RSS
 

Archiwum z miesiaca Luty, 2018

REFLEKSJE – WIERSZA POWROTEM

26 Lut

NAWRÓCENIE

 

Listy

Fotografie

Wspomnienia

Gwiazda dotyka Ziemi

Życzenia w porę niewypowiedziane

Błądzę

Wątpię

Bluźnierca/?/

Krople potu z czoła spowiedzi

Rozgrzeszenie

wina

kobiet

śpiewu

 

– Idź i nie grzesz więcej/!/

 

Dokonanie słowa

tak łatwe w tych czasach

 

Wraca pieśń płynąca do gwiazd

echo nocy szalonych

dziewczyna na wysokich obcasach

wino pite w dobry czas itd…

Marzenia

– we mgle pogubione

 

 

 

SMUTEK NA RÓŻNE SPOSOBY

17 Lut

WĄTPLIWE ANTIDOTUM

 

Na smutki – zażył kieliszek wódki.

Poprawił  – setką koniaku.

Smutek wciąż trzeźwy jak małe bobo.

Znam odczyt – z alkomatu.

 

JAK PĘKAĆ TO ZE ŚMIECHU

 

Na co dzień – do kwadratu smutas.

Raz śmiał się do rozpuku, szczerze.

I tu tragedii się doszukasz.

Pękła żyłka…

Skonał w dwa pacierze.

 

REFLEKSJA BANALNA

 

Smutek – dobry dla przegranych.

Radość, otwiera sukcesu bramy.

 

 

 

WIERSZEM, W SPRAWIE TYTUŁU MOJEJ OSTATNIO WYDANEJ KSIĄŻKI POETYCKIEJ

15 Lut

Jak „narodził” się ten tytuł?

Pytanie to często zadają czytelnicy.

Generalnie, dotyczy on PRZESTRZENI w której toniemy i CZASU, który tak nieubłaganie upływa.

Odpowiadam również wierszem, a czytelnicy niechaj doszukują się związku tego przesłania z publikowanymi w książce utworami.

 

TAK DALEKO,

ZA KRÓTKO

 

Tak daleko…

 

W bezdennej przestrzeni

echo oddechu

zatracone poszukiwaniem

kresu przemijania

godzin

lat

życiem znaczonych

tak krótko

 

 

 

WALENTYNKOWE PRZYWOŁANIA

14 Lut

  *     *     *

Można kochać bez granic

i cicho jak mysz pod miotłą siedzieć.

Dobrze, że są Walentynki

mogę Tobie o tym powiedzieć.

 

    *     *     *

Pod słońcem, pod chmurą gradową,

dla miłości jest zawsze miejsce.

Dziś – kocham Cię Walentynkowo,

jak dnia każdego – najgoręcej.

 

     *     *     *

Każdy z nas biegły

z anatomii człowieka.

Płuca, nerki, trzustka, wątroba…

Tylko WALENTY uparcie docieka,

dlaczego miłość w sercach się chowa?

 

UŚMIECH LIMERYKU – HISTORYCZNY

13 Lut

MYSI LIMERYK

 

Król Popiel z Kruszwicy,

na wieżę nie zabrał świcy.

W Gople kąpać się nie lubił.

Zapaszkiem ciała myszy hołubił.

– Zjadły go po ciemnicy.

 

ECHO SPOTKANIA W „DĄBRÓWCE” 06-02-2018

08 Lut

Wtorkowy wieczór w Klubie Literackim -Dąbrówka – upłynął w wyjątkowej atmosferze.

Pierwsza część imprezy należała do jubilata – Juliusza Rozmiłowskiego, kończącego 90 rok życia. Jubilat, /będący w świetnej formie/ wprowadził zebranych w świat swojej jakże ciekawej biografii, zapoznał ze swym dorobkiem literackim, wygłosił wiersz, jak przystało na to radosne święto – satyryczny. Serdeczności zwieńczono gromkim 100 lat, odśpiewanym przez członków i sympatyków Klubu.

Kolejne wystąpienie to prezentacja fotografii i opowieść Celiny Łęgowskiej – Lesiewicz o egzotycznym Paragwaju. Relacja nadzwyczaj ciekawa, przybliżyła uczestnikom spotkania ten jakże zbliżony martyrologią do polskich dziejów kraj Południowej Ameryki.

Swoją twórczość poetycką zaprezentowała – Agata Róża Łakatosz, /nasza poznańska Papusza/, która wspólnie z córką – Amadeą Noemi i synem – Delfinem Zefirynem, przybliżyła także zebranym problematykę dotyczącą wkładu rodziny w sprawy integracji romskich środowisk, działalności prowadzonej w kraju i poza jego granicami. Udostępnione zostały fotografie i wiele publikacji związanych z realizacją inicjatyw na tym polu.  Za zgodą Róży Łakatosz, na zakończenie tej krótkiej relacji z wtorkowego spotkania w „Dąbrówce” przywołuję Jej wiersz pt. ” Miasto”.

MIASTO

 

Zaszeleściły kwieciste spódnice.

Zgłodniała.

Do ręki wyciągniętej

sfrunął

złakniony.

Podarował szczyptę pieszczoty

zamiast złego…

Potrzebująca

nawet okruszka nie miała.

Nasyciwszy oczy

wzleciała.

Wolna…

Opadły zwiędłe kwiaty.

 

 
 

CZYTAĆ CIĘ NOCY GODZINĄ

05 Lut

POSZUKIWANIA

 

Książka wypada z rąk…

 

Noc zastyga snu zatraceniem

Kartki pogubiły smak czasu

niezrozumieniem zapisu tajemnicy kobiety

 

Właśnie nocą

właśnie tu

odkrywam zapach twego ciała

Tobą odurzony

błądzę w labiryncie niedoskonałości

Miłość zbyt wielka

oczekiwań nieskończonością

pragnieniem upojenia

piękności aromatem

 

PRZYWOŁANIE LATA

01 Lut

PLENER

 

Dzień słońcem rozlany

Patyk sterczący w piasku żwirowej alejki

glorią słonecznego zegara zachłyśnięty

 

Malarz przy sztaludze

wpatrzony w długowieczność dębu

siłą talentu przesadza drzewo

na płótno obrazu

 

W powodzi kwiatów

twój uśmiech moim wierszem

…tonie