RSS
 

Archiwum z miesiaca Wrzesień, 2015

UCIECZKA WIERSZA W ESPERANTO

29 Wrz

 

WSCHÓD WIERSZA                       POEM – LEWIGO

 

 

mogło być inaczej                                  povis esti alie

mogłaś nie przyjść                                 vi povis ne veni

noc odzierając z gwiazd                      desirante la nokton de steloj

uciekłaś przed świtem                          vi fugis antau auroro

gubiąc pantofelek                                  perdante sueton

 

jeszcze                                                      ankorau

cień w łazience                                      ombro en bancambro

włos na poduszce                                  haro sur kuseno

tęsknota                                                   sopiro

in statu nascendi                                    in statu nascendi

odrzuca kołdrę                                         forjetas kovrilon

zwiastowanym rymem                         per anunciacia rimo

 

ESPERANTO – „ARKONES” – POZNAŃ 2015

28 Wrz

 

 

ESPERANTO – POEZJĄ ZAKLĘTE

 

W dniach 25 – 27 IX 2015, gród Przemysła stał się areną Międzynarodowego Zjazdu Esperantystów.

Artystycznych Konfrontacjach –  „ARKONES” uczestniczyło ok. 200 osób, miłośników języka esperanto z Europy i dalszych zakątków świata. To doniosłe wydarzenie w ruchu esperantystów stanowi kontynuację imprez odbywających się cykliczne, pod auspicjami Światowej Organizacji Młodzieży Esperanckiej i Światowego Związku Esperantystów. Tradycyjnie tematyka imprezy nakreślana jest przez uczestników, jak również przez zaproszonych gości. Na przebogaty  program ARKONES – składają się występy artystyczne, bloki naukowe i wachlarz zagadnień dot. ruchu esperanckiego na świecie.  Z inicjatywy Uniwersytetu Adama Mickiewicza-/ tu ukłony, uznanie i podziękowania dla prof. Ilony Kounty/ i Związku Literatów Polskich Oddz. Poznań – /ukłony i podziękowanie dla poetki Danuty Bartosz/, w sobotnie popołudnie Sala lustrzana Domu Kultury Kolejarza gościła poetów, którzy przybywając na spotkanie mieli okazję osobiście promować wydaną antologię polsko – esperancką pt. „JAK PODANIE RĘKI” , co w przekładzie na język esperanto brzmi – „KIEL DONO DE LA MANO”. Redakcja tego tomu, to czwarta już dwujęzyczna antologia serii wydawniczej LIBRA. Poeci zrzeszeni w ZLP Poznań -/ i nie tylko /, których wiersze zaistniały w antologii, recytowali swoje utwory, natomiast ich przekłady na język esperanto, prezentowali uczestnicy Konfrontacji biegle władający tym  międzynarodowym językiem. Czytano także wiersze poetów, którzy z różnych ważnych powodów nie mogli uczestniczyć w spotkaniu, np. Heleny Gordziej, Lecha Konopińskiego, Jolanty Nowak-Węklarowej…  Należy podkreślić, iż wiersze 65 poetów jakie znalazły się w antologii, zostały przetłumaczone przez Lidię Ligenzę.  Promocyjne spotkanie prowadziła prof. Ilona Kounty wspólnie z poetką Urszulą Zyburą i prof. Zbigniewem Galorem.  Na szczególną uwagę zasługuje również występ wokalistki Zuzanny Kornickiej. Artystka przy własnym gitarowym akompaniamencie zaprezentowała szereg pięknych pieśni w języku esperanto, które stanowiły przerywnik między wygłaszanymi wierszami, tamę na wzburzonej poetyckiej rzece.

Jestem przekonany, że twórca esperanto – Ludwik Zamenhof, z wielką dumą i satysfakcją spoglądał zza światów na efekty swego dzieła, tak wspaniale prezentowane w stolicy Wielkopolski.

Związek Literatów Polskich Oddział Poznań, planuje wydanie kolejnych antologii dwujęzycznych, które jak wynika z dotychczasowych doświadczeń  w sposób zasadniczy przyczyniają się do propagowania poezji w świecie i zacieśniania więzi z poetami na arenie międzynarodowej.

 

 

 
komentarze 2

Kategoria: OGÓLNA

 

TY I CZAS

25 Wrz

 

      ULOTNOŚĆ 

  PRZETRWANIA

 

Wieczność…

Nierozwiązana zagadka czasu

 

Płynie

Leci

Biegnie

Trwa Ziemi dotykaniem

 

Krucha nagość człowieka

zegarem więziona

milczy

śpiewa

krzyczy

dostojnością pomników

 

Gdzie jesteś /?/

 

Płynę

Lecę

Biegnę

Milczę

Śpiewam

Krzyczę

w przemijanie

sekund

minut

godzin

kolejnym kurantem

na czas

zniewolony

 

 

 

 

ZMYSŁOWO – POETYCKIE ZAPĘDY

22 Wrz

 

 

WIERSZ INNYM RAZEM

 

Chciałem napisać wiersz

Nie napisałem

Lenistwo przywilejem poetów /?/

Cóż znaczy poeta bez wiersza

Pustka

Nicość

Kac wypalonej świecy

diabłu przypisanej ogarkiem

Kartka papieru bielą skażona

Dłonie zimne odłożonym piórem

Nos w zagubieniu tropów weny

Oko uśpione zaćmą metafory

Ucho w nasłuchiwaniu rymów

między niebem a ziemią

Wiersza nie czuję

nie widzę

nie słyszę

Chciałem wiersz napisać

– Kiedyś napiszę

 

 

 

 

PROSTY WIERSZ NA POŻEGNANIE LATA

20 Wrz

 

 

              OCZEKIWANIE

        KALENDARZEM PISANE

 

Lato mocuje się z jesienią

Miało swój czas

Reguł Kosmosu

nie zmienią pobożne życzenia

Pozostanie w nas

złota plaża w muszelki bogata

i to co nigdy się nie zmienia

Jesienne

zimowe

wiosenne

tęsknoty za słońcem

lata

 

 

POWRÓT DO WIERSZA Z „ŁZY POMARAŃCZY”

18 Wrz

 

 

       ZAPACH CHWILI 

 

Zapomniałem cię dotykiem

Utraciłem

ust niespodziewaną namiętnością

Zapamiętałem

chłodem spojrzenia

w sedno przemijania nocy

W ciemnościach bogobojnej ciszy dnia

szukam szelestu ust drżenia

oddycham zapachem podrabianych perfum

zły na siebie za ich krótkowzroczność

 

EKOLOGICZNA REFLEKSJA PO KONKURSIE – BARCIN 2015

16 Wrz

 

 

EKOLOGIA

 

Ramiona

rozpostarte świerków oddechem

w błogość ciszy

mchem wyściełaną

 

Modlitwa strumyka

kryształowa

 

Kwiat paproci

w intencji bezmiaru piękna

na ołtarzu nadziei

wiecznej zieleni

Człowieka

 

OSTATNI „AKANT” W NIM MOJA FRASZKA

15 Wrz

 

 

       IGNORANT

 

Festina lente!

Maksyma wiecznie żywa.

Przegrał z zakrętem.

Wiecznie odpoczywa.

 

 

 

 

 

CZAR WSPOMNIEŃ

10 Wrz

 

 

MOJE

          SZYBOWANIE

 

Było mi dane

dotykać słońca

Było mi dane

gonić wiatr

Horyzontem bez początku i końca

dane mi było

zakreślać świat

Błądzenie w chmurach

było mi dane

Powietrzna wędrówka

po pól szachownicach

Dziś

dane mi jest

pamiętanie…

Idąc szarą smutną ulicą

nie przestaję się światem zachwycać

 

Poznań- 23.02.2005 r. / Dawniej datowałem wiersza narodziny/

 

WRZEŚNIOWY DESZCZ I WIATR WRZEŚNIOWY

07 Wrz

 

 

         DEPRESJA

PLAZMO – RATALNA

 

Niebo

ciężarne grafitem przeddeszczu

Wiatr

okiem przedskowytu cyklonu

łypie zza węgła meteopatii

Kurtyna nieba

malowana posłoneczną żółcią

wędruje w górę

odsłaniając kolejny akt dramatu natury

 

Zamykasz okno

Wyłączasz telewizor

Wtulony w plusz fotela

szybą przed wichurą ocalałą

plazmą uratowaną przed gromem

zapadasz w chybotliwy neurotyzm drzemki

Ratami kredytu śnisz magię kolorów ekranu

Otwierasz okno na oścież mżawkosłońca

Spacerujesz pod łukiem triumfalnym

stęczonego ekranem

– nieba