RSS
 

Archiwum z miesiaca Maj, 2014

ŁUCJA DUDZIŃSKA i MAREK CZUKU – W DĄBRÓWCE.

17 Maj

 

Wtorkowym popołudniem, 13 – go, o godzinie 18 – tej, liczne grono słuchaczy miało sposobność kontemplować utwory poznańskiej poetki, Łucji Dudzińskiej, debiutującej tomem poezji – pt. ” z mandragory” i „wytrawnego pisarza – poety z Łodzi – Marka Czuku, przedstawiającego swoje utwory zawarte w książce – „Nietrwała kompozycja. Wiersze metafizyczne i religijne„.

Omówienia utworów, kreślenia sylwetek twórczych poetów – dokonała w sposób bardzo wnikliwy, poetka poznańska – Edyta Kulczak. 

Wiele opinii utrzymanych w sympatycznym tonie popłynęło z sali; wiele refleksji i komentarzy na temat swojej twórczości wygłosili sami bohaterowie spotkania.

Rozstawaliśmy się w poetycko-sympatycznej aurze, planując następne dąbrówkowe spotkanie -/ 20- go maja o godz, 18 – tej/ z wierszami: Barbary Tylman i Marka Słomiaka.

 

 
 

WIERSZ PACHNĄCY ŚWIEŻOŚCIĄ NAPISANIA

15 Maj

 

METAMORFOZA

 

Zapomniałem swą twarz

lustra zakłamaniem

 

Moje dłonie

zagadką bezruchu pieszczoty…

 

Światło wynurzone z głębin mroku

szczerością twego spojrzenia

pamiętaniem uśmiechu

blasku oczu

włosów szelestu…

 

Bóg wiary rodzi się

nie do wiary twarzy

– zmartwychwstania

 

 

 

WRACAM WIERSZEM – ZIMOWĄ PORĄ NAPISANYM

12 Maj

 

 

MODA NA PLECAKI

 

Nie dogonię tamtych słońc

Przepadły za horyzontem

powtarzalności pożegnań

Nie zniewolę ptaków

żeglujących po oceanach błękitów

 

W dłoni

kolejna kartka z kalendarza

Wschód słońca różem oczywisty

kaleczy źrenice

Na gałęzi

płochliwe wróble

sikorki

Para srok

w skrzekliwej kłótni

… Sójka

prosi o walizkę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

TO ZAISTNIAŁO W OSTATNIM CZASIE

11 Maj

 

Minione dni maja – to wiele zdarzeń rozgrywających się na płaszczyźnie literackiej, w których z wielką satysfakcją i przyjemnością uczestniczyłem. Dostarczyły bowiem sympatycznych wrażeń, przeżyć, pozwoliły odnowić kontakty, spędzić czas na budujących dyskusjach itp.

Poetka -Danuta Bartosz, w Literackim Klubie Nauczycieli, prezentowała swoją książkę poetycką pt. ” TYLKO SMUTEK JEST WIERNY”.

W tym samym Klubie, /którego jestem członkiem/, pod wodzą Szefowej – Teresy Januchty, w dniu wczorajszym miały miejsce warsztaty literackie, wspomnienie zmarłego poety – Tadeusza Różewicza oraz ku mojemu zaskoczeniu – odśpiewanie „100 lat” dla mnie – Zygmunta, który 2 – go maja świętował swoje imieniny. Były też kwiaty, podarunki, gratulacje za moje drugie miejsce w XIX edycji  Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego – „NATURA MOICH OKOLIC” – w Zielonej Górze. Serdecznie wszystkim dziękuję, nie ukrywając zadowolenia i satysfakcji, może nawet dumy/?/.

Nie sposób również pominąć wieczoru w Poema Cafe, gdzie siódmego maja, poeta, krytyk literacki, eseista, wydawca, podróżnik…, Dariusz Tomasz Lebioda z Bydgoszczy – promował swoją najnowszą książkę poetycką – ” SPRZEDAWCA SKOWRONKÓW” – będącą poetycką refleksją, podsumowaniem podróży do Chin. Autorowi dziękuję za pięknie wydaną książkę i b. sympatyczną dedykację.

W bieżącym miesiącu, wynotowałem jeszcze pięć imprez w których zamierzam uczestniczyć. Czas pokaże czy będzie to możliwe.

 

 
 

MÓJ SYN – ARTUR – MARATOŃCZYK W KORONIE BIEGACZY

06 Maj

 

 

                                           STUDIUM MARATONU

        / Synowi – Arturowi – w maratońskiej biegów koronie / 

 

 

To nie mięśnie

kolana

stawy

To nie

ścięgna w bólu cięciwy

napiętego łuku

To oddech serca

znaczony kolejnym kilometrem

nadziei przetrwania

w arytmii rozważań

– było

– jest

– będzie

 

Do mety

– tak blisko

 

 

KOLEJNY KROK – W ŚPIEWAJĄCE MODYFIKACJE

04 Maj

 

Zasiali górale owies – żyto wypili.

 

Gdzie strumyk płynie z wolna – spodziewaj się powodzi!

 

Daj mi nogę, daj mi nogę – noga w gipsie.

 

INSPIRACJE – C.K. NORWIDEM

03 Maj

 

 

 

  W SUKURS NORWIDOWI

/na kanwie wierszy: XV Sfinks i XXVII Mistycyzm/

 

To ty

Człowiek

Istota kapłaństwem bezsilna

Kaleki

Niedołężny

Pustką przeżywania

wtłoczony w mistycyzm

zbłąkanej nocy

przepadasz świtem

Błądzisz szansą odnalezienia

tych samych miejsc

nadzieją powrotu do prawd

jutrzejszego dnia

zdjętych z krzyża krzyku

w ogrodzie snu

ciszy oddechu

 

NA MARGINESIE – MODYFIKACJI –

02 Maj

 

Publikowane w kategorii ” WIERSZE, AFORYZMY, FRASZKI – modyfikacje i skojarzenia powiedzeń, przysłów, piosenek, stanowią swego rodzaju antidotum na smutek, chandrę.  Tak jak jak w przypadku dobrego medykamentu, trafiają bezpośrednio w ognisko zapalne. Różnica polega  na tym, że nie wymagają konsultacji z lekarzem, bądź farmaceutą. Ciekawe pozostają opinie na temat tych krótkich, przewrotnych często – gęsto utworów.

Np. Agnieszka, zaproponowała swój tekst związany z popularną piosenką, z eksponowanym atrybutem stanowiącym zasadniczy element towarzyskiej zabawy:

” Mam chusteczkę haftowaną” – gdzie te nogi do rzucania?

 

 

 Odpowiedziałem swoją wersją, w tonacji jeszcze bardziej pesymistycznej:

„Mam chusteczkę haftowaną” – nie kocham, nie lubię, całować nie będę!

 
komentarze 3

Kategoria: OGÓLNA

 

C.D. -ŚPIEWNYCH MODYFIKACJI I SKOJARZEŃ

01 Maj

 

 

– Umarł Maciej umarł, już leży na desce…  Nici z prasowania.

 

– Stary niedźwiedź mocno śpi…  Prosiłam, nie chrap!

 

– Jeszcze po kropelce…  Nie wyrzucaj butelki!