RSS
 

Archiwum z miesiaca Październik, 2016

JESIEŃ PRZY KOMINKU

31 Paź

 

 

DOTYK

      JESIENI

 

W moim ogrodzie

pełnym deszczu

wiatr nagością drzew

więziony

 

Przy kominku

słońca letnich dni

tańcem ognia

zaklinane

 

Ciepło płomieni

Twoje dłonie…

 

Pieszczota

porą jesieni – spłoszona

 

 

ZŁOŻONOŚĆ EGZYSTENCJI

30 Paź

 

KOMPONOWANIE

      ŚWIATA

 

Mój świat maleńki

Molekuła w Kosmosie

– radości

– smutku

 

Świat mój ogromny

kulą Ziemi

w ciągłej podróży

– od słońca

– do księżyca

 

Ciepłem radości

zwątpienia chłodem

w przestrzeni

tajemnicy uśmiechu

łzą smutku

wiruje

po kres wybrzmienia

Miniatury Nadziei

 

 

HAIKU – TAK MAŁO, TAK WIELE

28 Paź

 

ZAPACH SZEPTU

 

Błękit twych oczu…

Czerwień ust – róży płatkiem.

Pachnące – kocham.

 

ZRZĄDZENIA

 

Początek – koniec.

Po drodze, zdarzeń kilka.

Słońcem, ciemnością.

 

KOMPLIKACJA

 

Oko za oko.

Ząb za ząb – to już gorzej.

Wina dentysty ??

 

 

ODKRYWANIE POEZJI

26 Paź

 

OBLICZA POETYKĄ

     ZNACZONE

 

Czytać poezję,

to płynąć rzeką piękna…

Pisać wiersze,

to w rzece piękna – tonąć.

 

 

 

TAK JAK WISŁAWA – LUBIMY LIMERYKI

24 Paź

 

       SATYR

BEZ  LUNETY

 

Stary astronom – Mikuś z Fromborka,

gwiazdy z nieba upchnął do worka.

Teraz szuka gwiazdki w internecie,

coś bredzi, o miłości plecie…

Słucha żona – emerytka. Aktorka.

 

 

ZBAWIENNA WIECZNOŚĆ SŁOWA

24 Paź

 

     SCHRONIENIE

 

Na krańcach świata

gdzie nie dociera wrzawa tłumu

tumult zwariowanych ucieczek

chaos bezsensownych pogoni

gdzie dzień słońcem

noc księżycem

 

sekundy przytulenia słowa

przemijaniem nieskończoności

 

BARCIN 2016 – KONKURS POEZJI EKOLOGICZNEJ

19 Paź

 

         NA

WYSOKOŚCIACH

 

Dotykaj mnie

pamięcią łąk

rzek

lasów

 

Kochaj

przyrody zauroczeniem

Różem świtu

trwaj w objawieniu

tajemnicy spadających gwiazd

 

Ciepłem pieszczoty

uśmiech twego imienia

na topoli

– Najwyższej

 

Wiersz wyróżniony drukiem w pokonkursowej, pięknie wydanej antologii – ” BYŁA, JEST I BĘDZIE”…”

Redakcja – Janina Drążek, Mieczysław Wojtasik, fotografie – Ludwika Adamczyk.

Wspaniała gala w dniu 16 bm. w pałacu Lubostroń, w której miałem przyjemność uczestniczyć.

 

JESIEŃ – TO TAKIE PROSTE

16 Paź

 

TWOJA I MOJA JESIEŃ

„oczywista oczywistość”

 

Po jesieni

zawsze zjawia się zima

Odkrycie genialne

Dalej tym tropem…

Po zimie

wiosna przyjść musi

Nieodwołalnie

Po wiośnie

nadejdzie lato

 

I najważniejsze

– znów powitamy jesień

 

Tego się nie zmieni

Paletą barw uśliczniona

Nobel za to /!/

 

Poetom

wciąż mało jesieni

Spójrz

Kończy się wrzesień

Mój wiersz

pierwszym liściem złotym

spada w twe ramiona

 

Wiersz opublikowany w październikowym numerze miesięcznika literackiego „AKANT”.

Zachęcam do lektury, tego wspaniale wydawanego periodyku.

 

PRZYWOŁANIE JESIENNEGO WIERSZA

14 Paź

 

PYTANIE W NATURĘ

 

Tej nocy – pogubiły się gwiazdy

W dnia zenicie – nie świeciło słońce

Najprostsze rzeczy – zatraciły nazwy

To co zimne – stało się gorące

Tajemniczo było tego ranka

Na niebie pozostał ślad księżyca

Nikt nie dociekał

– żona

– kochanka…

Nikt nie rozpaczał

Nikt się nie zachwycał

 

Po prostu byłaś

Pozostałaś

We śnie

Na jawie

Przy mnie

Zapytałaś

– Zatopieni w liści drżącej zadumie

przetrwamy

Jesiennie

 

 

 

JESIEŃ – WIERSZEM WYMUSZONA

11 Paź

 

   ROK 2098

/Annie /

 

Ogród

w warkocze deszczu zaplatany…

 

Zapachy kwiatów

toną nadzieją powrotów

Płacz dzikiego wina

opętańczo pijany

Twój płacz

trzeźwym żalem dyskretny

Płaczesz tyko na pogrzebach

W słońcu

w deszczu

– bez znaczenia

 

W ogrodzie duszy Słowem zbawionej

będę wyglądał uśmiechu twej łzy

… w setną rocznicę urodzin wiersza