RSS
 

Archiwum z miesiaca Czerwiec, 2017

DAWNO MNIE TU NIE BYŁO

29 Cze

 

KOLEJNY DZIEŃ

– NA PEWNO

 

Bezmiarem ułudy wieczności

w pajęczynach doznań zaplątani

w papierowej łódce zwątpień

nadzieją przetrwania

pod żaglami liturgii

płyniemy do portu tajemnicy

przeznaczenia

 

Szczęśliwi

pożegnaniem kolejnego dnia

z bocianiego gniazda marzeń

w jutra szczęśliwość zapatrzeni

 

 

POWROTY KSIĘŻYCEM ZAPISANE

19 Cze

 

DO NASTĘPNEGO NOWIU

 

Tej nocy

czytałaś pełnię księżyca

Wyrazy składałaś

z rozsypanych na niebie gwiazd

 

Zaklęć tajemnicą

po brzeg świtu skrywaną

dryfowałem wśród raf koralowych

morza nieba bezkresu

Nie – Pełni

– – przemijania

 

 

 

TAK MOŻE SIĘ ZDARZYĆ

16 Cze

 

DOZNAŃ NIERUCHOMOŚĆ

 

Krzykiem dzisiejszego dnia

pozdrawiam cię Jutra milczeniem

 

Ziemia w zwariowanym wirze

Dzień – Noc

Noc – Dzień

Głowa w chmurach

Okno świata na oścież doznań

 

W nocną ciszę wpięta

w zmysłowej czerwieni jarzębiny

Daleka – Bliska

nadzieją zastygła

 

 

 

 

 

 

AKROSTYCH DORASTANIA – AKROSTYCH DOJRZAŁOŚCI

16 Cze

Kiedyś – w czasach Twego dorastania – córko DOBROCHNO, napisałem wiersz, formą akrostychu więziony. Wybrzmiał tytułem  -” ZAKLINANIE IMIENIA CÓRKI”. Dzisiaj, gdy dorosłaś , po dwunastu latach – zawsze kochana, oczekujesz  wydania na świat swojej córki, mojej wnuczki.  Piszę więc drugi wiersz akrostychem zniewolony, któremu nadaję tytuł – ” OCZEKIWANIE”.

Dla przypomnienia – akrostych pierwszy, jeszcze tak niedawno błądzący Twoim dorastaniem brzmiał DOBROCHNĄ :

 

ZAKLINANIE IMIENIA CÓRKI

 

Dotykając  marzeń

Odchodzisz powagą

Biegniesz poszukiwaniem

Rozdrabniasz drobiny

Oddychasz sobą

Czekasz cudu

Hejnału dorosłości

Nie widzisz chmur

Aksamit nieba

– zły pomysł

na mini spódniczkę

 

W sytuacji przeżywania nadejścia na świat mojej wnuczki, spoglądając na  córkę -/jutro mamę/ – przez pryzmat minionych lat – piszę drugi akrostych, imieniem córki – znaczony.

 

OCZEKIWANIE

 

Dzisiaj – czekasz córeczki narodzin

Ona jutro uśmiechnie się do nas

Będzie Tobą szczęśliwa bez granic

Robert – do serca Ją przytuli

Oczekiwanie w aureoli radości

Cień zadumy nad matczyną miłością

Horyzont pragnień tak blisko

Narodziny życia wiosny oddechem

Aksamit nieba

– dobry pomysł

na tęsknot spełnienie

 

 

 

 

 

 

 

MIAŁAŚ WTEDY „NAŚCIE” LAT

15 Cze

 

DORASTAJĄC

 

Trwasz przy mnie

smukłością postaci

spojrzeniem wyniosłym

skrywanym pod czernionymi rzęsami

W aromacie perfum

wyciągasz długopalce dłonie

po ofiarę dziękczynną za to

że jesteś przy mnie

– – miłością

 

Wiersz, córce dedykowany – wyszukany w „Afrodycie w zapachu tęsknoty” – książki poetyckiej, którą wydałem  2004 roku.  Sądzę, iż emocje, wrażenia, odczucia rodzica w odniesieniu do dorastającego dziecka, pozostają na zawsze niezmienną wartością – miłością zapisywaną na kartach przeżywania kolejnych etapów życia.

 

MORZE CZERWONE

12 Cze

 

CHLEB I WINO

 

Świątek przydrożny

Łza w oku

Nad głową

gwiazda betlejemska

 

Przez morze czerwieni maków

w ciągłej wędrówce

stopy suchej

po kres wieczerzy

– pańskiej

 

 

OBUDZIĆ WSPOMNIENIA

07 Cze

 

 

TO TYLKO SEN

 

Nocy przytulenie…

 

Ciemność w uścisku ciszy

na manowcach wyznań słońca

zagubionego szeptów zaćmieniem

– zapominaniem uśpionych