RSS
 

Archiwum z miesiaca Listopad, 2015

DALEJ HAIKU – POD BATUTĄ JESIENI

30 Lis

 

X  X  X

 

Wiatr w koronach drzew.

Koncert świerszcza w kominie.

Mróz puka do drzwi.

 

X  X  X

 

Ogień w kominku.

Nieśmiałe płatki śniegu.

Radość fotela.

 

X  X  X

 

Zamykam oczy…

Ty w ogrodzie brzoskwinią.

Jesień – to chwila.

 

X  X  X

 

Chłody jesienne.

Krople deszczu na szybach.

Lato w twych dłoniach.

 

 

TAK MAŁO SŁÓW…

27 Lis

Moje motto do kolejnych haiku, CZASEM zniewolonych:

 CZAS TO PIENIĄDZ.  UKRADŁ ZEGAREK.

X X X

Pęka sprężyna.

Zegar milczy uparcie.

Wszystko ma swój czas.

 

X X X

Mów do mnie czasem!

Zegary nakręcone.

Kukułka… zimą.

 

X X X

Czas goi rany.

Zbędne medykamenty.

Duma wskazówek.

 

X X X

Przyszedł czas zimy.

Serca latem gorące.

Mrozy w odwrocie.

 

 

PIĘKNO TOTALNEJ KATASTROFY

25 Lis

 

 

 

GREK  ZORBA

 

Świata małością

nie dosięgnę nieba

Nie zapalę gwiazd

nadziei ogromem

 

Zaplątany

w czarną pajęczynę krzyku nocy

niemą bielą skrzydeł aniołów

chichotem zagubionych mew

pobożnym życzeniem przetrwania

zachwytu miażdżącej katastrofy

płynę w miraż światła

morskiej latarni

 

Kapok słodki pomarańczą

solą morza przeżarty

do tańca wesołości

 

 

 

TY – ŚWIATEM PIĘKNA

22 Lis

 

BEZ WAHANIA

 

Jasność

Słońce w pogoni róż rozkwitu

Ciemność

Twój szept biegnący w noc

Ciało pieszczotą odgadywane

 

Dzień

Ty różą święta

w słońca aureoli

 

Noc

Cisza spełnienia

w bukietach gwiazd

 

Piękno świata

zastygłe w marmurze zachwytu

niemym wahadłem

słonecznego zegara

 

POWRÓT DO JESIENNYCH KLIMATÓW

20 Lis

 

             JESIENNY

EKO – NEUROTYZM

 

Żółć

Brąz

Czerwień

Ostatnie liście mokre

rachitycznym podglądaniem świata

Pantomima drzew

w ukropie agonii szelestu

Płynę nad różowym majakiem horyzontu

w ostatni akord omamu

zielonego lata

 

 

ECHO TURNIEJU „O PIERŚCIEŃ DĄBRÓWKI”

18 Lis

To piękne trofeum – dzieło rzeźbiarza Kazimierza Rafalika, przypadło w tym roku poetce – EWIE MOSKALIK, za wiersz pt.”Rozejm”. Serdecznie gratuluję!

W tej sytuacji, nie pozostaje nic innego jak wypatrywać mojego pierścienia w następnym  roku .

To bardzo piękna – /jak stwierdził Stefan Pastuszewski – przewodniczący jury /,wymagająca wysokiego kunsztu literackiego impreza, wyprzedzająca po kątem poziomu prezentowanych utworów i liczby zainteresowanych tym turniejem poetów, inne tego typu  konkursy organizowane w kraju.

Mój turniejowy wiersz wybrzmiał tak:

 

KWAŚNY BALAST

PRZEMIJANIA

 

Cóż z tego że jesteś

kiedy cię nie ma

Cóż z tego że mnie nie ma

gdy jestem

Gra słów/?/

Na barkach brzemię minionych lat

Spojrzenia lustrem pogubione

 

Niechętna siwiźnie

uciekasz w kasztanowe odcienie

Może zapytasz

– ładnie mi w tym kolorze

Odpowiem

– ładnie

 

Na stole filiżanki

Kawa

z zatopioną czernią chłodu

herbata

z cytryną słów

nie wypowiedzianych

 

Zmęczone milczeniem dnia

wtulone w poduszkę

gwaru wspomnień

zasypiają na wargach jutra

 

 

 

X – JUBILEUSZOWY TURNIEJ WIERSZY O PIERŚCIEŃ DĄBRÓWKI

16 Lis

To już jutro, o godzinie 18-tej, w Domu Kultury  DĄBRÓWKA, w bistro CEZAR, poeci staną w szranki  X – go, jubileuszowego Turnieju Wierszy o Pierścień DĄBRÓWKI. Formuła turniejowych zmagań jest bardzo prosta. Poeta jest obowiązany osobiście zaprezentować swój wiersz. Oceny wierszy dokona Stefan Pastuszewski, ceniony literat, krytyk, animator kultury, sekretarz generalny miesięcznika literackiego Akant. Nagrodą główną jest rzeźba w brązie – pierścień Dąbrówki, dzieło poznańskiego rzeźbiarza – Kazimierza Rafalika.   Tradycyjnie, przewidziano również szereg wyróżnień.

Nie ukrywam, iż zamierzam przystąpić do Turnieju. Wiersz w pięciu egzemplarzach format A 4, złożę /zgodnie z regulaminem/- w godzinach od 16 30 do 17 30 w bistro Cezar. Tematyka utworów – dowolna.

Jak zawsze mile widziani słuchacze, gdyż zgodnie z moją sentencją: Wiersz bez czytelnika –/tutaj słuchacza/- to poeta bez wiersza.

Prowadzenie – Jerzy Grupiński.

Wstęp wolny.

Starym, dobrym obyczajem, po Turnieju, swój wiersz udostępnię na stronie, naturalnie z komentarzem dotyczącym przebiegu turniejowych zmagań.

 
 

NA FALACH IMIGRACJI

12 Lis

 

E X O D U S

 

Jeszcze wczoraj

ludzie

domy

świątynie

Dzisiaj

wiatr na gruzowisku

w malignie niedowierzania

Modlitwa

ceglanym pyłem oślepiona

szuka drogi do nieba

 

Przeżyć

Kochać

Marzyć

 

Otulony nadzieją

raniąc dłonie kolczastym drutem

wędrujesz ku słońcu

 

 

 

 

 

BIAŁĄ CZAPKĄ WIERSZ OBIECANY

11 Lis

 

      NASZE

PORY ROKU

 

Zapach twych perfum

lata zapominaniem

Śnieżna biel czapki

przywołaniem zimy

 

Jesienny dzień

słońcem przebogaty

 

W kołysce zadumy

złotem liści wyściełanej

na poduszce tęsknoty

wiersz…

Nie budź go

Wiosenny

 

 

MÓJ WIERSZ W ALMANACHU XI KONKURSU LITERACKIEGO W TURKU

08 Lis

Ogólnopolski Konkurs toczył się mottem Bułata Okudżawy: …”ZBIORĘ WSZYSTKICH PRZYJACIÓŁ I SERCE PRZED NIMI OTWORZĘ, BO DOPRAWDY CZY  WARTO INACZEJ NA ZIEMI TEJ ŻYĆ”.

Pokonkursowe wydawnictwo nosi tytuł: „OD POEZJI DO RAPU”. 

Mój wiersz drukowany na stronie 49-tej, płynie następującym tekstem:

 

BEZ WAHANIA

 

Jasność

To takie proste

Słońce w pogoni róż rozkwitu

Ciemność

Twój szept biegnący w noc

Ciało pieszczotą odgadywane

 

D z i e ń

Ty różą w słońca  aureoli

 

N o c

Cisza spełnienia w bukietach gwiazd

 

Piękno świata

zastygłe w marmurze zachwytu

niemym wahadłem

słonecznego zegara

 

Wczoraj, w godzinach wieczornych, miałem przyjemność uczestniczyć w gali Konkursu i przeżywać piękne chwile w sali Stowarzyszenia PRZYSTAŃ w Turku, przy ul. Browarnej 13.

Zadowolony z wyróżnienia, serdecznie gratuluję organizatorom realizacji oryginalnego projektu imprezy, która uczestnikom gali dostarczyła wiele niezapomnianych wrażeń, a laureatom i wyróżnionym ochoty do uczestniczenia w kolejnej edycji tego Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego.

P.S.

BUŁAT OKUDŻAWA!  Pozostanie z nami – …DOPÓKI ZIEMIA KRĘCI SIĘ...

 
komentarze 2

Kategoria: OGÓLNA