RSS
 

Archiwum kategorii ‘WIERSZE, FRASZKI, AFORYZMY’

W KRĘGU POSZUKIWAŃ

11 Wrz

ROZWAŻANIA

 

Tak łatwo

czerń oddzielić od bieli

Myśli złe

od dobrych

oddzielić tak trudno

 

Z pajęczyny dróg

wybrać tę ku szczęściu…

Tak łatwo

Tak trudno

 

 

 

 

JESIEŃ NA HORYZONCIE

06 Wrz

      DNIEM LATA

BŁOGOSŁAWIONA

 

Trawy w zimnym srebrze rosy

Ostra świeżość powietrza

Noc

chłodem gwiazd rozdygotana

otwiera kolejny rozdział

księgi pisanej liści szelestem

 

Twoje spojrzenia

w chabrach zagubione

pocałunki błądzą

maków czerwienią

smak pieszczot

ciepłem wiatru pamiętany

 

Na widnokręgu jesieni

słońce lata na amen…

– Zastygłe

 

 

CZEKAJĄC NA… MEDYKA

01 Wrz

                            MEDYCYNA

                   ZA ZAMKNIĘTYMI DRZWIAMI

 

REJESTRACJA W NFZ

Kto pierwszy, ten… ma szansę za dwa lata.

 

BEZ WIZJI

Czekał tatko latka…

Dzisiaj żonę poznaje po głosie.

 

DETERMINACJA

Człowiek – to brzmi dumnie.

Terminu wizyty, doczekał.

W trumnie.

 

SPECJALNOŚĆ – ORATOR

Długo rozprawiał o profilaktyce,

gdy na włosku wisiało życie.

 

BŁĄD W SZTUCE?

KRYTERIA ZANIŻONE

Takiego medyka na poniewierkę!

Zamiast chorej – wyciął zdrową nerkę.

 

     RESUME

Gdzie Kaszpirowski?

Gdzie inni uzdrowiciele?

Dzisiaj tak bardzo potrzebni.

/To nie żaden bzdet/

Chorym została wiara

w ich dar boski.

Większa niż w NFZ.

 

 

 

ZE ZMRUŻENIEM OKA

26 Sie

     TRAGIZM

NA WŁASNE ŻYCZENIE

 

   *     *     *

Tańczył do upadłego.

Padając złamał nogę.

 

*     *     *

Przez życie, pędził na skróty.

Życie skróciło pendolino.

 

   *     *     *

Kochał na zabój.

Zabił go mąż kochanki.

 

*     *     *

Szukał igły w stogu siana.

Nadział się na widły.

 

     *     *     *

Zawsze płynął z prądem.

Tylko raz –  prąd popłynął przez niego.

 

     *     *     *

Mieczem wojował.

Zginął pod kołami tramwaju.

 

 

WYŻSZOŚĆ NOCY NAD DNIEM

17 Sie

        TY

CIEMNOŚCIĄ OBJAWIONA

 

Przyszłaś nocy tajemnym zachwytem.

Promień słońca znaczył ślady twych stóp

– pożegnaniem…

 

Jak ukryć jasność za dnia widnokręgiem?

Wypowiem zaklęcie:

– Niech NOC się stanie!

 

 

WIELKA PORA NA „ZŁOTĄ MYŚL”

16 Sie

                    BIEGUNY

OCZEKIWANIEM ZATRACONE

 

Oczekiwać cudu

– mierzyć w zenit nadziei.

Niedoczekanie – pudło,

nadirem szydzące.

 

 

PORA NA NOWY WIERSZ OGRODEM NAPISANY

13 Sie

                 TY

W MOIM OGRODZIE

 

Słońcem przebudzony

drżę zachwytem zmysłów

– światła

– ciepła

Z dala od prozy gwaru ulicy

chłonę poetykę szumu drzew

zmysłowość szeptu liści

malachitem nasyconych

Na skrzydłach doznań

frunę z jabłoni na gruszę

z gruszy na brzoskwinię

Tu usadowiony

w śpiewie drozda

zanurzam dłonie

oczekiwaniem namiętności

Nuty pieśni zapisuje

oczu twych zielenią

liściom skradzionej

 

Rajem zauroczona

światła nagością

ciepła pieszczotą

brzoskwiń słodyczą

…w serce

 

 

 

 

DYLEMAT ZWYCZAJNIE OGRODOWY

06 Sie

         PTASIE

    DYLEMATY

 

W moim ogrodzie

– gołębie…

 

Dzikie

Wolne

Wolnością przyjazne

 

Wczesnym rankiem

czekają na garść pszenicznych ziaren

 

Ptaki powietrzem stworzone/?/

Powietrze dziełem ptaków/?/

 

Skrzydeł łopotem

kroją bezgraniczną przestrzeń

by ofiarować w podzięce

–  – ziarenko oddechu

 

 

 

 

WIERZYĆ – NIE WIERZYĆ, OTO JEST PYTANIE

02 Sie

OMEN

Minie siedem lat tłustych.

Po nich – totalna stagnacja

i chudych lat czternaście.

Pytasz: Czemu nie siedem?

Cóż – KUMULACJA.

 

 

TAK WIELE I NIEWIELE POTRZEBA

31 Lip

CODZIENNOŚĆ BIELI

/Poecie – Zdzisławowi Zielińskiemu/

 

Wola przetrwania

niesie w kolejny dzień

w nowe doznania

pisane radością

smutkiem

nadzieją

Wystarczy uciec z mroku

unieść powieki

by dzień

bielą koszuli

rozwieszonej na sznurze

załopotał na wietrze

– pulsem istnienia