RSS
 

Archiwum z miesiaca Lipiec, 2016

SŁOWA UWIĘZIONE

30 Lip

 

PRZYSTANĄĆ    

 

Słowa moje

krążą po orbitach wierszy

Tęsknotą nadzieją zapisane

w ciągłym wirze pragnienia dotyku

 

Podaruj słów kilka

Zamknę je w skrzyni marzeń

wierszy

…nienapisanych

 

 

 

 

 

NATURA OBLICZA

28 Lip

 

SOBĄ POZOSTAĆ

         –   MAŁPUJĄC

 

Masz jeszcze szansę na demakijaż

Możesz pokazać prawdziwe oblicze

Dziś szczerość twarzy zdarza się rzadko…

Niejedna małpa ludzką ma twarz

– nie malując swych warg pomadką

 

 

MÓJ POZNAŃ – NIEŻYJĄCEMU POECIE – WITKOWI RÓŻAŃSKIEMU, KTÓRY POZNAŃ UMIŁOWAŁ

27 Lip

 

POZNAŃ

MOJA NADZIEJA

 

Gardła bram

mrocznością zadławione

Za rogiem

Stary Rynek

Ratusz

perłą renesansu sygnowany

w krzyku świateł

nagością piękna – bezwstydny

Skrzydła orła

na szczycie ratuszowej wieży

nad miastem rozpostarte

złotem jutrzejszego dnia

– nocy rozświetleniem

 

NIE CHCEM PISAĆ – ALE MUSZEM

22 Lip

 

 

KAPITULACJA

 

Iskra modlitwy

gaśnie wahadłem oczekiwania

Błysk zbawienia

na uświęconej twarzy ikoną pisanej

w tajemnicę nieba jasności

 

Trąby jerychońskie

pod murami szczerbatymi przetrwaniem

ciszą złota porażone

w błogim śnie zatracenia

 

Biel flagi

trzepotem jutra

– potargana

 

 

O KROK OD GRZECHU

20 Lip

 

 GRZECH

RAJEM ZAGUBIONY

 

Ogród mój pełen drzew i kwiatów

zielenią rozpostartych ramion

wita kolejną szpaków chmurę

Ucztują na czereśniach

łaknieniem nagości pestek

Na huśtawkach gałęzi

żarłoczność nienasycona

Koncerty świerszczy

pod batutą zmierzchu

Lot nietoperza

w nocne komarów unicestwienie

Twoja twarz

jabłka dojrzewaniem

– zapominana

 

 

 

 

 

 

 

 

 

PIECZĘĆ GWIAZD

19 Lip

 

NOC

RESZTA MILCZENIEM

 

Pod powiekami wybrzmiałego snu

pejzaż uniesień

złotem gwiazd pieczętowany

 

Twoje policzki

w ramionach świtu

 

Strzelistość topól podniebna

Traw zieloność nieskończona

Pieśń zbóż złotem falująca

 

To nie to …

 

Dnia godziną

– nocy wypatrywanie

 

 

 

 

REFLEKSJE POD PARASOLEM WIERSZA

14 Lip

 

 

*     *     *

Tak wiele zabłąkanych słów.

Tak mało wierszy, prostą drogą

do serc.

 

*     *     *

Wiersz – słowo poety,

w skromnej ramie przetrwania

– piękna.

 

     *     *     *

Echo słów wierszem zapisanych,

nie zbłądzi zapomnieniem.

 

*     *     *

Wiatr

– przegania obłoki.

Deszcz

– tumany kurzu unicestwia.

Wiersz

– trwa zapisaną kartą zmartwychwstania.

 

 

 

DOZNANIA MORZEM ZAPISANE

09 Lip

 

 

MEWA ŚMIESZKA

 

Wizja kolorów świata

ciemnością doznań

– poszargana

Kropla dżdżu

w niewiary zatracenie

Modlitwa słońca

oczekiwaniem barw spełnienia

Złotym ciepłem piasku plaży

biegnę w zatracenie oczu

bursztynem zniewolonych

Z miedzi ciała

zdejmuję wodorosty zwątpień

nadzieją kraszone

Krzyk mewy

kolorami świata zastygły

więziony ramką fotografii

łzą srebra

– pamiętany

 

 

 

 

 

TO JUŻ 95 LAT ZLP POZNAŃ

06 Lip

 

Związek Literatów Polskich istnieje w Poznaniu od 1921 roku.

Pierwszym prezesem poznańskiego oddziału ZLP był Władysław Reymont, pierwszymi członkami: Arkady Fidler, Zenon Kosidowski, Jan Sztaudynger, Emil Zegadłowicz i wielu innych pisarzy, poetów, wielce zasłużonych dla polskiej literatury.

W dniu 7 lipca br. w Bibliotece Raczyńskich o godzinie 17 – tej, rozpoczną się uroczyste obchody jubileuszu 95 – lecia  poznańskiego ZLP, z udziałem zaproszonych gości, przedstawicieli władz miasta, województwa, bibliotek, organizacji, towarzystw, stowarzyszeń, związków twórczych.

Otwarcia uroczystości jubileuszowych, dokona Prezes ZLP OP – Paweł Kuszczyński.

W bogatym programie, między innymi:

Historia poznańskiego oddziału w opracowaniu Zofii Grabowskiej – Andrijew, omówienie dorobku członków na przestrzeni 95 lat jego istnienia, książki wydane w ostatnim okresie działalności, otrzymane nagrody i wyróżnienia. Jubileusz zakończy prezentacja twórczości – wierszy i fragmentów prozy  wszystkich członków poznańskiego oddziału ZLP oraz dyskusja, wspomnienia, refleksje.

Zapraszają: Związek Literatów Polskich Oddział w Poznaniu, Dyrekcja Biblioteki Raczyńskich w Poznaniu.

 

 
 

WSZYSTKIE DROGI PROWADZĄ….

04 Lip

 

       NADEJŚCIE

 

Pajęczyna dróg pod stopami

Autostrady strzelistością wygładzone

w nadzieję granic zatracenia

Na schodach ścieżek

krętych plątaniną zmysłów

ślady twych stóp

skrzypią bosym zwiastowaniem

… dotyku