RSS
 

Archiwum kategorii ‘WIERSZE, FRASZKI, AFORYZMY’

WIERNOŚĆ POWROTÓW

12 Lip

  UCIECZKI

              POWROTY

Wokół mnie pierścień zieleni

toczy się lepką ciszą

w krainę zdradzonych doznań

Kawałek po kawałku

skleja rozbite pragnienia

nadzieje pogruchotane

nadmiarem monotonii

 

Wiatr w przyjaznym oddechu

Ufność busoli pozbawiona

Ucieczka zdradą podpisana/?/

Tylko powroty dotykają wierności…

 

Rzucona kotwica

zgrzytem ogniw łańcucha

wraca na dno rozterki

do następnego rejsu

wzburzonych myśli

pod żaglami cudu

– oczekiwania

 

 

 

KTO PYTA – NIE ZAWSZE SIĘ DOWIE

07 Lip

 

        PROSTE ODPOWIEDZI

        NA KRZYWE PYTANIA

 

Pytasz

Po co nam noc

Po co dzień

– Odpowiadam

wiersza zamyśleniem

 

Noc jest po to

by gwar dnia mógł się wyłonić

z ciszy mroku

Dzień jest po to

by noc snem

zapamiętała światło

w twych dłoniach uwięzione

 

To takie proste

Jasne

Okrągłe

Gładkie

To nasz świat

Okrągły

Gładki

JasnoMroczny

w którym spod powiek

uniesionych przebudzeniem

życie objawia zagadkę istnienia

by za chwilę mrużyć oczy

porażone światłem znaków zapytania

błądzących bezdrożami niejasności

 

Pytasz nieśmiało…

 

 

 

 

 

 

 

 

TWOJE KOLORY

04 Lip

      Z ZIELENI W BŁĘKIT

/Kornelii – mojej maleńkiej wnuczce/

 

Ocean falujących traw

Zieleń drzew monumentalna

 

Pod lawiną nadziei

pośród motyli tańczących

nad białym kobiercem kwiatów

zniewalających nektarem przetrwania

róż twych policzków po drabinie malachitu

wciąż wyżej i wyżej w dotyk uśmiechu nieba

 

Kolor twoich oczu

zachwiał nieboskłonem

 

Wspomnienie czerwcowych chwil – nad morzem. 

 

 

WIERSZE PUBLIKOWANE W PRASIE LITERACKIEJ

29 Cze

MIESIĘCZNIK  LITERACKI – „GAZETA KULTURALNA” – CZERWIEC BR.

 

        ADAM – EWA

W SŁOWIE ZAGUBIENI

 

Słowo…

Było na początku

 

Pogrążone w odmętach

tajemnicy wszechświata

w poszukiwaniu ciemności

nieba jasnością – utracone

 

Światło – mrok

Dzień – noc

Wody – lądy

Lew – mysz

On – ona

Nagość ciał

w szatach niewinności

Ślady bosych stóp na piasku

Ocean zieleni

Drzewo życia

Dobro – zło

w listowiu splątane

 

GŁOS…

Przestrogą klęski

popłynął w świata przeistoczenie

– – Na początku

 

MIESIĘCZNIK – „PROTOKÓŁ KULTURALNY” – NR 69.

 

      GRZECH

 

Z ciszy ogrodu

świergotem ptaków nasyconej

przepadam w tumulcie miasta

Dzień

warkotem aut opętany

Noc

natarczywą iluminacją świateł

przez zasłonę zmęczonych powiek

Na przystankach autobusów tramwajów

czekam na światła nadziei…

 

Pulsem miasta porażony

nie widzę rajskiego drzewa

Nagość Ewy

upałem wyzwolona

 

Dziura w plastikowej torbie

… Jabłko po asfalcie

 

 

 

 

 

 

DRAMAT SATELITARNY

27 Cze

    ULOTNOŚĆ

 

Księżyc

na mrocznym płótnie nieba

złotą akwarelą malowany

 

Zaduma nad boskością talentu

 

Deszcz…

 

Krople żalu

po czarnej czaszy parasola

strugą złotą w noc

– – bezksiężycową

 

MAKSYMY BAŁTYKIEM WYŚPIEWANE

26 Cze

 *     *     *

Kto uporczywie kłamie,

temu prawda dokuczliwie doskwiera.

 

 *     *     *

W szalonej pogoni za kimś,

zważ czy nie uciekasz przed sobą.

 

 *     *     *

Pragnąc udać się na kraj świata,

pamiętaj o kulistości Ziemi.

 

 *     *     *

Wszechstronną wiedzę o miłości posiadają ci,

którzy nigdy nie kochali.

 

*     *     *

SPIEKŁ SIĘ NA RAKA.

RAKI WYCOFAŁY SIĘ W POPŁOCHU.

 

WIERZYĆ W CUDA?

24 Cze

    NASZA WIARA

 

Świt

rodzi się furią świateł brzasku

Oczy zmrużone

Bojaźń pod powiekami skrywana

Cud przemienienia Nocy w Dzień

Lęk przed światłem Dnia

Lęk przed Nocy mrokiem

Noc kirem okryta

Dzień jasnością zniewala

Mrok – Światło

Woda – Wino

Cud przemienienia…

 

Tak mało potrzeba

by na twej smutnej twarzy

uśmiech zagościł

– – Cudowny

 

CZELUŚĆ TOREBKI

23 Cze

ROZTARGNIENIE 

       – ? –

 

Noc

Bezlitosna

Zagadkowa

Niewiadoma

powagą ciemności

prostego równania

gdzie  „x”

pragnął uciec przed snem

w otchłań pełni księżyca

 

W pełni świadomy

uwięziony w twej torebce

biega szaleńczo

po klawiaturze telefonu

 

–  Miałaś zadzwonić

przed zmierzchem

 

 

POWRÓT ZNAD MORZA – DEZAKTUALIZACJĄ

22 Cze

DYLEMAT

Zerwał się jak pies z łańcucha.

Siła, czy łańcuch do kitu?

 

ROZBIEŻNOŚĆ

Głodnemu chleb na myśli.

Syty myśli o drzemce.

 

ZDARTA PŁYTA

Ucz się ucz…

Klucz do potęgi, dawno temu

poza nawias nauki wyrzucony.

 

KOLEJE RZECZY

Miłość od pierwszego spojrzenia.

Ostatnie – po rozwodzie.

 

 

 

 

 

BALANSUJĄC MIĘDZY NOCĄ A DNIEM

04 Cze

  BIAŁE NOCE   /?/

 

Stało się tak …

 

Mrok zapadł w samo serce dnia

Przerażona

pytasz kto wstrzymał wędrówkę słońca…

Twój głos

drży świec migotaniem

W karnym szyku ustawione

przy drodze do nikąd

odmówiły odpowiedzi konaniem

– – Powolnym