RSS
 

Archiwum z miesiaca Kwiecień, 2015

CHWILA TWÓRCZEJ POSUCHY ?

30 Kwi

 

 

Absolutnie – NIE!

 

Napisałem fajne / moim zdaniem/ – trzy wiersze na konkurs poezji ekologicznej – organizowany od lat , przez Panią Janinę Drążek – wielce zasłużoną Prezes Stowarzyszenia Ekologicznego -BARCIN.

Tematyka tegorocznej edycji KONKURSU, dotyka rajskiego ogrodu, który – tuż za twoim oknem.

Temat ten, nie jest obcy poetom. Wręcz przeciwnie – inspiruje ciepłem przeżywania – grzechu i niewinności jednocześnie.

Reasumując, proponuję mój najnowszy wiersz z tej samej bajki, poza konkursem napisany:

 

 OCZEKIWANIE

 

Porą wiosenną

w swoim ogrodzie

gonię brąz ciała

 

Spoglądam na żabkę

– może ropuszkę

Zimnym pyszczkiem doskonała

całuje – EGO…

 

Wyzwolony

zastrzykiem optymizmu

zegarem- punkt dwunasta

za chwilę – lato…

 

Odszukam je

ciepłem przytulenia kurantów

Błogosławieństwem melodii ciała

–   Twego

 

 

 

 

 

 

 

 
 

REFLEKSJA – PORANNĄ WIOSNĄ PISANA

23 Kwi

 

 

ZIELEŃ

– JAK NADZIEJA

 

Może nadejdzie taki czas

że to co dalekie

stanie się bliskie

 

Co poza nami

w nas

… zamieszka

 

SAMO ŻYCIE – W DUPOWATYM UJĘCIU

19 Kwi

 

                             SALONOWIEC 

     WYMIERZONY WYKRZYKNIKAMI 

                               – TRZEMA 

 

Dzisiejsze życie

toczy się w  S a l o n a c  h 

Salon Meblowy

Salon Masażu

Salon Gier…

Miód

Malina

Wiosenny bukiet

z wierzbowych kotków

 

Gdy poczujesz

że życie w tobie kona

że zdruzgotany życia twego ster

– nie bierz przykładu z przodków /!/

 

Zanim wyzioniesz ducha

weź sprawy w swoje ręce  /!/

 

Czym prędzej odwiedź

– SALON NAGROBKÓW /!/

 

 

 

 

 

 

„KOMÓRKĄ” ZNIEWOLENI

16 Kwi

 

 

 

SENTYMENTY

 

Stary telefon

w kąt odstawiony…

 

Na widełkach słuchawka

drzemie tysiącami rozmów

wyznań

westchnień

 

Nie pytaj

dlaczego odkurzam go

maniakalnie

 

WIOSENNY POWRÓT DO – MODYFIKACJI PRZYSŁÓW, POWIEDZEŃ, ITP…

14 Kwi

 

Psy szczekają…

– Karawana w oazie.

 

Krowa, która dużo ryczy…

– na pewno głodna.

 

Złej baletnicy, przeszkadza

– choreograf.

 

Człowiek, człowiekowi – wilkiem.

Szczęście, że nie wyje do księżyca.

 

Telewizja, radio, gazeta

– kłamią!

Ty – taka medialna.

 

 

 

 

 

PAMIĘTANIE ŚWIATA ZDARZEŃ

12 Kwi

 

 

Pamięć…

Lapidarny puls życia,

zapisany turbulencją piękna– przeszłości.

 

 

ICH DWOJE

 PO TRZYKROĆ

 

Świat…

Przeżywany

Podglądany

Spisany na papirusach

komputerowych wydrukach

Rozpoznawany dotykiem

oglądem

Świat…

Szalony galopem dni

Marzeniami nocy senny

Niedopowiedziany

tajemnicą spojrzenia

zza woalu twych rzęs

– Świat

 

 

 

 

 

 

WIOSENNE PLANY

11 Kwi

 

 

 

AZYL

 

Tej wiosny

ukryję się w zieleni

Noc spędzę

w namiocie bzów

Wczesnym rankiem

wykąpię się w rosie

Od złych snów

ucieknę w ciepło

oczekiwania lata

 

 

WIERSZEM W TĘSKNOTĘ

08 Kwi

 

 

EDEN

– PO OMACKU

 

W ogrodzie pragnień

wśród jabłoni

oślepiony grotem aromatu słońca

szukam śladów stóp

dłoni błądzących pieszczotą

rajem pogubionych

 

Jabłko…

 

Rumiane oczekiwaniem

zapachu twych włosów

na poduszce

 

 

 

GRZECHÓW ODKUPIENIE

04 Kwi

 

 

ŚWIĘTA WIELKANOCNE,  to czas radości, płynący szeroką rzeką odrodzenia.  To czas zadumy, głębokiej refleksji nad sensem istnienia, przemijania. To podniosła, wyjątkowa chwila zmuszająca do podejmowania decyzji, w świetle tego, co w przyszłości rzutować będzie na nasze życie, na życie naszych bliskich.

W kategoriach wiary – to nadzieja na życie wieczne, dzięki ofierze złożonej przez Jezusa.

W moim wierszu  – prawda,  sfotografowana ciepłych zdarzeń nawałnicą:

 

 

MISTERIUM

 

Dotykam bólu  Słowa

Zdjęte z krzyża

na całunie wieczności

przetrwaniem nadziei

 

Odsunięty głaz

tajemnicą słońca narodzin

 

Nie jestem osamotnionym

niewolnikiem grzechu

Na palach

sąsiedztwo straceńców

 

Wieczność majestatu ofiary…

 

Skrucha

Żal

Otwarte drzwi rajskich łąk

 

 

 

 

 
 

WIELKANOCNA ZADUMA

03 Kwi

 

 

 

TY – W NAS

MY …

 

Stąpamy chłodem ziemi

Lawą wulkanów

śnimy szansę zastygłej wieczności

 

Z huśtawki Boga

spadamy w ramiona traw

spłakanych majestatem ofiary

– grzechów odkupienia