RSS
 

Archiwum z miesiaca Czerwiec, 2015

PRZEBŁYSKI LETNIEGO PORANKA

30 Cze

 

 

PRZEMYŚLENIA

 

Niepokój, to rozterka zranionej duszy,

trzepot serca w zamkniętej klatce niespełnienia.

 

 

ODKRYCIE SINGLA

 

Miłość…

Była

Jest

Będzie

Zmęczony teorią

zasypia samotnością

 

ŻYLI WŚRÓD RÓŻ, NIE ZNALI BURZ…

29 Cze

 

 

 

PRZESYT 

 

Był sobie król…

 

Paź uciekł z królewną

Znudzeni różami

podążyli dziarsko

na spotkanie burzy

 

Król

hołubi

niezapominajki

 

WIERSZ JAK MODLITWA

27 Cze

 

 

SPLECIONE  ŻYCZENIA

 

Bądź pozbawiona smutku

Pozbawiona bądź udręki

Trosk wszelakich bądź pozbawiona

 

Mnie obdarz

wiarą

miłością

bym po cichutku

życia przeszkody pokonał

 

Może spełnią się moje życzenia

Może twoje dary na mnie spłyną

Przysiądźmy pod gwiazdą nadziei

Niech zgaśnie ostatnią godziną

 

 

 

 

GIMNAZJUM PUBLICZNE W BIEDRUSKU I NIE TYLKO

22 Cze

 

Dwunasty dzień czerwca – piątek, popołudnie.

Poeci ZLP oddziału poznańskiego: Danuta Bartosz, Teresa Januchta, Elżbieta Gałęzewska-Krasińska, Maria Magdalena Pocgaj i  ja – Zygmunt Dekiert, przybyliśmy do Gimnazjum Publicznego w Biedrusku, na spotkanie z młodzieżą, aby podzielić się z uczniami swoją twórczością.

Lekcję poezji, zorganizowała Prezes Klubu Literackiego Nauczycieli Miasta Poznania – Teresa Januchta , literat – /proza, poezja/, niezmordowany animator kultury. Młodzież, z wielkim zainteresowaniem, w głębokim skupieniu wysłuchała prezentowanych przez poetów wierszy, refleksji na temat twórczości, miała okazję zapoznać się z genezą niektórych utworów. Znalazł się również czas na dyskusję i pytania, które jednoznacznie świadczyły o sporej wiedzy młodych słuchaczy, orientacji w kwestiach literackich dokonań. Pisząc notę z tego spotkania, nie sposób pominąć wielkiej życzliwości i sympatii, jaką zostaliśmy obdarzeni przez Dyrekcję Gimnazjum i nauczycieli. W ręce Pani Dyrektor, trafiły książki poetyckie poznańskich poetów, które także ku naszemu zadowoleniu, znajdą się na półkach szkolnej biblioteki.

Po spotkaniu, zostaliśmy zaproszeni do pięknego ogrodu Teresy, zlokalizowanego w pobliżu szkolnej placówki. Obowiązki gospodarza, obok Pani Domu, pełnił Jej przesympatyczny mąż – Józef. Ogród wspaniale prowadzony, krajobraz wręcz bajkowy. Piękna kaskada, oczko wodne pełne kolorowych rybek, krzewy, drzewa, kwiaty, które szumem kolorów domagały się podziwiania i rozkoszowania różnorodnością zapachów.  Należy nadmienić, iż do naszego grona, dołączyło kilkoro poetów, członków Literackiego Klubu Nauczycieli Miasta Poznania.  Kumkanie żab dobiegające z ogrodowego akwenu pełnego nenufarów, stanowiło naturalny głos w dyskusji, prowadzonej przy smacznym obiedzie, a następnie wspaniałym deserze. Burza przegoniła nas pod dach domu, gdzie w zacisznym pokoju dopełnialiśmy dzieła. W dyskusji, dotykano zagadnień związanych ze strukturą wiersza, stosowania -/lub  nie/- znaków interpunkcji, rozważano kwestie używania w zapisie wiersza wielkiej lub małej litery,  określeń „tomik poezji”? „czy książka poetycka”, etc…

Teresa Januchta zaprezentowała swoją najnowszą książkę poetycką pt. „W łusce dnia”, wydawnictwo  – Libra- 2015 r.  W książce tej, poetka zawarła  wiele osobistych refleksji zapisanych pięknym wierszem, osadzając Słowa utworów w pejzażu cierpienia i radości, rezygnacji i optymizmu, szarości i lawinie kolorów.

Dziękujemy Teresie za otrzymane egzemplarze, dziękujemy za zorganizowanie spotkania z gimnazjalistami, dziękujemy za smakowity poczęstunek, dziękujemy za wspaniałe obrazy ogrodem malowane i za żab kumkanie – osobne, wielkie podziękowania.

Takie spotkanie, wysiłek organizatorów, życzliwość i piękno natury, nie pójdzie w zapomnienie.

 
 

KTO JEST BEZ WINY…..

18 Cze

 

 

UKAMIENOWANIE

 

Kamienie myśli

mchem obrosłe

trwają wilgotną zielenią

melancholii

Sterane wędrówką

natręctwa cudu

przysiadły na rozstajach dróg

łzą szczęśliwości

 

Brnę

w jędrność spełnienia czerwieni

tamtego pocałunku

 

Głazu ciężarem

zabijam wyobcowanie

– Słowa

 

 

 

POSTRZEGAĆ INACZEJ

16 Cze

 

 

SEN

ZAGUBIONYCH KOLORÓW

 

Droga dnia

życiem zielona

 

Wędrówka w dotyk

róży czerwieni

 

Daltonista

 

TO MOŻE SIĘ WYDARZYĆ

11 Cze

 

 

KLAMKA ZAPADŁA

 

Odejść

Odjechać

Odpłynąć

Odlecieć

– Możliwości wiele

 

Zostać /!/

Poczekać na cud

 

ROK ZAGUBIENIA

10 Cze

 

 

ZIELONA HIBERNACJA

 

Moje uśmiechy

zielenią wiosny pogubione

 

Samotność błądzi

oczekiwaniem lata

Twój cień

moim snem niedościgniony

 

Nasze odbicia

w kałuży jesieni

 

Mikroskopijna nadzieja

w ciągłym uścisku

zimy

 

DZIWNE – WIOSENNĄ PORĄ

08 Cze

 

 

 

DWA KOLORY

 

Dzikie wino

wdarło się na taras zielenią

Zmusza do wędrówki drogami nadziei

 

Z utęsknieniem wyglądam jesieni

Tajemnicy czerwonych liści

Wina ust twoich

 

TO JUŻ ZA NAMI – CÓRKO ?

06 Cze

 

 

ZIELONY TRAMWAJ

 

W oczekiwaniu ciszy

na pograniczu zranionego krzyku

– odnalazłem twą łzę

 

Zastygła smutkiem na różowym policzku

Zrodzona z zaprzeczenia opiekuńczych zasad

złożoności pokrętnych definicji wychowania

pozostała solą buntu na twarzy jutra

 

Rankiem

zielonym tramwajem

pojadę po łzę radości

Bez biletu

Bez nadziei na wczoraj