RSS
 

Archiwum z miesiaca Sierpień, 2018

SKĄD TEN TEMAT W SŁONECZNY DZIEŃ ??

28 Sie

H A D E S

 

Kraina wieczności

mgłą grobowej ciszy zasnuta

Łódź Charona nie odbije od brzegu

nie popłynie w majestat ciemności

 

Drżenie dłoni…

 

Obol w nurtach Styksu

Oko spod martwej powieki

mrokiem podziemnego świata

przerażone

 

Krzyk w jasność odkupienia

– JESTEM –

Początkiem życia

życia końcem

pamięcią we mnie

– – nieśmiertelną

 

TROSKI Z INNEJ PÓŁKI

25 Sie

AWIACJA

 

Skrzydła mojego anioła

z piór ogołocone

Przysiadł smutkiem

w ciemnym kącie zadumy

Obojętność spojrzenia

prosto w oczy świata marności

 

Cisza ogrodu zadumą zastygła

Para gołębi w natrętnych zalotach

 

Lot moich błagań w ramiona nieba

w intencji gołębich skrzydeł

–  – doskonałości

 

PRZED CHWILĄ MIAŁEM CIĘ W RAMIONACH

20 Sie

   JEJ WYSOKOŚĆ – KORNELIA

 / WNUCZCE MOJEJ – KOCHANEJ/

 

Twardością diamentu

piórka ptasiego lekkością

dłonią ogrodem spracowaną

ucieczką szorstkiej samotności

stopą ukrytą w buta uwieraniu

biegnę na spotkanie szczebiotu ptaszyny

prosto w błękit jej oczu radością gorejących

 

Smutki – w przepaść zapominania…

 

Mój nos tarmoszony piąstką maleńką

– ku chwale Jej Wysokości

 

Wczorajsza – ŁAWECZKA LITERACKA – w Botaniku

20 Sie

Było o sierpniu i spadających gwiazdach.

Pośród prezentowanych utworów: Gałczyńskiego, Lorki, Staffa, Szulca – zaistniały wiersze współczesnych : M M Pocgaj, P. Kuszczyńskiego, prof. Talarkiewicza, P. Bagińskiego, Zdzisława Zielińskiego poety ze Swarzędza… Miałem ogromną przyjemność podzielić się czterema utworami, które wyszły spod mojego pióra. Jeden z wierszy, który przysiadł na Ławeczce spadającą gwiazdą – dedykuję tym wszystkim którym magia Nieba nie pozostaje obojętna, którzy jutro – pojawią się na ŁAWECZCE LITERACKIEJ, czynnie lub biernie uczestniczyć będą w comiesięcznej odsłonie wiersza, gloryfikując  Słowo w świecie zaczarowanym barwą i aromatem kwiatów  Botanicznego Ogrodu. Swój utwór dedykuję również Barbarze Tylman, która z uwagi na kłopoty zdrowotne nie mogła swoim wierszem przysiąść na sierpniowej Ławeczce.

 

WIERZYĆ

W DOBRYCH ŻYCZEŃ SPEŁNIENIE /?/

 

Nocy ciszą pogodną

z ogromu kosmicznej przestrzeni

rój gwiazd spadł prosto do twych stóp

 

Morzem złota zaskoczona

nie wypowiedziałaś życzenia

 

Byłem przy tobie – wniebowzięty

 

Wiem…

Jutro zagadka mroku

spadającą gwiazdą

życzeniem w porę wypowiedzianym

doczeka rozwiązania

 

Szaleństwem  przepowiedni

nocy świetlistością

utonę w odmętach twych ramion

piękna oddechem

mirażem zmysłów szalonych

złotem  gwiazd w  kaskadzie  zatracenia

– przepadnę

 

Dziś…

błądzę  obietnic niedowierzaniem

Złotem spadających gwiazd

spełnieniem oczekiwania

bezgwiezdnym

w niebiosach twych ramin

nocy nieskończonością

trwam gwiazdą spadającą

w aureoli cudu oczekiwania

 

Ukryta w mrokach kieszeni nocy

drwiącym uśmiechem rodzącego się  dnia

niedowierzaniem gwiaździstej nocy

chmurami zadumy targanej

zadziwiona gwiazd nagością wstydliwą

trwasz wspomnieniem

samotną  gwiazdą bez życzenia

w miłość bez sumienia samotną

Bezgwiezdny

uciekam niespadaniem gwiazd

Życzenia

nie – wypatrywaniem

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
 

POZOSTAĆ NAMIASTKĄ PIĘKNA

16 Sie

WYROCZNIA

 

Wiersz…

Kontemplacja słowa

Obraz…

Chwila kolorem zatrzymana

Rzeźba…

Idea w marmurze zastygła

 

Odchodzą

poeci

malarze

mistrzowie dłuta

 

Dzieła w aureoli nieprzemijania

w szalonym wirze nieskończoności

zachwytem piękna

– – wiekopomne

 

 

 

ŁAWECZKA LITERACKA – „BOTANIK” W MAJESTACIE SPADAJĄCYCH GWIAZD

16 Sie

    ŻYCZENIAMI PRZYWOŁAĆ

                   GWIAZDY

 

Temat przewodni kolejnej ŁAWECZKI LITERACKIEJ

– w Ogrodzie Botanicznym – / 19.08. br. godz. 16.00/– dotykający spadających gwiazd, nastraja życzeniowo.

Spada gwiazda – pomyśl życzenie!

W sytuacji gdy z sierpniowego nieba spadają gwiazd roje, można nie nadążyć z życzeniami.

Pozostaje piękno, cudowne wrażenie wtłaczające swym przemijającym błyskiem w stałość uroków krasy naszej planety.  To właśnie Ona swym oddechem złota i zieleni przygarnęła w swe ramiona wszystkie żyjące istoty.

O spadających gwiazdach pisało wielu poetów, zupełnie tak samo jak o :

wiosennym zapachu bzu,  bezkresie słońca promieni lata, jesiennych nostalgiach, kwiatach zimy na szybach malowanych.

W sytuacji sierpniowych nocy –  w niepowtarzalnej scenerii spadających gwiazd, krucha danina Kosmosu dla mieszkańców Ziemi jawi się przeżyciem zapierającym dech w piersiach. To właśnie ona  przywołuje tajemnicę ludzkiej egzystencji,  uderza odkrytym czołem w barykadę Słowa niewypowiedzianego dnia jasnością, niemą tajemnicą złota gwiazd w pejzażu nocy zagubionych zastygłą wyobraźnią piękna, okazjonalnie objawionego nocy świetlistym zatraceniem.

Niechaj zachętą do spotkania na ŁAWECZCE LITERACKIEJ będą słowa wiersza Jarosława Iwaszkiewicza :

„Takiej drugiej nocy nie będziesz już miał,

takiej łaski bogów nie będziesz już miał.

Gwiazdy i planety stańcie na chwilę,

na jedną chwilę, której powiem:  trwaj…”

 

I tak będzie w niedzielę – w BOTANIKU. Spadające gwiazdy wzrokiem wyobraźni – zatrzymamy. Unicestwimy Słowem, które na Ławeczce przysiądzie poezji wzruszeniem.

Zapraszam również swoim – dziewiczym wierszem, dotykającym deszczu gwiazd spadających w złoto słońca jutrzejszego dnia. Utwór opublikuję po niedzielnym spotkaniu. Niech żałują Ci, którzy osobiście nie wysłuchają tego poetyckiego przekazu w mojej interpretacji –  „na żywo” w Botaniku.

Dzisiaj – o tym sza!

 

 

 

 
komentarze 2

Kategoria: OGÓLNA

 

WINA OCIEPLENIA KLIMATU ??

12 Sie

   WIZJA NADZIEJĄ ZATRACONA

 

Boga coraz mniej

Coraz mniej człowieka…

 

Niebo radości chmurami zasnute

Słońce w konwulsjach uśmiechu

tęsknotą za światłem dobrego uczynku

 

W ciemności

chichot przetrwania szyderczy

zgrzyt szeptu złych mocy

 

Ulewy powodzią zmęczone

Huragany zamarłe dokonaniem zniszczenia

 

Moja dłoń spod lawiny błota

duszy nieobecnością

szuka twojej dłoni

 

 

 

OBUDZIĆ WIERSZEM

06 Sie

PROWOKACJA

 

Do Krainy Poezji zaproszony

słowa rzucone na wiatr

muzykę metafor ulotną

łowię w dziurawą sieć

szeptu piękna

 

Forte wiersza

w apogeum doznań

błogą ciszą uśpionych

w Krainie

– Twojej

 

DWIE ODSŁONY UPALNEGO LATA

01 Sie

   – I –

TELEWIZJA NADĄŻA 

 

W telewizji program na gwałt się zmienia.

W miejsce – „Rolnik szuka żony”,

na ekranie – „Rolnik szuka cienia”.

 

   –  II  –

LATO W ZENICIE

 

Słońce

szaleństwem gorąca

oddech pożera beznamiętnie

Krople potu po policzku

w słoność warg

pragnieniem spierzchniętych

Wiatr

w koronach drzew

śni o dawnej burzy

gdy w parze z ulewą

tańczył do upadłego

Ostatnia zieleń traw

w bezsilnym oczekiwaniu

kropli dżdżu

 

Modlitwa o deszcz

do szpiku amen

na wiór wysuszona