RSS
 

Archiwum kategorii ‘DYWAGACJE OKAZJONALNE’

DYWAGACJE OKAZJONALNE

07 Maj

 

 

 

W roku 2008 – Dom Wydawniczy Harasimowicz, wydaje moją trzecią książkę poetycką,
pt. „ DYWAGACJE OKAZJONALNE”.
W rozdziale pierwszym – ECHA TYM CO ODESZLI – wspominam wierszem: Jana Pawła II-go,
Klemensa Janickiego, Nikifora, Marka Grechutę, Czesława Niemena,  i innych, o których nie wolno nam zapominać. Oto jeden z utworów tej części:

 

 

 

 

TO TY CYPRIANIE – KAMILU

Bóg tylko udaje,
że o nas zapomniał.
My – udajemy, że pamiętamy.

Nie zabrałeś mnie do Nikąd…
Szczyt piramidy słowa.
Błękit nieba dotyka kolędy.
Muzyka wierszy spod klawiszy
upadłego na bruk fortepianu.

Kolejne rozdziały książki, noszą tytuły:
SACRUM… TAKIE SOBIE, GRZESZNE MYŚLI NAŁOGAMI PISANE, REFLEKSJE CZASAMI EKOLOGICZNE, ONO ONA ON i COŚ WŁASNEGO DLA…
Wiersze dotykają człowieka, który jest zdany na ustawiczne branie się za bary ze Światem.
To są wspomnienia, żal za tymi co odeszli, to dzień dzisiejszy niosący uśmiech i łzę, to także jutro, które już dzisiaj wyzwala określone emocje, nadzieje, pragnienia, tęsknoty…
Po  wydaniu „Dywagacji okazjonalnych”, mając również w swym dorobku publikacje wierszy
w almanachach pokonkursowych, antologiach, prasie literackiej; po kilku spełnieniach prozatorskich /esej, krytyka literacka…/, zostałem przyjęty do grona członków Związku Literatów Polskich. Dzieje się to wszystko, w 10-tą rocznicę mojego zmagania się z wierszem.
To „ zmaganie się” – to wcale nie przesada. Zdarza się, iż praca nad wierszem wyciska siódmy pot.
Piszącemu, szanującemu swe pióro, a przede wszystkim Czytelnika zależy, by utwór dotykał nie tylko pięknego słowa, wysublimowanej metafory, lecz przede wszystkim płynącej słowem rzeki filozofii.
Na okładce książki – znajdziemy wiersz, który tę prawdę w pewien sposób przybliża.
Utwór zatytułowałem:

RUCH JEDNOSTAJNIE NIEZBORNY

Zielonowilgotna wiosna
Błękitnoupalne lato
Jesień złotodżdżysta…

Srebrnopuszysta biel
stępioną kosą
gasi zapachy
kaczeńców
róż
astrów
Upadek flakonu
Bzy…
Ulotna mgła
ponadczasowości

Jak wynika z przedstawionych tytułów rozdziałów książki, każdy czytelnik wierszy winien znaleźć coś dla siebie, o sobie, o wrogu i przyjacielu.
Na pewno nie będą to poszukiwania uciążliwe, nachalne, smętne.

POETYCKA SKLEROZA

rzeki leniwym nurtem
księżycem w gwiazd pióropuszu
lasem strzegącym muchomora
łąką w umizgach stokrotek
wszędobylskim ostem
róż wyniosłą zadumą
zdradzę tajemnicę wiersza
tylko tobie
opowiem o wietrze marudzącym
mówiłeś już o tym
sto razy

Jestem pełen nadziei, że Czytelnik przywołując „swój” wiersz z tej książki, w chwilach zadumy, refleksji, będzie wracał do niego. Może raz, może dwa, a może sto razy, mimo, iż pojęcie sklerozy będzie w Jego przypadku całkowicie obce, może nawet (czego serdecznie życzę), nigdy wystąpi.