RSS
 

Archiwum kategorii ‘WIERSZE, FRASZKI, AFORYZMY’

MOJE AFORYZMY W BIEŻĄCYM MIESIĘCZNIKU – „AKANT”

24 Cze

AFORYZMY PRAWDZIWE

 

   *     *     *

Chcąc spojrzeć prawdzie w oczy,

należy zdjąć ciemne okulary.

 

 *     *     *

Gdy prawda wychodzi na jaw,

często z hukiem zamyka drzwi.

 

     *     *     *

Dochodząc prawdy, można zginąć

pod ciężarem paragrafów.

 

     *     *     *

Prawda bez rezonansu zrozumienia,

to rumak bez jeźdźca.

 

 

ROZSTANIA – POWROTY

05 Cze

   CONSTANS  

         UŚMIECHU

Dzień

odpływa w ramiona nocy

Powróci

gdy świt się zbliży

na wyciągnięcie ręki

po kubek gorącej kawy

czarnej samotnością przebudzenia

Odchodzimy – wracamy

Powroty – rozstania

Słońca – księżyce

Radości – smutki

Ulotność chwili…

 

Karkołomność zdarzeń

na trapezie pod kopułą namiotu

gdzie tylko klaun uśmiechem wita

– żegna uśmiechem

 

KSIĘŻYC, SŁOŃCE I TY…

18 Maj

  KWESTIONOWANA

SŁODKOŚĆ KSIĘŻYCA

 

To nie twoja wina

że księżyc utonął w chmurach

Niech tonie

Dawno temu straciłem wiarę

w jego moc tajemną

Zmienność twarzy

Rogal

Pączek

I ten blask

– ukradziony

– kłamliwy

 

Nagość

ukryjemy za kotarą mroku

Dnia zenitem

spocznie na ołtarzu doznań

w intencji prawdy Słońca

 

 

PRAGNĄĆ, CZEKAĆ I …

30 Kwi

        PRAGNIENIE 

  / Markowi Słomiakowi/

 

Przestrzeń doznań

pożądaniem otwarta

 

Tajemnicza oczekiwaniem cudu

poszukiwaniem  zagubionej prawdy zmęczona

 

Pragnieniem dotyku nieba stajesz na wierzchołku góry…

Trwa niewzruszenie na swoim miejscu

Niebo śliskie zmiennością nastroju wymyka się z rąk

 

Kosmate niespełnienia grzmotem wodospadu

w krainę cienia żalu za utraconą cząstką

– ludzkiej naiwności

 

NA HUŚTAWCE DOZNAŃ

19 Kwi

NAWRÓCENIE ZIEMI

 

Odszukać  zagubione skrawki błękitów

Uszyć z nich niebo słońcem gorące

Chłody przegonić na cztery wiatry

Piąty – zatrzymać dla siebie

Zwiędłą zieleń rozkołysze nadzieją

 

Wodą życia

brzuch ziemi napełnić żarłocznie

 

– Trawy zbudzą się z letargu

– Drzewa konarami uderzą w niebo

Podarte strzępy nieboskłonu

stadem spłoszonych ptaków

odlecą do lądów szytych z piasku mgły

doskonałych  nieba niedoskonałością

 

 

IZOLACJA ZA WOALEM SMUTKU

03 Kwi

WIRUS

W KORONIE CIERPIENIA

 

Nagle zatrzymał się czas

Więzieni w czterech ścianach

trwamy kolejnym złowieszczym meldunkiem

Miasta – widma

Lęk na szubienicach ulicznych latarń zawieszony

Palce rękawiczką zbrojne stęsknione ciepła dotyku

Krzyk buntu za parawanem maski uwięziony

 

Nie zbliżę się do ciebie

Nie podam ręki

Nie wyjdę na ulicę

…Nie do twarzy mi w maseczce

 

STOPNIAŁ PIERWSZY ŚNIEG – TEJ WIOSNY

31 Mar

Zimą go nie było. Dzisiejsza noc – ogród śniegiem pobieliła. Marna to pociecha. Stopniał w pierwszych promieniach słońca. Lepiej przywołać strofy, które przetrwają satyrą. Proponuję zagłębić się w lekturze haiku, kierowanych do nowożeńców. W tych trudnych chwilach, tak bardzo potrzebujemy – uśmiechu.

NOWOŻEŃCY

    *     *     *

Klamka zapadła.

Obrączki wymienione.

Miłość w opałach.

 

    *     *     *

Ślubny kobierzec.

Panna do bólu Młoda.

Stary Pan Młody.

 

    *     *     *

Powiew welonu.

Muszka drżąca pod grdyką.

Mucha w rosole.

 

 

 

 

PRZYWOŁANIE WIOSENNEGO POWIEWU

25 Mar

UPŁYW CZASU

– BAGATELA

 

Zima za zimą

Rok za rokiem

Przemijanie…

 

Młodsza dziewiczą

zielenią wiosny

–  piękno świata

tulisz w swych ramionach

 

 

 

MINOROWO

24 Mar

SMUTEK

ZA SREBRNIKI

 

Zasnąć

Zapomnieć

Oddalić bezsens okrutnych czynów

Raniących słów

Zbudzić się

Uciec od zła

Nie dotykać smutku

 

Pocałunkiem Judasza wróci znów

Przepadnie powolutku dźwiękiem srebrników

toczących się po kocich łbach żalu

 

TAMTE WYNURZENIA W OPTYMISTYCZNYM WYMIARZE

22 Mar

KOLOROWE MISTERIUM

          SPEŁNIENIA

 

Byłaś tu…

Spostrzegłem ślad twej stopy

na piasku wyobraźni

zanim zmyła go fala oczekiwania

Byłaś tu…

Czułem to kołysaniem zmysłów

budząc świt zapachem twych włosów

 

Zostań ciepłem zagubionym w śniegu

zapachem deszczu w parny dzień lata

Kąpiąc się w kolorach przesytu

rozwiążemy tajemnicę niedorzeczności

 

Znużeni czerwienią

zatoniemy w błękicie tęsknot