RSS
 

Archiwum kategorii ‘WIERSZE, FRASZKI, AFORYZMY’

PRZEBUDZENIE

21 Sty

SPÓŹNIONE ŚNIADANIE

 

Noc…

Ostatnia gwiazda szeptu oczu

Wiatr spełnieniem uśpiony

 

Wołam jaśniejącym niebem

Więziona zmiętością pościeli

– nie odpowiadasz

Stół nienasyconych ramion

tonie w bieli prześcieradła

 

PORA NA AFORYZM

14 Sty

SZCZYTOWANIE

 

Mieć szczytne cele,

a zdobywać szczyty,

to wyłącznie kwestia

p o d e j ś c i a

 

MÓJ WIERSZ W NAJNOWSZEJ „GAZECIE KULTURALNEJ”

13 Sty

WNIEBOWZIĘCI

PRZEMIJANIEM

 

Jesienią

nie czekajmy na jaskółkę

Zimą

dokarmiajmy sikorki

Jesień…

Liście gamą barw pogubione

Zima…

Biel śniegu oka zmrużeniem

Teraz

– babie lato

Ty nostalgią zmęczona

hołubisz dzień zbyt krótki

 

Jutro – zmiana czasu na zimowy

 

Czas…

Nie zna granic przemijania

Słońce

Księżyc

Deszcz

Śnieg

Ty – ja

 

Słowem – kocham

wiosna obudzi nas ze snu

biciem zegara

nakręconego kluczem marzeń

Klucz szczerozłoty

znalazłem tamtej jesieni

Porzucony w kąciku pragnień

w pajęczynie czasu

– tobą więzionego

 

 

 

POŻEGNAĆ CISZĘ

07 Sty

  REZYGNACJA /?/

 

Ucieczka od zgiełku

Ptak przed burzą w zakamarkach ciszy…

Pod kloszem twego pocałunku

wypatruję deszczu oczyszczenia

– krzyczę wybawieniem

w ciszę przypadkowej łzy

 

NASTROJE WIGILIĄ PISANE

04 Sty

WIGILIA

    PRAGNIENIEM

           WYŚPIEWANA

/TAKĄ CIĘ WYMYŚLIŁEM/

 

Zieleń drzewka

w twych oczach zbłąkana

Głos

łagodny

życzliwy

Uśmiech

nad karpiem pochylony

Wieczór

Cicha Noc

Nadzieja

kolejnym dniem szczodra/?/

 

Śpieszmy się pójść do nieba

zanim smutek karpia

opłatkiem przełamany

zblednie gwiazdą

– ostatnią

 

 

 

BŁĄDZIĆ – LUDZKA RZECZ

30 Gru

ZDARTE DYLEMATY

 

Błądzę

gorącem piekła

nieba aksamitem

– Mefisto

– Piotr

 

Jutro

kupię nowe buty

 

TRYPTYKU CZĘŚĆ TRZECIA

28 Gru

    –   III   –

 

Księżyca pół

– Pełnia księżyca

Nieśmiałość wschodu słońca

– Słońce w zenicie

dumne źrenic zniewoleniem

Ucieczką czasu niecierpliwy

w drzew listowiu szukam zieleni twej sukni

ogrodem zagubionej…

Naga młodości pożądaniem

na skrzydłach gołębicy lecisz do mnie

Stukasz w okno oczekiwaniem ziaren

tamtych uniesień

Zagubiona moim zagubieniem

fruniesz poematem mroku w jasność dnia

Tarczę słońca toczysz po kocich łbach przemijania

w otwarte na oścież okno wspomnień

Nocą namiętny szept księżyca

strącasz w studnię krzyku pamiętania

 

Za szybą spłakaną deszczem – epitafium

– – literą nadziei w granicie zastygłe

 

 

 

 

CZĘŚĆ DRUGA

27 Gru

 –  II  –

Dusze…

Wyzwolone brakiem mgły

na lusterkach do ust przystawionych

w damskich torebkach oczekują

rumianych policzków w apogeum makijażu

Dusze…

Wiarą głęboką tajemne

balansują na krawędzi oczekiwania szczęścia

w wielkiej księdze zapisanego

– wiecznością

Czas…

Ikona serca

na papierowej wstędze EKG malowana

Puls staje dęba narowistym rumakiem

spłoszonym gromem z jasnego nieba

błyskawicą wiecznego zatracenia

 

Na ziemskim padole stygmaty czasu

znaczone piętnem przetrwania

To nie ryby Azji Tuhajbejowicza

to promienie słońca w sumieniach wykłute

na przekór sponiewieranych suszą kontynentów

krwawym wojnom pod sztandarami pokoju

zdradom w imię wydumanej świętości

 

ZAPIS WIECZNOŚCI – TRYPTYK – CZĘŚĆ I

26 Gru

        PRZETRWAĆ 

PRZED OKNEM ŻYCIA

                 – I –      

 

Tyle kart w księdze życia zapisanych

W siwych włosach szukam

rzeki

morza

oceanu spełnienia

 

Czas…

Zniewala

wtłacza w piąty kąt metafizycznych doznań

W oknie życia – porzucona niewinność

maleńką rączką wskazuje niebo

Cmentarze chłodem marmurów bogate

soplami lodu wygasłych spojrzeń

śnią sen dusz

mrokiem grzechu zatraconych

– wieczność

wabiącą światełkiem nadziei

 

 

 

 

DWULICOWOŚĆ UZASADNIONA ??

23 Gru

 WIGILIA ELIT

Dzień w dzień – darli koty.

Przy opłatku – słowne pieszczoty.