RSS
 

Archiwum z miesiaca Październik, 2017

POWROTY SERDECZNE

29 Paź

ZAPAMIĘTANE

 

Dorosłość…

 

Echo dzieciństwa

Dziewczynka – lalka

Chłopiec – samochodzik

I prawda

szczera

prosta

zwyczajna jak

–   przytulenie

Całus

uśmiech

i słowa:

Kocham cię mały brzdącu

W sercu

Na zawsze

 

 

 

 

HUMOREM – W JESIENNĄ SZARUGĘ

28 Paź

CIĄG DALSZY  – MODYFIKACJI

     –  ŚPIEWAJĄCO –

 

*     *     *

Deszcze niespokojne,

potargały sad…

Ty – w papilotach.

     *     *     *

Cała sala śpiewa z nami…

Ty – fałszujesz –  solo.

    *     *     *

Chryzantemy złociste,

stoją na fortepianie…

Ty – z wałkiem u drzwi.

*     *     *

Rudy, rudy, rudy rydz…

Ty – blondyna, tleniona.

    *     *     *

Z młodej piersi się wyrwało…

Ty – stomatolog.

 

 

 

 

ODDALENIA

25 Paź

 

  MAJAKI

 

W krainie Błękitu Dnia

biel obłoków pogubiona

W Świecie Nocy

aniołowie

drapieżnością zakurzonych intencji

skrzydeł pozbawieni

 

Tej nocy

widziałem cię we śnie…

 

Godziną duchów spóźniona

bosą bielą niewinności grzechu

biegłaś po kres perspektywy

Drogi Mlecznej

potykając się o gwiazdy

 

Coraz mniej ciebie

Coraz więcej chłodu gwiazd

spadających przebudzeniem

 

JESIEŃ – PORA WIERSZY – NAJLEPSZA

22 Paź

PROZA  ŻYCIA

 

Mój ogród

kolorami liści

w jesieni pogrążony…

 

Nagość drzew

z każdym dniem

coraz bardziej bezwstydna

 

Kluczem odlatujących gęsi

otwieram furtkę nostalgii

bramy zadumy

– szelestem spadających liści

Trwam

smutkiem nagich gałęzi

drwiącym chichotem wiatru

łzą deszczu na szybie

nutą radości zagubioną

na złoto-czerwonym dywanie

wspomnień euforii lata…

 

Pieśń jutrzejszego dnia

– grabiami wyśpiewana

 

ECHO SPOTKANIA W POEMACAFE

22 Paź

Niepokój o frekwencję – /zawsze towarzyszy poecie przed spotkaniem/ – okazał się bezpodstawny. Sala Kawiarni Artystycznej – PoemaCafe, jeszcze przed rozpoczęciem promocji mojej najnowszej książki poetyckiej – „TAK DALEKO, ZA KRÓTKO” – tj. przed godziną 18. 30, wypełniła się do ostatniego miejsca. Dostawiane krzesła – rozwiązywały sytuację. Okoliczność taka, potęguje zadowolenie i wręcz uskrzydla bohatera spotkania. Tak też było w moim przypadku.  Na spotkanie przybyli, poeci, wielbiciele poezji, działacze zawodowo obcujący z kulturą. Ku mojej radości, przybyli również członkowie mojej rodziny: córka Dobrochna z Robertem i maleńką córeczką – Kornelią, syn Artur z córką, a moją wnuczką – Amelią, która ku mojemu zaskoczeniu zjawiła się w towarzystwie swoich dzieci -/moich prawnuków/- maleńkiego Maksa i Alicji, która już dzielnie odwiedza przedszkole.

Popłynęły wiersze, popłynęła muzyka, wspaniale dopełniająca ich liryczny klimat.

Były kwiaty, upominki – za które serdecznie dziękuję –  i spore zainteresowanie nabyciem promowanej książki. Sądzę, iż dedykacje jakie wpisałem dla właścicieli  -TAK DALEKO, ZA KRÓTKO – przypominać Im będą chwile spędzone w PoemaCafe, gdzie mogli na żywo spotkać się z moją poezją. Oby wracali do wierszy, a przy okazji promocji kolejnej książki, zjawili się ponownie i zasiedli pod dachem moich nowych wierszy.

Wyrażam podziękowanie dla organizatorów, wykonawców -/recytacja Agaty Amelii Wawrzyniak była rewelacyjna!/ – jak również wszystkich uczestników tak ważnego dla mnie spotkania, które pozostawiło po sobie uśmiech zadowolenia i satysfakcji.

 

 
komentarze 2

Kategoria: OGÓLNA

 

TO JUŻ JUTRO W POEMACAFE

18 Paź

Sam nie wiem czy mam tremę, czy więcej obaw o frekwencję na promocji mojej książki – „TAK DALEKO, ZA KRÓTKO”.  Jak wiemy –  w dzisiejszych czasach – więcej tych co piszą, niż tych co czytają. Kiedyś napisałem aforyzm : WIERSZ BEZ CZYTELNIKA, TO POETA BEZ WIERSZA. Mam nadzieję, iż na spotkanie z moimi wierszami uwięzionymi w promowanej książce poetyckiej, zjawią się osoby – /nie tylko zaprzyjaźnieni poeci/ – które zechcą choć na chwilę zatrzymać się SŁOWEM. Dotknąć wyobraźnią, liryką wiersza tego, co na co dzień uchodzi ich uwadze, a jutro, w PoemaCafe, odnajdą w strofach moich utworów to, co pozostanie w nich na dłużej, co prozę życia pozwoli odstawić na plan drugi, tym samym wzbogaci ich świat wewnętrzny – świat ducha.

Moje wiersze recytowane będą przez: Agatę Amelię Wawrzyniak, Marka Słomiaka, Jarosława Rusińskiego.

Spod klawiszy popłynie muzyka wspaniałego pianisty – Szymona Chorobińskiego.

Słowo o mojej twórczości, wygłosi – Tadeusz Żukowski.

Serdecznie zapraszam na godzinę 18.30, do POEMACAFE, Poznań, Langiewicza 2.

Wstęp wolny.

Książka za pół ceny, tj. 15 zł.

Dedykacja – gratis.

 
 

SŁOWO – TO BRZMI DUMNIE

15 Paź

     DOBRANOC

 

Świt – budzi Słowo

Słowem modlitwy płyniesz w nadzieję

Dzień – słowem brzemienny

 

Słowem

– kochasz

– nienawidzisz

– zabijasz

– biegniesz na spotkanie

pamiętania dobrego uczynku

Przed słowem złym

uciekasz w zakamarki zapomnienia

W kipieli słowa

toniesz niedosytem

Słowem zmęczony

zasypiasz…

Noc tuli cię w ramionach

–  słów zatraceniem

 

 

ŁAWECZKA LITERACKA – 15.10.2017, godz.16 w OGRODZIE BOTANICZNYM

14 Paź

W najbliższą niedzielę – kolejna ŁAWECZKA LITERACKA. Tym razem, prezentowane będą wiersze uznanych poetów, / Zb. Herbert, T. Różewicz, St. Grochowiak, E.Bryll, …/ , inspirowane arcydziełami malarstwa.

Jestem przekonany, iż niedzielne, ławeczkowe spotkanie, dostarczy uczestnikom wielu, niepowtarzalnych wrażeń, przeżyć, które na długo pozostaną w pamięci, bowiem obcowanie z poezją najwyższych lotów, wierszami dotykającymi  dzieł światowego malarstwa – nie może pozostać bez echa.

Uchylę rąbka tajemnicy.

Osobiście – zdecydowałem się na recytację wiersza Stanisława Grochowiaka, ” PŁONĄCA ŻYRAFA”.  Poeta inspirowany obrazem Salvatora Dali /pod tą samą nazwą/, napisał wiersz – studium tego dzieła. Przyznam szczerze, iż wnikliwa analiza tego utworu, wpłynęła na głębsze zrozumienie obrazu, który jak wszystkie dzieła mistrza surrealizmu, nasycone symboliką, mistycyzmem, nie tak łatwo dają się zinterpretować.

Serdecznie zapraszam na ŁAWECZKĘ LITERACKĄ w niedzielne popołudnie.

 
 

KOLEJNA PUBLIKACJA MOJEGO WIERSZA W PRASIE LITERACKIEJ

11 Paź

 

 

PRZEOBRAŻENIA

 

Lód

Woda

Obłok pary

 

Wczoraj

czerwień pomadki na krawędzi filiżanki

Dzisiaj

bladość warg lustrem wyszeptana

 

Hejnał z wieży

Słońce południem spłoszone

Dzwon wiatrem kołysany

w arytmii wybrzmiałej pieśni

 

Motyl wyfrunął z gabloty

– – Szpilka w sercu

 

 

GAZETA KULTURALNA – Nr 10/254/ – październik 2017

 

 

MOJE WIERSZE, w D.K. „NA SKARPIE”

06 Paź

Wczorajsze popołudnie, dżdżyste, wietrzne, z perspektywą meczu reprezentacji piłki nożnej, zbliżającego się również  huraganu Xawery – / gdzie te czasy, gdy w takich sytuacjach, okrutnym zjawiskom – nadawano piękne imiona kobiet?/ –  nadciągającego  z zachodu –  to wszystko nie wróżyło wielkiej frekwencji  podczas prezentacji mojej twórczości w Domu Kultury „NA SKARPIE”, której  rozpoczęcie, ustalono na godzinę 17- tą. Nikt nie jest w stanie przewidzieć  boskich wyroków  w aspekcie pogody.  Mając do czynienia z poezją, która  uszlachetnia, opromienia, czyni nas pięknymi – stwierdzenia powyższe, swój sens znajdują. Zanim Słowo zaistnieje na deskach sceny, zapada wyrok – odległy od  zbuntowanej aury. Dowodem na to – pogoda ducha. Termin mojej prezentacji – zapisany słońcem, miłością w ostatnich dniach lata, odnalazł się  w pierwszych dniach sentymentalną,  łzawą, pochmurną  jesienią, jednocześnie  – euforią słońca na nieboskłonie narodzin mojej wnuczki – Kornelii.

  Piękno świata –  tajemnicą jutra odkrywane. /Z. D./

Ku mojemu zadowoleniu,  sala w Domu Kultury – NA SKARPIE – zapełniła się miłośnikami wierszy. W totalnym zainteresowaniu –  w absolutnym skupieniu, miłośnicy poezji  wysłuchali recytacji moich utworów przywołanych z pięciu moich   książek poetyckich.

Poetycko dowartościowani, wzbogaceni wspaniałą muzyką płynącą spod klawiszy, w  zasłuchaniu – przeżywali spotkanie Słowem sygnowane.

Ucztę SŁOWA – zakończyła dyskusja nad wierszami i  przytulanie strof utworów, które w pamięć słuchaczy zapadły.

Wyrażano opinię: „BYŁO PIĘKNIE, NASTROJOWO, CZĘSTO JESIENNIE  i pytano : – Kiedy będziemy mieli przyjemność usłyszeć ponownie Pana wiersze ?

Odpowiadałem – /ciut urzędowo/ –  Zależy to od dyrektora…  Pan – Leopold Twardowski, jak mi wiadomo, darzy moją twórczość  sympatią.

W tej sytuacji – pozostaje nadzieja na następne spotkanie.

Wielki aplauz, spontaniczna reakcja, miała miejsce po recytacji wiersza – „MATKA”– opublikowanego w książce  ŁZA POMARAŃCZY, wydanej w roku 2004.   Być może – jako autor tych wierszy, człowiek, któremu nie są obce tajniki wiedzy psychologicznej, wrażliwość po utracie najważniejszej, najbliższej osoby – matki rodzicielki,  historia wierszem zapisana, została odkryta na nowo, z nową siłą, w mojej recytacji i reakcji odbiorców wczorajszego spotkania. Rozbudziła i spotęgowała wspomnienia. Spowodowała  powrót to tego, co najważniejsze – przywołanie pamięci o Tej, która zawsze stać będzie na piedestale życia poczęcia..  Wiersz ten, poddając się wzruszeniu, przywołam również odbiorcom mojej poezji, błądzących w internetowych zakamarkach.

Jednocześnie – jestem głęboko przekonany, iż matka moja – śp. Zofia,  w niebiańskich obłokach bezkresu szczęśliwości, utwór  ten przyjmie jak modlitwę syna, który zawsze przy niej, na zawsze – pamiętaniem.

           MATKA

Serce szczerozłote…

Miłość bezgraniczną

dobrocią wypełnioną po kres istnienia

różową barwę jabłka na Twej dłoni

ocalić pragnę

– od zapomnienia

 

Kosmyk włosów

tkany z mlecznej mgły

po jednej łzie z radości i smutku

w szufladzie pamięci schowałem

 

Zaglądać tam będę wspomnieniem…

Po cichutku

Tam

– życie moje całe

 

Pełen nadziei, że w przyszłości  dojdzie  do następnego spotkania w  D.K.  – NA SKARPIE ,  dziękuję Dyrekcji D.K.,  dziękuję  sympatycznie Barbarze Tylman, koleżance po piórze związanej  miejscem zamieszkania  i swoją aktywną,  literacką działalnością  z   RATAJAMI .

P.S.

Korzystając z okazji, zapraszam do Kawiarni Artystycznej – POEMACAFE – Poznań, ul. Langiewicza 2, w dniu 19. 10. 2017r.na godz. 18. 30, aby przeżywać liryczne strofy wierszy, w ramach promocji mojej nowej książki poetyckiej – TAK DALEKO, ZA KRÓTKO”.

Wstęp wolny.

Okolicznościowe  zaproszenia, wręczane będą przy wejściu.

Pamiątkowy plakat dla zainteresowanych tym zdarzeniem –  5 zł.

Książki do  nabycia w cenie  15 zł.

  Dedykacje – gratis.

Pozdrawia wszystkich, którzy trwają po mojej stronie  wiersza  –  Zygmunt.