RSS
 

Archiwum z miesiaca Sierpień, 2016

MĄDROŚCI – NIEDZIELNYM DESZCZEM WYGADANE

30 Sie

 

     *     *     *

Słowa płynące z ust,

to nie tylko strun głosowych drżenie.

 

     *     *     *

Gorycz wypowiedzianych słów,

nie powróci słodkości echem.

 

    *     *     *

Mówił wiele,

nie mając nic do powiedzenia.

 

*     *     *

– Mówić?

– Milczeć?

Zdecydował.

– Zaśpiewa.

 

    *     *     *

Nie mów nikomu,

czego sam nie chcesz usłyszeć!

 

    *     *     *

Od słowa do słowa…

Geneza mordobicia.

 

  *     *     *

Dziś powiedział WSZYSTKO.

Najważniejsze zostawił na jutro.

 

 

CHŁODNY CIEŃ ROZPAMIĘTYWANIA

26 Sie

 

    WNIEBOWSTĄPIENIE

 

Uśmiech ostatni – przepadnie

Ostatnia łza w nicość spłynie

Twarz

w lustrze przemijania

bruzdami zmarszczek skulona

skowytem zziębniętego psa

zatęskni za perskim okiem słońca

wiatrem trącającym struny zbóż

zrodzonych z ziaren marzeń

które nieba zapachem

– przepadły

 

 

SZÓSTEGO WRZEŚNIA „DĄBRÓWKA” PO WAKACJACH

24 Sie

 

PIERWSZE POWAKACYJNE SPOTKANIE

W KLUBIE LITERACKIM „DĄBRÓWKA”

 

Jak co roku, od wielu lat tak i teraz, w pierwszy wtorek września, Klub Literacki „DĄBRÓWKA” przy os.Bolesława Chrobrego 117, o godzinie 18 – tej, otworzy swe podwoje po urlopowej przerwie.

Szef Klubu – Jerzy Grupiński, zaproponował na ten wieczór spotkanie z Dariuszem Kozdębą, który podzieli się swymi nowymi wierszami i Markiem Słomiakiem, autorem książki poetyckiej –” Listy czasu, jak słowa drżenie”.

Omówienia tej publikacji dokonam ja, we własnej osobie. Uczynię to z wielką przyjemnością. Przyjemność ta ma swoje źródło w szerokiej akceptacji poetyckich  dokonań autora książki, czemu dałem już wyraz w artykule „Krótki zapis o reanimacja słowa”, opublikowanym w sierpniowym wydaniu ” Akantu „. Aktualnie przyszła pora na rozwinięcie zagadnienia, wzbogacenie tamtej, syntetycznej oceny, przez wyartykułowanie tezy dotyczącej autentyczności utworów pisanych przeżywaniem. To właśnie ogląd realnego świata w parze z umiejętnością jego kreowania, stanowi o wysokich lotach tej poezji, zamknięciu prawdziwej poetyckiej pieśni w klatce książki, którą /mam taką nadzieję/, zaśpiewamy wielkim chórem na wtorkowym spotkaniu – inaugurującym kolejny sezon literacki w Klubie „Dąbrówka”.

W imieniu poetów – bohaterów spotkania, organizatora – Jerzego Grupińskiego i swoim własnym, gorąco zapraszam do wspólnego przeżywania poezji, pisanej z wielkiej litery – P.

Wstęp wolny.

 

 
 

PTAKI NIEUSTRASZONE

23 Sie

 

 

„STRACH MA WIELKIE OCZY”

Dzieło – zupełnie realne

 

Sztaluga

pędzle

farby

gotowe do boju o pejzaż

– z malachitem morza łąk

– złotem oceanu falujących zbóż

 

Oczekiwanie srebra świergotu Ptaków

 

Na płótnie

samotność stracha na wróble/?/

 

Kubrak po ostatnią dziurę słomą wypchany

Strzępy kapelusza wiatrem potargane

Żerdzie ramion do granic widnokręgu

 

I oczy…

Smutkiem ogromne

 

 

 

 

 

 

MÓJ DRUGI WIERSZ W „GAZECIE KULTURALNEJ”

20 Sie

 

TA JEDNA CHWILA

   SZCZĘŚCIA

 

Jestem na każde twe życzenie

Trwam mirażem doznań

W zapachu twych włosów

szukam schronienia

 

Chwila ekstazy wyrocznią jutra/?/

 

Ktoś śpiewa pieśń o tobie

Moje murmurando

łzą w ust kąciku

 

Euforią zapominania pocałunku

pamiętaniem życzeń spełnionych

zwiastowaniem niedowierzania

– tonę

 

 

 

NA ŁAMACH -GAZETY KULTURALNEJ – MOJE WIERSZE

18 Sie

 

SACRUM – PROFANUM

 

Barykady

krzykliwe dobrym uczynkiem

zostawiam za zasłoną dnia

bezpowrotem zauroczenia

w zakątku bogobojnej ciszy

 

Trwam pokutą niespełnienia…

 

W pejzaż Nieba

gnam echem modlitwy

– bezimiennej

 

Otulony aksamitem błękitu

bielą obłoków kołysany

ciszą błogą zasypiam opętańczo

w jutrzejszego grzechu zatracenie

 

 

 

TALIZMAN – TO MA SENS

16 Sie

 

     BARTEK

 

Pukiel włosów

w medalionie więziony

 

Lasem wędrowanie…

 

Blask srebra

w słońca promieniu

przez świerki sosny brzozy

Kora drzew mchem barwiona

północ wyznacza beznamiętnie

 

Sen rozparty w fotelu

Śnię zagubione cacko…

 

Pamięć na gałązce dębu

wahadła przetrwaniem

– zawieszona

 

 

 

 

TERAZ OCZEKIWANIE

15 Sie

 

    FATAMORGANA

 

Piękno świata urojone /?/

Piękno realne przepadło z kretesem…

 

Zadyszką letnich dni i nocy

powiedziałem wszystko

co miałem do powiedzenia

 

Ty słowa pozbawiona

trwasz za parawanem szelestu

spadających liści

 

Porą zimy

krzykiem róży szkarłatu

– piękna oczekiwanie

 

NASZE WAKACJE SPRZED LAT

07 Sie

 

JUTRO ZNÓW

 

Gdańsk

Neptun leje wodę tak samo

Sopot

Molo tak samo wybiega w morze

Nad deptakiem w Gdyni

mewy ścigają się rano

przepadają  w nieba błękicie

– oczu twych kolorze

Jutro znów pobiegniesz plażą

W wygodnych butach przemierzysz Trójmiasto

Pozostanę z tym

o czym inni marzą

– z twym sercem z muszelek i morskiego piasku

 

                 Dobrochnie – Sopot – sierpień 2000 r.

 

DOJRZEWANIE

02 Sie

 

 

JESZCZE ZA WCZEŚNIE

 

Spowiedź…

 

Niedokończona

Rozgrzeszenie

na gałęzi jabłoni

– rozhuśtane

Pokuta marszczy brew

Nieba surowością

 

Przed majestatem konfesjonału

życzenie ironią bogobojne

– doczekać grzechu

dojrzałości