE TE CZASY ?

06 Mar

W dni 05.03.2019 roku – w Klubie Literackim „DĄBRÓWKA„-  klubie o wielkich tradycjach, prowadzonym od zarania do dnia dzisiejszego, pod ciągle wznoszoną wysoko buławą hetmana korony  literatów – Jerzego Grupińskiego,  odbył się XIII Konkurs pod pięknym zawołaniem  – „MŁODE PIÓRA”. Jak sam szyld wskazuje, impreza skierowana w stronę dzieci, młodzieży, która swą pasją pisarską, palcem zagiętym na karcie słowa, nie spogląda wyłącznie przez pryzmat zadanych lektur a wręcz wyzwala własne twórcze zapędy, których urzeczywistnienie jawi się prozą bądź poezją. W trakcie spotkania zaistniały tylko dwie 11 – letnie uczennice, które z licznie zebranymi w „DĄBRÓWCE”  słuchaczami,  podzieliły się swoją literacką wizją przeżywania świata. Tylko proza tym razem. Proza w interpretacji młodych dziewczyn – wielce obiecująca. Zastrzeżenia wyrażane głosem poetki, krytyka literackiego – Jolanty Szwarc, dotyczyły wyłącznie braku sumiennej pracy nad tekstem ze strony nauczyciela – polonisty oraz właściwego -/bezstresowego/ – przygotowania prezentujących swe dzieła autorów. To dosyć gorzka pigułka do przełknięcia. Normą  bywa, iż przygotowując ucznia do występu, ocena tekstu pod względem: treści, formy, błędów nie tylko gramatycznych lecz również tych logicznych itd. –  stanowi podwaliny późniejszej drogi, dzisiaj ucznia, jutro wielkiego -/nawet/ -pisarza. W świetle zaistniałej sytuacji, zadaję sobie pytanie: czy dzisiaj takich pedagogów –  nie ma? Z własnego doświadczenia wiem i to przekonanie towarzyszy mojej skromnej osobie do dnia dzisiejszego żywym wspomnieniem „mojej” polonistki ze szkoły podstawowej, u której na lekcjach polskiego wyróżniałem się zdolnościami stosunkowo łatwej percepcji wierszy i komentowania przerabianych utworów poetyckich różnych twórców . Dzisiaj, po latach sądzę, iż intuicyjnie wyczuwałem puls poetyckich wzlotów twórców takich jak: Tuwim, Leśmian, Gałczyński itd. Do dzisiejszego dnia przechowuję jak relikwię książkę – poemat autorstwa K. I. Gałczyńskiego pt. „NIOBE”, z dedykacją polonistki: ” Zygmuntowi – ulubieńcowi muzy Erato” .   Czy słowa te stanowiły wyrocznię dla mnie, dla mojej tak bardzo oddalonej od tej proroczej dedykacji drogi literackiej ? Dzisiaj postrzegam to zjawisko jako wspaniałą relację między uczniem a pedagogiem. Czy tak nie może pozostać? Przyznam się bez bicia, że „moją” NIOBE wtedy jako młodzieniec czytałem trzy, cztery razy i niewiele z tego tekstu przesądzało o jaskrawości postrzegania świata balastem bólu mitem brzemiennego. Dzisiaj wierzę, że ludzie młodzi potrafią oderwać się od wirtualnej rzeczywistości i napisać tekst o tym, jaki piękny jest świat, świat realny, który  trwa, pozostaje namacalny, wymierny, jednocześnie wspaniale uduchowiony ludzką wrażliwością. To również fantastyczna prowokacja zmierzająca w serce rodzącego się utworu literackiego..

Kolejnym punktem programu były wiersze młodego poety, studenta artystycznego wyrazu słowa: – Mateusza Rossy. Wiersze zawieszone w sferze reżimu struktury, wypełnione filozofią postrzegania światła, jego  trwania w kontekście  przemijania człowieka błądzącego dotykiem czasoprzestrzeni. Utwory Mateusza, ciepło przyjęte przez obecnych, wywołały spontaniczną dyskusję, która generalnie oscylowała wokół struktury wiersza, jego zapisu w odniesieniu do późniejszej, żywej interpretacji.

Tak się złożyło, iż na prezentację wierszy Sebastiana Walczaka -/zapowiedzianą programem spotkania/ – czasu nie starczyło. Może następnym razem, na zasadzie dokooptowania do regulaminu spotkania w dniu 19. 03.br, – na które już dzisiejszej nocy – – ZAPRASZAM.

 
komentarze 3

Kategoria: OGÓLNA

 

KLUB LITERACKI – DĄBRÓWKA-

06 Lut

Wczorajszy wtorkowy wieczór w Klubie „Dąbrówka” płynął wierszami z nowego tomiku poetyckiego Anny Landzwójczak pt. „BEZSZELESTNIE„. Autorka – zrzeszona w Związku Literatów Polskich Oddział Poznań, aktywnie uczestnicząca w pracach Klubu „Dąbrówka”, swojemu dziełu nadała tytuł, który doskonale oddaje klimat wierszy jakie czytelnik odnajdzie w tej książce. Recenzja Danuty Ewy Dachtery, bardzo wnikliwa, ciekawie skonstruowana na płaszczyźnie głębokiej analizy utworów pomieszczonych w tomiku, otworzyła dyskusję nad nowym dziełem autorki. Uczestnicy spotkania, którzy do ostatniego miejsca wypełnili salę, mieli również możliwość wysłuchania wierszy w wykonaniu samej poetki, Marka Słomiaka i moim. Osobiście, miałem przyjemność -/na prośbę recenzentki/ – otworzyć bramy poetyki „Bezszelestnie” – utworem z pierwszej strony książki – pt. „Moje wiersze”, stanowiącym swoiste kredo pisarskie autorki, hołdującej w swej twórczości słowom oszczędnym, jednocześnie bogatym w treści stanowiące o wielkich walorach tego co zostało zapisane.  Oto ten wiersz:

moje wiersze

przycupnęły

krzyżykami jaskółek

rozmodlone pod okapem dachu

wyfruną otrzepać skrzydła

z nadmiaru metafor

Dyskusja jaka toczyła się po prezentacji „Bezszelestnie” – do bezszelestnej z całą pewnością nie należała. Podnoszono zagadnienia związane z literacką drogą poetki, Jej „upodobaniem” do wierszy pisanych bardzo zwięzłym, „oszczędnym” językiem niosącym jednak kapitalną syntezę przeżyć, doznań, wyzwalającym potrzebę głębokiej analizy tekstów, by zawarte w utworach treści stanowiły drogowskaz, wytyczały drogę w klimaty własnego przeżywania świata.

W drugiej części tego ze wszech miar  ciekawego spotkania, wielu z przybyłych prezentowało swoje własne wiersze. Tematyka wierszy – bardzo różnorodna oscylująca między powagą a satyrą, co niewątpliwie pozwalało na ucieczkę słuchaczy z zadumy i rozpamiętywania w świat uśmiechu i odprężenia. Osobiści wygłosiłem swój „poważny” utwór pt. „Memento”, nawiązując do marności naszej egzystencji – / śmierć Prezydenta Gdańska/ –  niesionej wierszem prezesa ZLP O. Poznań – Zbigniewa Gordzieja-/obecny na spotkaniu/- wygłoszonym.    Mój wiersz – „Memento”:

MEMENTO

Świat nie koniecznie musi istnieć

Czas może zatrzymać się niechcący

– niespodziewanie

W zwariowanym kręgu

początku – końca

wirujemy bączkiem

rączką dziecka w ruch wprawionym

po kres równowagi

duszy – ciała

Zawrót głowy

w czas przemijaniem znaczony

Tylko napisy na nagrobkach wyryte

wołają istnieniem

 

Starym, dobrym obyczajem serdecznie zapraszam do udziału w kolejnej „DĄBRÓWCE” – wtorek 19.02.2019, godz.18-ta. Bohaterami spotkania będą” Jolanta Szwarc – „Między wczoraj a dzisiaj” i Stanisław Szwarc – „Tańce do końca”. Recenzje dot. tych dwóch nowych dzieł wygłoszą: Barbara Kęcińska-Lempka i Jerzy Grupiński.

 
 

GAŁCZYŃSKI JEST WŚRÓD NAS

23 Sty

Wczorajsze spotkanie w Klubie Literackim – DĄBRÓWKA- zgromadziło wielu literatów i sympatyków poezji.

Tematem przewodnim –  K. I.  GAŁCZYŃSKI. 

„Zielona gęś” oraz wiersze przedstawiane przez uczestników spotkania, wypowiedzi doktoranta filologii polskiej UAM,  Sebastiana Walczaka,  żyjącego nie tylko wagą dzieł mistrza słowa lecz również ciekawą i często tajemniczą biografią Konstantego I. Gałczyńskiego -/przy cennych informacjach Jerzego Grupińskiego i Stanisława Szwarca/ uczyniło to wspomnieniowe spotkanie- wyjątkowym; „dotykaniem poety” – Jego utworów w nowej, często zaskakującej odsłonie. Czas uciekał nieubłaganie. Kolejny punkt programu – /warsztaty literackie/ – został przesunięty na  następne  klubowe  spotkanie – konkretnie na dzień 05. 02. 2019 r. – gdzie oprócz dyskusji nad tekstami twórców nastąpi prezentacja nowej książki poetyckiej Anny Landzwójczak pt. „Bezszelestnie”. Omówienia tego literackiego wydarzenia dokona  Danuta Ewa Dachtera. Jestem przekonany, że recenzja wierszy Anny Landzwójczak – /której twórczość osobiście bardzo cenię/ – będzie ciekawa, wnikliwa i ze wszech miar zachęcająca do sięgania po kolejne dzieło poetki, która wielokrotnie potrafiła zaskoczyć odbiorców pięknym wierszem.

Naturalnie – serdecznie zapraszam wszystkich kochających poezję – do Klubu Literackiego – „DĄBRÓWKA” – w dniu 05. 02. 2019 R. godz. 18 – ta. 

 

 
komentarze 2

Kategoria: OGÓLNA

 

NA PROGU ŚWIĄTECZNYCH DOZNAŃ

22 Gru

Tak się składa, że czas Świąt Bożego Narodzenia, powitania Nowego Roku, staje się okazją do refleksji, zadumy, wzniosłego przeżywania nieziemskich wrażeń płynących  z naszych głęboko zakorzenionych tradycji, tych narodowych i tych rodzinnych. Jesteśmy bliżej siebie, bardziej przyjaźni, bardziej zjednoczeni, trwamy nadzieją lepszego jutra. Te piękne, wzniosłe chwile pieczętowane zapachem choinki, wspólną kolędą, wymianą prezentów, decydują o poprawie nastroju, wzmacnianiu więzi międzyludzkich, niosą nas w lepszy świat, subtelną przestrzeń wiary w światło, które pokona wszelki mrok naszej ziemskiej egzystencji. Jakże ważne miejsce w scenariuszu tych świąteczno-noworocznych wydarzeń zajmuje poezja. Modlitwa, pieśń jest tego najlepszym dowodem. Niezliczona rzesza twórców prowokowana tym wyjątkowym, świątecznym nastrojem wzbogaca istniejący – jakże bogaty repertuar o nowe utwory, szczególnie kolędy, które często wybrzmiewają oryginalną, zupełnie nową poetyką. Powstają również piękne wiersze, wiersze – modlitwy, które z wiadomych względów – / w radio i TV li tylko kolędowanie/- nie mają szans dotarcia w ten świąteczny czas do szerszego grona odbiorców. Sytuację ratują -/ w minimalnym stopniu/ – wydawane okolicznościowo tomiki poetyckie, gdzie można odkryć wiele pięknych, twórczo dojrzałych utworów. Częściej jednak znajdujemy wiersze wybrzmiewające życzeniową formułką, którą łatwo „przypiąć” do okolicznościowej kartki zawierającej świąteczne życzenia. Cóż – może mój wiersz, którego treść / jak nieskromnie uważam/- przeczy  kanonom sztampowego postrzegania świątecznej atmosfery, przypadnie czytelnikowi do gustu?

     PĄTNICY

Dostojeństwem przepojony

z balkonu Nieba

serca gwiazd rozgrzewasz

oczu niebiańskością…

 

Dumą dzieła stworzenia

po drabinie pieśni anielskich

radością narodzin Twego Syna

wspinamy się na szczyt

piramidy nieba

by gwiazdy strącać

– kolędą

 

I tak we mgle niepewności błądzę pytaniem. Czy święta zniewoliła poezja, czy poezję ujarzmiły święta ?

 

 
 

50 LAT – PRACY TWÓRCZEJ MARKA SŁOMIAKA

20 Gru

Zaproszony oficjalnie przez: Poznańskie Towarzystwo Przyjaciół Nauk, Fundację – Centrum Rozwoju Kultury i Edukacji oraz Wydawnictwo Literackie ATENA, miałem przyjemność uczestniczenia w obchodach jubileuszu  poznańskiego poety – MARKA SŁOMIAKA, który w dniu 18 grudnia br. świętował  50 – lecie pracy twórczej. Spotkanie  pod patronatem Honorowym Prezydenta Miasta Poznania odbyło się w Sali Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu, przy ulicy Mielżyńskiego 27/29. Liczne grono osób przybyłych na obchody tego jubileuszu – /literaci, krytycy, aktorzy, sympatycy/ – miało okazję zapoznać się z przebogatą twórczością poety, pójść z Nim drogą wspomnień i literackiej refleksji. Marek Słomiak to nie tylko poeta, którego wiersze swą oryginalnością, wyszukaną metaforą, delikatnością symboliki głęboko zapadają w pamięć czytelnika, to również wspaniały animator kulturalnych przedsięwzięć, niestrudzony bojownik o godne miejsce literatury w życiu każdego człowieka. Stąd credo literackie poety, które jawi się samorzutnie podczas lektury Jego utworów: Permanentnie rozbudzać i pielęgnować wrażliwość drugiego człowieka. Podczas spotkania – Jubilat prezentował swoją najnowszą książkę poetycką – „WIERSZE WYBRANE”, wydaną tuż przed jubileuszem przez Wydawnictwo ATENA. Gratulacje, laudacje popłynęły szeroką rzeką. Do wielu nagród i wyróżnień Jubilat dołączył Medal LABOR OMNIA VINCIT, który otrzymał z rąk  dr-a Mariana Króla, Prezydenta Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego, przyznawany za zasługi w pracy organicznej. Ja natomiast miałem przyjemność wręczyć Jubilatowi trzy czerwone róże z życzeniami ad hoc:

Wiadomo, że Marek Słomiak to literatury piękny kwiat.                                                                        Marku.Wspaniałych wierszy – na następne 50 lat!

 
 

KOLEJNA ŁAWECZKA LITERACKA

17 Lis

Jutro – trzecia niedziela miesiąca. Jak zwykle ŁAWECZKA LITERACKA w Botaniku od godziny 16 – tej będzie oczekiwać poetów i sympatyków poezji. Temat spotkania jakże piękny – DOM. O domu pisali wszyscy poeci. Wiele wierszy traktujących dom jako ojczyznę, zapadło głęboko w serca Polaków.

Wielka szkoda, że podczas uroczystości rocznicowych zabrakło akcentu stricte literackiego, wierszy niosących wiarę w wolność, utworów nasyconych głębokim patriotyzmem, budzących niezachwianą wiarę w odrodzenie się Polski. Sądzę, iż takie wiersze pojawią się na niedzielnym spotkaniu w Botaniku. Osobiście przeczytam wiersz Marii Konopnickiej pt.” PIEŚŃ O DOMU”. To prawdziwa perełka w głoszeniu miłości do ojczyzny. Na ŁAWECZCE zaprezentuję również swój wiersz pt. ” PROSTY WIERSZ O DOMU”. Jestem przekonany, że zostanie ciepło przyjęty przez słuchaczy, sprowokuje do refleksyjnego spojrzenia na swoje „cztery ściany”.

W imieniu organizatorów -/i tu chylę kapelusza przed Marią Magdaleną Pocgaj/ – serdecznie zapraszam.

 
 

MOJA WIZYTA W PAŁACU JANKOWICE

03 Lis

              PAŁAC JANKOWICE  k/ Tarnowa Podgórnego przez lata w ruinie, od maja br. otworzył podwoje dla mieszkańców.

Cześć i chwała Tym, którzy przyczynili się do przywrócenia świetności budowli jak również do rewitalizacji pięknego parku, który pałac otacza. Właśnie tu rozpoczęło swą działalność Tarnowskie Centrum Senioralne, Uniwersytet Trzeciego Wieku. Bogaty program proponowanych imprez ciąży zdecydowanie w kierunku propagowania zagadnień kulturalnych, pobudzania aktywności obywatelskich poprzez krzewienie historii, realizację projektów dot. integracji pokoleniowej. Pojawia się wiele imprez dla dzieci i młodzieży.

             W dniu 04. 11. br. o godz. 17 – tej pałac przyjmie sympatyków literatury, ugości poetów -/tych”zawodowych” i amatorów piszących najczęściej „do szuflady”/  – w ramach inauguracji spotkań pod nazwą – DOTYK SŁOWA. Spotkanie poprowadzi Alicja Kubiak – literat, krytyk literacki o wielkim sercu i twórczych możliwościach. Z wielką satysfakcją przyjąłem Jej propozycję wzięcia udziału w inauguracji tego literackiego przedsięwzięcia. Mam cichą nadzieję, że Słowo – żywe Słowo tak bardzo dzisiaj poszukiwane, na dłużej zagości w pałacowych komnatach.

W imieniu własnym, serdecznie zapraszam na ucztę Słowa.  OJ BĘDZIE SIĘ DZIAŁO – LITERACKO.

 
 

GALA POEZJI I MUZYKI – W PAŁACU LUBOSTROŃ

22 Paź

To już XIX edycja konkursu poezji ekologicznej. Tym razem temat przewodni jaki zaproponowała Pani Janina Drążek – prezes Stowarzyszenia Ekologicznego w Barcinie, brzmiał: „KAMIEŃ I DRZEWO PAMIĘTA„. Osobiście, w tym roku nie brałem udziału w konkursie, jednak ku mojemu miłemu zaskoczeniu – zostałem zaproszony na galę do pięknego pałacu Lubostroń. Tak więc w dniu 20 bm. o godzinie 15.30 dotarłem do tego urokliwego miejsca i wspólnie z licznym gronem przybyłych gości przeżywaliśmy kolejne akcenty tego wspaniałego, galowego święta poezji i muzyki. Pierwsza nagroda w konkursie, przypadła Magdalenie Cybulskiej z Łodzi. Po wręczeniu nagród i wyróżnień, był czas na prezentację poezji Stefana Garczyńskiego, recytację wierszy z pokonkursowego  almanachu do którego wstęp napisał Jakub Kawałek. Wiersze prezentowali uczniowie szkoły podstawowej. Recytacja wypadła pięknie, otworzyła pole do głębokich refleksji, zadumy… Po recytacji – muzyka, pieśni. Zostały przywołane utwory patriotyczne z różnych okresów naszej historii. Za sprawą artystów: Ludmiły Małeckiej i Artura Grudzińskiego, przeżyliśmy wspaniałe chwile wypełnione powrotem tego co ongiś się zdarzyło i zostało zapisane, utrwalone na zawsze  słowem i muzyką. Koncert – autentyczna lekcja patriotyzmu. Uczestnicy tego uroczystego spotkania, otrzymali na pamiątkę egzemplarze almanachu, które niewątpliwie zaświadczać będą o miłości do ojczyzny, umiłowaniu przyrody i zawsze przypominać będą o Janinie Drążek, której niespożyte siły i oddanie sprawie zasługują na hymn pochwalny.

 
 

WSPANIALE, ŻE DOBRZY LUDZIE SĄ JESZCZE NA ŚWIECIE

18 Paź

MOJA PRZYGODA W MARKECIE.

To działo się dzisiaj.

Podchodzę do kasy w swarzędzkim Kauflandzie, chcę płacić za zakupiony towar i stwierdzam, że nie mam przy sobie karty płatniczej. W portfelu niecałe 30 zł. żywej gotówki -/w tym przewaga bilonu/, rachunek opiewał jednak na złotych 33. Zwracam się do bardzo uprzejmej kasjerki aby była tak łaskawa i według matematycznego wyliczenia ujęła coś z moich zakupów. Ku mojemu zaskoczeniu, stojący  za mną klient, pan o sympatycznym wizerunku zaproponował, że On z własnego portfela brakującą kwotę pokryje, co uczynił uśmiechając się do mnie. Byłem mile zaskoczony. W tej sytuacji, pozostało mi tylko szczere podziękować. Nieznajomy stwierdził, że zdarza mu się wspomagać tych co wyciągają rękę na ulicy, więc dlaczego nie ma pomóc porządnemu człowiekowi, który znalazł się w małym kłopocie.  Poczekałem przy wyjściu ze sklepu, jeszcze raz podziękowałem, wręczyłem sympatycznemu Panu swoją wizytówkę licząc na to, że uda mi się zrewanżować – oddać dług swoimi wierszami ze strony internetowej.

W domu w Siekierkach Wielkich, rozważając zaistniałą sytuację, powrócił do mnie dawno temu napisany wiersz, traktujący o tych, którzy na ulicy „zgłaszają się” po papierosa lub monetę.

POZNAŃ TO BRZMI DUMNIE

Idę do pracy.

Jeszcze głowa po nocy się kiwa,

słyszę: szefie, dasz papierosa?

Szefie: dołożysz złociaka do piwa?

Myślę już trzeźwo i jasno.

Dumam jak z tym sobie radzi:

Warszawa, Wrocław, Kraków?

Poznaniacy mogą z dumą głosić:

Mamy miasto szefów i żebraków.

 

Tak się składa, że ja także najczęściej nie odmawiam. Niechaj nawet ten, na swój sposób proszący, pomyśli sobie: „są jaszcze dobrzy ludzie na świecie”.

Nieznajomemu – jeszcze raz dziękuję /uratowałem marchewki, za którymi przepada mój króliczek Kuba/, mając nadzieję, iż moje wiersze łatwo trafią do Jego dobrego serca i spełnią rolę zadośćuczynienia.