RSS
 

Archiwum z miesiaca Marzec, 2018

WIELKANOC TO RADOŚĆ I POWAGA ODKUPIENIEM PŁYNĄCA

31 Mar

ŻYĆ RAJSKĄ MUZYKĄ

 

Ten jeden jedyny raz

przyjdź do mnie

Najlepiej we śnie…

 

Ten jedyny raz ukaż swe oblicze

Pozwól zanurzyć się

w zielonym chórze drzew i traw

płynąć akordem nieba błękitu

w śpiewie rajskich ptaków – utonąć

Drzewa…

Drżą napięte struny topól

Wierzby pieśnią spłakane

Z dziupli dębów echa ballady

modlitwą złotych liści biegną

w wieczność zielenych rapsodii  traw

      To Ty stworzyłeś trawy

Lazur nieba…

Oratorium błękitu Twych oczu

pod żaglami chmur

płynie po morzach tęsknot

polifonią ofiarowania

    To Ty stworzyłeś chmury

Lot rajskiego ptaka

Tęcza organów skrzydeł

w gniazdo na jabłoni

Muzyka – jabłko

Jabłko – grzech

deszczem nut wybrzmiałej symfonii

w nieśmiertelność dźwięków

      To Ty stworzyłeś muzykę

 

Zaproś mnie w rajskie ogrody

Chociaż raz

Jedyny raz

W bezbrzeżnej podzięce

będę czesał Twą srebrną brodę

złotym grzebieniem nut rajskich symfonii

W snach

– wszelkich samotności

 

 

 

 

 

LIMERYK NA PRZESADNĄ WYDAJNOŚĆ

30 Mar

   BOLESNA WIELKANOC

 

Kura Gdaczka z Wielkiej Kroczy,

nie mogła doczekać się Wielkanocy.

Znosiła dziesięć jajek dziennie.

Czuje się teraz nieprzyjemnie.

Pupa ją boli. Więc psioczy.

 

TYM, KTÓRZY NIE CZYTAJĄ – „AKANTU”

22 Mar

NIEUNIKNIONE

 

Kiedyś

najsroższą zimą

wyśpiewam słońce lata

w aureoli twych wyznań

nieśmiało wyszeptanych

 

Kiedyś

nocą najcichszą

wykrzyczę słowa

wrzawą dnia ukryte

w zakamarkach nieśmiałości

 

Kiedyś

na poduszce spopielałej

gorącem rozpalonych skroni

przywołam kwiaty

mrozem na szybach malowane

odejdę z bukietem słów

których nie dane mi było

wierszem namalować

w twym sercu

 

…Kiedyś

 

Mój wiersz – drukowany w ostatnio wydanym MIESIĘCZNIKU LITERACKIM -„AKANT”, do lektury którego -/poezja, proza, krytyka literacka itd/ – ochoczo zachęcam nie tylko dlatego, że od czasu do czasu można w nim znaleźć Zygmunta.

 

JAK SIĘ CHCE – TO FRASZKI DWIE

20 Mar

KRĄŻENIE WYMUSZONE

 

Jak szalony biegał wokół stołu.

Trzeźwy do bólu – nie pijany.

Pytasz dlaczego?

To oczywiste.

Po prostu był skołowany.

 

NO I PO WESELU

 

Raz dokoła, raz dokoła…

W pijanej głowie – złe myśli się kocą.

Miałeś chamie złoty róg…

W niepamięć Wyspiańskiego szkoła.

Żegnaj – powiedziała północą.

Na – dzień dobry – kac rozstania przez próg.

 

 

 

WIOSNA ZA PROGIEM

19 Mar

 

UPOMINEK

 

Ofiaruję tobie wiosenny poranek

Dam dzień ubrany w złoto słońca

Srebrny wieczór

wyczaruję zza firanek twych rzęs

by noc w kwiatach gwiazd

skryła nas do końca…

 

Tylko to kochana ma sens

 

 

FORTEPIAN DO ŻYCIA PRZYWRÓCONY

18 Mar

Wczorajszy późny wieczór w TVP – 1, zapadł w pamięć wyjątkowym wydarzeniem – wspaniałym przeżyciem. Wszystko za sprawą koncertu galowego – „WARSZAWSKI FORTEPIAN CHOPINA”.   Koncert f-mol wykonany przez wirtuoza klawiatury – KRZYSZTOFA KSIĄŻKA, któremu towarzyszyła PRASKA ORKIESTRA BAROKOWA – COLLEGIUM 1704, tak jak przed 188 laty -/wtedy za sprawą FRYDERYKA CHOPINA/, wspaniale wybrzmiał szokując doskonałością dźwięków płynących z instrumentu – kopi warszawskiego fortepianu naszego wielkiego kompozytora. Wspaniały koncert, wspaniałe przeżycie, wspaniały instrument, który teraz pozostanie nam bliskim na wyciągnięcie ręki wspomnieniem naszego wielkiego artysty. Z uwagi na to fantastyczne wydarzenie, przywołam wiersz jaki dedykowałem C.K.Norwidowi, wspaniałemu poecie, który w swoim utworze zapisał dramat fortepianu Fryderyka Chopina.

TO TY – CYPRIANIE KAMILU

Bóg tylko udaje

że o nas zapomniał

My udajemy że pamiętamy

 

Nie zabrałeś mnie w nieznane…

Szczyt piramidy słowa

Błękit nieba dotyka kolędy

Muzyka wierszy spod klawiszy

upadłego na bruk fortepianu

 

 

 
 

TRWAĆ WSPOMNIENIEM

16 Mar

 

TAK WIELE

      PAMIĘTANIA

/śp. Zofii – mojej matce /

 

Drogi

zapominaniem poplątane

Dzisiaj

nie wiem jak naprawdę było…

Za mgłą wczoraj

– dni

– miesiące

– lata

siwych włosów na skroniach przybyło

 

TY  jedna powracasz

w pełnej kwiatów wzorzystej sukience

w aureoli uśmiechu

z grymasem trosk na twarzy

Trwasz nieprzemijaniem…

 

W twych czułych dłoniach

drży moje serce

 

 

 

 

BIBLIOTEKA PUBLICZNA W SWARZĘDZU

13 Mar

Z uwagi  na zmianę miejsca zamieszkania, / pod namową żony opuściliśmy Poznań i zamieszkaliśmy w pięknym domu, w pięknym ogrodzie w Siekierkach Wielkich, oddalonych od Poznania około 20 kilometrów/ i  teraz tu powstają moje nowe wiersze.  Minęły kolejne wiosny, lata, jesienie, zimy/ -na moje oko chyba cztery/ – które pozwoliły odnaleźć się mojej skromnej, bądź co bądź przywiązanej do tradycji osobie w nowych, jakże innych w stosunku do wielkiego miasta warunkach, znalezienia miejsca w zupełnie innych, jakże zróżnicowanych warunkach człowieczej egzystencji.

Teraz  – stałem się mieszkańcem Siekierek Wielkich w gminie Kostrzyn Wlkp. Mieszkam przy ulicy Spokojnej.

Blisko Swarzędz, który przyciąga akceptacją mojej literackiej twórczości. Jestem pełen uznania dla przedsięwzięć realizowanych przez Bibliotekę Publiczną tego miasta, jak również stwarzania atmosfery wynikającej z akceptacji i umiłowania poetyckich dokonań poetów regionu, które w harmonogramie biblioteki, cyklicznie znajdują swoje miejsce na prezentację i stanowią szerokie forum procentujące znajomością sztuki, nie tylko przez poetów regionu uprawianej.

I tak w dniu 20. bm. o godzinie 18 – tej, w sali biblioteki /parter/ –  kolejne spotkanie poetów regionu ze słuchaczami, entuzjastami słowa, miłośnikami poezji wiosną wyzwolonej.

Serdecznie zaprasza  -/ już dziś/ – Zygmunt, który w towarzystwie wspaniałych poetów Swarzędza i okolic,  popłynie w Waszą percepcję wiosny przeżywaniem.

 
 

WYŚPIEWAĆ SEN

09 Mar

KOŁYSANKA

SERDECZNA

 

Wnuczko – Kornelio.

Nadchodzi noc – w niebo spójrz!

Księżyc nad nami,

gwiazdy mrugają,

już sen u drzwi, oczka zmruż!

 

A – a – a, serca dwa.

Twoje – jak orzeszek małe,

moje wielkie – Tobą całe.

Luli – la, serca dwa.

 

Zaśnij uśmiechem!

Zanieść go w kolory snu!

Czuwam przy Tobie

pod gwiazdą szczęścia.

Gdy się obudzisz – będę tu.

 

Spojrzysz błękitem

i jasny dzień nastanie,

małym serduszkiem

zagościsz w mym sercu.

Kruszynko ma – kochanie.

 

A – a – a, serca dwa.

Twoje jak orzeszek małe,

moje wielkie – Tobą całe.

Luli – la, serca dwa.

 

Wnuczko – Kornelio.

Nadchodzi noc – w niebo spójrz!

Księżyc nad nami,

gwiazdy mrugają,

już sen u drzwi, oczka zmruż!