RSS
 

Archiwum z miesiaca Maj, 2018

ŚCIEŻKA – SZOSA

31 Maj

DYLEMAT

 

Na granicy nieba – piekła

ślady mych stóp na piasku

błękitu – czerni

 

Droga do nieba – wyboista

 

Tyle było miłości

uczynków dobrem spełnionych

piękna przeżytego pod lawiną doznań

 

Modlitwy za mało…

 

Droga do piekieł

– autostradą

 

NASTROJE OGRODEM PŁYNĄCE

24 Maj

POWIEW WSPOMNIEŃ

 

Myśli

w ciszy ogrodu zagubione

Wspomnienia

uwięzione w koronach drzew

czekają na powiew wiatru

Pragną popłynąć pod niebiosa

tamtych chwil

ciągle żywych melodią piękna

nutami brzydoty

– zapomnianych

 

 

WSZYSTKO CO DOBRE….

22 Maj

Wczorajsza uroczystość z okazji 15 – lecia debiutu prasowego, na długo pozostanie w mojej pamięci. Sala wypełniona po brzegi. Laudacja prezesa ZLP OP – Pawła Kuszczyńskiego, wiersze interpretowane przez Kalinę Izabelę Ziołę i w moim wykonaniu, wspaniała oprawa muzyczna, życzenia, kwiaty i przede wszystkim wielkie zainteresowanie moją poezją objawiające się skupieniem, widocznym wręcz przeżywaniem prezentowanych wierszy.  Po oficjalnej uroczystości, uczestnicy spotkania przejawiali spore zainteresowanie książkami poetyckimi jakie do tej pory wydałem, wpisami na mojej stronie internetowej, kontaktami z czytelnikami – na żywo, „sposobami na wiersz” w sensie inspiracji, planami związanymi z wydaniem kolejnej książki poetyckiej. Tak było. Ci co nie zaszczycili benefisu swoją obecnością, mogą tylko żałować. To nie moje stwierdzenie. Jak wiecie – należę do wąskiego grona osób, grzeszących /jeszcze/ skromnością.

Serdeczne podziękowania kieruję w stronę kierownictwa Biblioteki Publicznej w Swarzędzu za zorganizowanie mego benefisu. Wszystkim uczestnikom spotkania przybyłym ze Swarzędza, Siekierek Wielkich, Pobiedzisk, Poznania, dziękuję za udział w spotkaniu i za ciepłe  słowa wypowiadane w kierunku mojej twórczości. Sympatyczne podziękowania ślę do członków mojej rodziny obecnych ciałem i duchem na benefisie: żony Anny, córki Dobrochny, Roberta, / przybyli do Swarzędza z maleńką Kornelią, moją wnuczką/, syna Artura, który pozytywnie odniósł się do przebiegu uroczystości, chwaląc formułę i cały jej przebieg. Nadmienić muszę, iż syn – /umysł prawniczy/- nie należy do osób szafujących pochwałami.

Wieczór pełen wrażeń, miłych przeżyć i doznań. Opuszczaliśmy Salon Poetycki Biblioteki z wielkim bagażem Słowa, które szarość, zamieniło w kolorowy bukiet wiosny, która tak pięknie prowadzi nas w rozpamiętywanie piękna.

Jeszcze raz dziękuję i do następnego jubileuszu.

 
komentarze 3

Kategoria: OGÓLNA

 

MÓJ JUBILEUSZ

17 Maj

Tak się składa, iż w tym roku przypada 15 rocznica mojego debiutu prasowego. Poeci są bowiem „zaksięgowani” w debiuty prasowe i debiutu książkowe. Mój wiersz pt. „XXI WIEK” w roku 2003 znalazł się na łamach GAZETY ZAMKOWEJ, za sprawą zwycięstwa w Ogólnopolskim Konkursie – POZNAŃ POETÓW. Był to znamienity czas obchodów 750 lecia lokacji miasta Poznania. Wiersze w tramwajach, autobusach, na dworcach, na słupach – prawdziwe święto poezji.  Z tysięcy nadesłanych wierszy oraz utworów wrzucanych do wielkiej skrzyni stojącej na dziedzińcu Zamku, bardzo „łebskie” jury właśnie mój wiersz oceniło najwyżej. Dla mnie szok i wielka szczęśliwość. Takie wydarzenia zapadają głęboko w pamięć, są nadzwyczaj ważne gdyż pozwalają młodemu” stażem” człowiekowi piszącemu wiersze uwierzyć w siłę utworów, ich wartość, a przede wszystkim umocnić w przekonaniu, że warto spotykać się z muzą. Tak się szczęśliwie złożyło, że na miejsce jubileuszowego boju,  ZLP Oddział Poznań wybrał SALON POETYCKI BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ W SWARZĘDZU, /os. Czwartaków 1/, która od lat utrzymuje kontakt z poznańskimi literatami. Z uwagi na fakt, iż od paru lat zamieszkuję niedaleko Swarzędza w Siekierkach Wielkich, /w pięknym ogrodzie wiersze spadają z drzew/-  miałem wielokrotnie przyjemność prezentowania kilku swoich utworów przed swarzędzką publicznością w ramach wystąpień poetów regionu, wybór miejsca jest całkowicie uzasadniony i satysfakcjonujący. Jeżeli dodamy do tego wielką życzliwość i kompetencję dyrekcji placówki – wszystko pozostanie jaśniejsze od słońca.

Jubileusze, moim skromnym zdaniem – to sprawa bardzo sympatyczna. Stwarzają możliwości powrotu do sytuacji – /w tym przypadku do wierszy/ – które ongiś zaistniały. Kiedy dzisiaj przygotowuję wiersze do wygłoszenia na benefisie, zastanawiam się, wracam myślą do tamtych chwil wierszem przeżywanych i pytam siebie : czy to na pewno moje wiersze? Przecież to samo mogli przeżyć i wierszem ujarzmić inni, którzy nie lękają się spotkania z piórem.

Spotkanie poprowadzi poetka, krytyk literacki, dziennikarka, animatorka kultury – KALINA IZABELA ZIOŁA.

Oprawa muzyczna – /utwory spod klawiszy/ – ROMUALD ANDRZEJEWSKI.

Batalia rozegra się w poniedziałek, 21 maja br. Początek godzina 18 – ta. Po benefisie przewidziane spotkanie w kuluarach, naturalnie przy kawie i ….

Możliwość zakupu książek poetyckich mego autorstwa, po super promocyjnej cenie.

Wstęp wolny.   Serdecznie zapraszam na spotkanie z moją liryką, która ciągle w duszy gra.

Zaproszenie sygnuję nagrodzonym wierszem:

XXI  WIEK

W natrętnym bluszczu

srebrna pajęczyna

mruga diamentami poranka

Stąpam ostrożnie

by nie strącić łzy

w przepaść studni

której żuraw odleciał

bez pożegnania

jeszcze w tamtym wieku

 

 

 
komentarze 3

Kategoria: OGÓLNA

 

TO JUŻ 21-05 BR. GODZINA 18-TA -BIBLIOTEKA SWARZĘDZ

17 Maj

JUBILEUSZE

 

Dni

Miesiące

Lata

Puls istnienia

w nadzieję przetrwania

Dni

Miesiące

Lata…

Jubileusz wpatrzony w datę

piątką lub zerem pieczętowaną

Pora wspomnień

życzeń

toastów za narodziny

kolejnych wierszy

 

– Za wiersze

które pozostaną

 

Skromnie odsyłam do zakładki -OGÓLNA.

Wpis dotyczy poniedziałkowego benefisu.

 

 

 

AKROSTYCHY DLA MOICH DZIECI: DOBROCHNY I ARTURA

10 Maj

             DOBROCHNA

CÓRECZKĄ SZCZĘŚLIWA

 

Dotykasz macierzyństwa

Otaczasz córeczkę uśmiechem

Błądzisz w krainie szczęśliwości

Roztaczasz krąg drżącej opieki

Ogrom miłości słońcem porażony

Czekasz słowa – MAMA

Hej – Kornelio tak bardzo kochana

Nie zapominaj przytulenia

Akordów uśmiechów w dorosłość – twoją

 

                  ARTUR

 TWÓJ BIEG DOROSŁOŚCI

 

Astralne mgławice dzieciństwa

Rozedrgane planety dorosłości

To ty – kolejnym maratonem

Uciekasz w przepaść spełnienia

Raczkowałeś – to było wczoraj /?/

 

 

STUDIUM MILCZENIA

04 Maj

WYKRZYCZEĆ CISZĘ

 

Cisza martwego dzwonu

Serce dawno w nim pękło

Cisza czerni Nocy

w prostokącie wiecznego domu

na amen – grobowa

 

Dzień dzisiejszy

z chaosu wszechświata wydarty

wczoraj grzmotem wodospadu zieleni

w ramionach nadziei

 

Słyszysz /?/

 

CISZA

Martwa

Z szafotu doznań

konwulsją pragnień

w nasłuchiwanie krzyku ocalenia

 

 

 

SYMPATYCZNE ZWIERZĘ – OSIOŁEK

03 Maj

 

    KONKURENT

Osiołkowi w żłoby dano…

No i dobrze, niech wybiera!

Iksiński z facjatą radosną.

W jego głowie również siano.

Owies – górale zasieją wiosną.

 

 SENS I BEZSENS WAHAŃ  

Było tak od zarania.

Owies – siano, siano – owies…

Płyną obłoki niezdecydowania.

Nie dowiem się dokąd.

Ty też się nie dowiesz.

 

REAKCJA PRZEMYŚLANA

Osiołek.

Zwierzak przymilny wielce.

/Salami bardziej smakuje w poście/

Zasłużony dla ludzi i Pana.

Okrzyk z kuchni:

Śmieci wynieś ośle!!

Jego radość rozpiera.

– Ona zakłopotana.

 

 

 

 

 

 

BENEFIS KAZIMIERZA RAFALIKA

02 Maj

Sobota – godzina 17 – ta. Sala widowiskowa D.K.”KRĄG” na poznańskim Łazarzu wypełniona do ostatniego miejsca. Wielu przybyłych na uroczystość w ostatniej chwili, zajęło miejsca pod filarami- niestety stojące. Tak rozpoczął się benefis KAZIMIERZA RAFALIKA, rzeźbiarza, fotografika, dziennikarza, członka wielu organizacji artystycznych i społecznych, wielkiego przyjaciela poetów obchodzącego osiemdziesiąte urodziny i czterdziestolecie pracy twórczej. W galerii, obok sali widowiskowej – wystawa rzeźb i fotogramów – „RZEŹBY I FOTOPRZENIKANIA” – ekspozycja pięknych dzieł, które wyszły spod ręki Mistrza. Lawina życzeń, wspaniałe bukiety kwiatów, niezliczone laudacje na cześć Jubilata wśród nich wygłoszona przez Prezesa Związku Literatów Polskich oddziału poznańskiego – Pawła Kuszczyńskiego. Wspaniała oprawa muzyczna, okolicznościowy film dotykający życiowej drogi artysty, obecność na uroczystości wspaniałej kobiety o imieniu Jadwiga – żony bohatera spotkania, który niejednokrotnie ze sceny przywoływał Jej imię z wielkim szacunkiem i miłością, to wszystko złożyło się na niezapomniany wachlarz wrażeń, które na długo pozostaną w pamięci. Doceniając i podziwiając wspaniałą parę małżeńską – Jadwigę i Kazimierza, przeżywając po raz wtóry wspaniałą uroczystość – wiersz piszę :

 

TRWAĆ OPTYMIZMEM

 

To nie nasza wina

że siwy włos na skroni

To nie nasza wina

że strzyka w kolanie

To wina czasu…

Bezlitośnie goni

kolejnym kurantem

głosi przemijanie

Kiedyś i ja przeminę

Ty także przeminiesz – kochana

Wspólne dni ulecą w zapomnienie

Lecz dziś

dotykamy słońca

gdy z rana dzień zwiastuje nowy

Reszta – milczeniem pozostanie

 

Kazimierzu!

Jeszcze raz gratulacje i niech się spełnią moje życzenia jakie przekazałem Tobie wręczając czerwone róże:

Przyjmij ten bukiet róż

i nadal piękne dzieła twórz!