RSS
 

Archiwum z miesiaca Lipiec, 2012

Coś bardzo aktualnego

31 Lip

W NADZIEJĘ

 

Złote światło morskiej latarni

mami

wabi

ster molestuje

Cała wstecz !

Ku zieleni !

Tylko z zielonych armat

można rozpieprzyć ten Świat

 

PRZEGIĘCIE

 

Wypowiedziane słowo – kocham.

Tu zaczęły się schody…

Ofiarowałem różę.

Tobie pachną weselne gody.

 

 

 

 

 

Czesław Niemen – późną nocą przywołany

26 Lip

ODDECH WSPOMINANIA

 

Pod Papugami

w lustrze wiszącym nad barem

– odbicie słońca jasności…

Biegniesz do mnie zwiewnością sukienki

Kolejny drink nie zatrzymał rozkołysanej huśtawki

Szum muszli – ten sam

Zastygł echem oceanu

Tylko ta jesień…

Mimoza

Płonąca stodoła

Domek bez adresu

Tylko ten Świat

– Dziwny

 

 

 
 

Wiersz – „Dysonanse”

26 Lip

Zgodnie z obietnicą – wiersz zamieszczam :

 

DYSONANS

 

 

Rozstajami dróg

ubieramy nagie ciała

Wspólna wędrówka nic nie zmieni

Spójrz

– Wiosna

– Lato

Poszarzałą bielą – szukasz Zimy…

Złota zasuszonym szelestem

– szukam Jesieni

Może zdążę przed słońca zachodem

Trwasz ironią uśmiechu na twarzy

Wczoraj –

liści czerwienią przesyceni

stąpaliśmy w nagość topolowych straży

 

HEJ !!

Sądzę, że wiersz wyzwoli akcenty przeżywania pt.  – Kobieta zmienną jest”.

Najlepiej – niech taką pozostanie !!

Jeszcze coś.

Jak łatwo zauważyć – wiersz został wzbogacony rymem.

Zanurza się w poetyce  : Leśmiana,  Tuwima, Grochowiaka,  o Jastrunie, Gałczyńskim – nie wspomnę.

Kocham tę rzewną nutę liryzmu – której tak mało we współczesne poezji.

Pozdrawiam !! – Z – jak Zygmunt.

 

 

 

 

Sprostowanie awaryjne

25 Lip

BEZ WYSIŁKU

 

Pamięć

Zapominać

Smutek

Radość

Tak mało trzeba

by Zapamiętać

uśmiechnięte twarze

 

 

 

AFORYZMY – AŻ DWA, FRASZKA JEDNA

25 Lip

Przemijanie…

Pędzi kpiąc z czerwonych świateł.

Mami latarnią ostatniego wagonu.

 

 

Oczekiwanie nakręcane niecierpliwością,

wydłuża wahadło zegara.

 

S. O. S.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy,

raz w roku gra – niezmiennie.

Ty grasz na nerwach cały rok,

Potrzebuję pomocy – codziennie !

 

Następnym wpisem w tej kategorii, bęzie mój najnowszy wiersz nad którym jeszcze pracuję.

Pisanie wiersza – jak zapewne wiecie, to nie takie hop – siup.

Zdarza się, że to ciężka praca, gdyż przez pryzmat wiersza piszący musi przede wszystkim postrzegać

czytelnika utworu – odbiorcę borykającego się z podobnymi, lub zupełnie odmiennymi problemami.

W jednym i w drugim przypadku, słowa wiersza muszą odnaleźć rezonans.

 

 

 

 

DROBNE USTROJE

21 Lip

 

 

DROBNE USTROJE

 

Zabiorę cię w ciszę

tysiąclecia traw

w przytulenie wieczności

złota gwiazd

/czerwone spadły wczoraj – gradobiciem/

Żyjesz

Żyję

Odnajdujemy się splotem dłoni

ciągle szczeniackich uśmiechów

Ciszą steraną dziewiczą zielenią traw

gwiazd złotem

zaciągamy zasłonę

wirowania Ziemi

 

 

MIESZCZUCH

 

Był tym wśród ludzi,

którego kogut – nie budził.

 

UPOJNA NOC

 

Świadek narodzin dnia.

Ocknął się tuż przed świtem.

Zorze poranne dotykały dna.

Pozostał kac – w pustej butelce zachwytu.

 

 

Pozdrawiam.

Do następnego – wiersza, fraszki, o aforyzmach nie wspomnę.

 

 

 

 

ŻYCZENIE i inne

14 Lip

ŻYCZENIE

 

Gwiazda spada z nieba

Żonę boli głowa

Dzielę się swym życzeniem

– kolacja u sąsiadki –

Jak rydz zdrowa

 

PEWNIK

 

Wszystko albo nic

Tak twierdzą niektórzy

Banknot na dłoni Cyganki

WSZYSTKO – wywróży