RSS
 

Archiwum z miesiaca Marzec, 2019

III TURNIEJ POETYCKI – O PIERŚCIEŃ HALSZKI

30 Mar

            PIERŚCIEŃ HALSZK I RZEŹBA BASZTY HALSZKI,  TE WEZWANIA MAJĄ SWÓJ SZCZEGÓLNY WYDŹWIĘK DLA KOGOŚ , KTO JAK JA URODZIŁ SIĘ W SZAMOTUŁACH, GRODZIE OJCA POLIFONII –  WACŁAWA Z SZAMOTUŁ, KOGOŚ KTO DOCENIA GENIUSZ TWÓRCY OKRESU ŚREDNIOWIECZA I POTRAFI UWIECZNIĆ PODZIW DLA POTOMNYCH WE WŁASNYM WIERSZU.

GRAJĄC NA GITARZE, CZĘSTO PRZYWOŁUJĘ BAŁWOCHWALCZO /?/ TAMTE HISTORYCZNE DZIEJE I PEŁEN  PODZIWU DLA GENIUSZU MISTRZA OKRESU ŚREDNIOWIECZA, POPADAM W OTCHŁAŃ ZADUMY I ROZPAMIĘTYWANIA. WŁAŚNIE TEN FAKT REZONUJĄCY WSPOMNIENIEM MOJEGO DZIECIŃSTWA SPĘDZONEGO NA SZAMOTULSKIEJ ZIEMI DECYDUJE O WYSTĄPIENIU W KONKURSIE, ZAISTNIENIU W NIM SWOIM WIERSZEM, BĘDĄCYM HOŁDEM ZŁOŻONYM DAWNYM I OBECNYM MIESZKAŃCOM CIĄGLE MOJEGO MIASTA.

Turniej poetyckich zmagań odbędzie się w dniu trzeciego kwietnia, o godzinie 18 – tej, w Bibliotece Publicznej, przy Rynku w Szamotułach.

Warunkiem konkursu jest osobiste wygłoszenie swego wiersza, który nigdy nie zaistniał w żadnych publikacjach. Organizator przewiduje  nagrodę specjalną – /może po nią sięgnę ?/-  za utwór związany tematycznie z regionem. Główną nagrodą jest pierścień Halszki i statuetka Baszty Halszki, rzeźby autorstwa sławnej poznańskiej rzeźbiarki – Marioli Kalickiej. Mój wiersz jaki zawiozę do miasta moich narodzin, nosi tytuł –„SZAMOTUŁY, MIASTO MOJEGO DZIECIŃSTWA”

Wstęp na imprezę  – wolny.

Konkurs odbywa się pod kuratelą JERZEGO GRUPIŃSKIEGO, członka Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

 
 

TO JUŻ WIOSNA – UCZUCIEM PRZEBUDZONA

29 Mar

DOSIĘGNĄĆ GWIAZD

 

Niebo

żelazkiem słońca nieśmiało wyprasowane

Rozlane atramentem wypatrywania gwiazd

pieszczotą wiatru liczy je na firmamencie

życzeniami  nie w porę wypowiedzianymi…

 

Nasze ciała

– wiosny tchnieniem przebudzone

zamarły zazdrością o zapach bzu…

 

Ręce do nieba błaganiem wzniesione

wysoko strzeliście

znieruchomiały nasłuchiwaniem ciepła pieszczoty…

 

W wiosennym  blasku słońca

w uśmiechu żółtych tulipanów

trwam radością gwiazd

spełnionych jutrzejszym życzeniem

blaskiem twych wyznań nocą objawionych

zastygłych kolorami wiosny

– –   nieprzemijania

 

 

 

 

 

 

ZDARZAJĄ SIĘ JESZCZE TAKIE PRZEŻYCIA

26 Mar

PODRÓŻ AUTOBUSEM

Z POZNANIA DO SWARZĘDZA

Od kiedy zrezygnowałem z przemieszczania się własnym samochodem, dostrzegam wiele pozytywnych zmian w swoim życiu dotąd  nacechowanym pośpiechem – rzecz ujmując ogólnie, totalnym zagonieniem, niecierpliwością powodowaną korkami na ulicach Poznania -/dojeżdżałem z „mojej wsi’/, objazdami, kłopotami z zaparkowaniem samochodu itd.  Teraz autobus rozwiązuje wszystko. Częste kursy: Siekierki – Swarzędz, przesiadka na autobus do Poznania, kilka minut oczekiwania, szast – prast i już jestem w stolicy Wielkopolski. Tramwaj ze Śródki do centrum miasta, to parę minut. Z przekąsem spoglądam z okna tramwaju na stojące w korkach samochody, pragnące poruszać się po ulicy Warszawskiej w stronę Garbar. Podróże środkami komunikacji miejskiej mają jeszcze jedną doniosłą zaletę, której istnienia nie doświadczy kierujący własnym pojazdem. Mianowicie – możliwość swobodnej obserwacji tego co za oknem, sposobność nawiązania rozmowy z sympatycznym /naturalnie bez słuchawek na uszach i z książką a nie telefonem w dłoni/- współpasażerem siedzącym obok, itd. itp…

Bardzo sympatycznie wspominam mój dzisiejszy powrót autobusem linii 405 z Poznania do Swarzędza. Miałem przyjemność podróżować w towarzystwie młodego człowieka o imieniu Jonasz. Rozmowa z tym bardzo młodym człowiekiem utwierdziła mnie w przekonaniu, że świat nadal pozostaje otwarty na dobro, na zrozumienie drugiego człowieka, na poszanowanie jego godności, na wartości, które płyną z głębokiej wiary w miłość do ludzi i ojczyzny – w to co tak szumnie nazywamy przyjaźnią, tolerancją, patriotyzmem. Ta – bądź co bądź krótka podróż w towarzystwie Jonasza, pozwala mi snuć refleksję nadziei, że świat, dobro tego świata jest nie do zakwestionowania, skoro młodzi ludzie potrafią dostrzegać piękno, przeżywać je w sposób poza „komórkowy”. Zapytałem młodego człowieka o przyszłość. Droga w nauki ścisłe, czy humanistyczne? Wybrał humanizm. Miałem dobre oko nawiązując rozmówcę z właśnie tym towarzyszem podróży. Tu pragnę nadmienić, iż osoby zbliżone do kręgów nauk ścisłych, również pozostają przyjaciółmi.  Kraj – zgłasza ustawiczne zapotrzebowanie na nauczycieli i inżynierów. Z wielką satysfakcją i radością wręczyłem Jonaszowi swoją książkę poetycką – pt.”Tak daleko, za krótko”, której ostatni egzemplarz -/tak na wszelki wypadek/- wiozłem ze spotkania w Poznaniu. Dziękuję młodemu mężczyźnie za wspólną podróż, za pouczającą i mądrą konwersację. Nieskromnie  liczę na zainteresowanie się moją poezją. Prawdziwa poezja jest bowiem pieśnią niesioną do serc wrażliwych i żywię nadzieję, iż mój młody znajomy z autobusu takie serce posiada i potrafi ją własnym głosem wyśpiewać.

 
 

TAMTE, DOBRE CZASY MŁODOŚCI

22 Mar

           WSPOMNIENIE

       PIOTRA SZCZEPANIKA

 

Kormorany nie opuściły swych drzew

Łagodnością zimy mamione

– nie odleciały

 

Zastygłe sentymenty dni minionych

odmówiły spalenia żółtych kalendarzy

 

Zabawa podmiejska w oczekiwaniu świtu

Zmęczone deski skrzypią pożegnaniem

 

Wracamy pod dach

gdzie zwyczajny smak twych warg

na moich wargach

– miłością

 

BIBLIOTEKA PUBLICZNA W SWARZĘDZU, WIOSNĘ WITA POEZJĄ

21 Mar

                                    21 marca, o godzinie 18 – tej, w Bibliotece Publicznej w Swarzędzu, spotkają się poeci i  sympatycy poezji aby poetyckim uniesieniem uczcić pierwszy dzień wiosny. To już III Edycja Biesiady Poetyckiej – „SWARZĘDZ WIERSZEM ROZKWITA”. Jako gość zaproszony do udziału w tej pięknej imprezie, wygłoszę pięć utworów, które wiosennym przebudzeniem, zakwitną na Biesiadzie. Oto jeden z nich:

 

PRELUDIUM

         WIOSENNE

Tamta noc – wiosenna

Księżyc

nasycony złotem tulipanów

pytał o drogę do nieba

 

Nie pytając o drogę

zostałaś różą lata

zadumą na rozstajach

jesiennych mgieł

bielą płatków śniegu

w srebro włosów przemienionych

…. Tamtego dnia

 

Do zobaczenia na BIESIADZIE.

 

 
 

WAŻENIE SŁÓW!

18 Mar

MAKSYMY

SŁOWEM ZNACZONE

 

   *     *     *

On – rzucał gromy słów na wiatr.

Ona – rzuciła go w ciszy słowa.

 

 *     *     *

Lepsza mądrość naga milczeniem,

niż głupota w słowa ubrana.

 

DELIKATNIE, SYMPATYCZNIE, EROTYCZNIE

10 Mar

ZAWSZE MOŻNA

MARZYĆ

 

Twoje włosy

wiatrem tajemne

Usta

szeptem w przeżywanie

Twoje biodra

w bezmiar kołysania

Uda

grzechu lawiną

 

Moje stopy

po nieba bezkresie

śladem marzeń

– we mgle

 

ŚWIĘTO KOBIET W POWADZE SATYRY

08 Mar

TULIPAN

PRZYPOMNIENIEM

 

Życzenia najpiękniejsze

dla naszych Pań w dniu Ich święta.

Nie jeden żonkoś

o dacie ślubu zapomniał,

lecz o tym Święcie – pamięta.

 

KOCHANEGO CIAŁA…

 

Kobieta, jak wszystkim wiadomo

–  marny puch.

Wczoraj sam na rękach Ją niosłeś.

Dzisiaj – potrzeba facetów dwóch.

 

Wiele szczęścia i radości, wszystkim Paniom – całkiem poważnie życzy Zygmunt.

 

 

 

KLUB „DĄBRÓWKA” – GDZIE TE CZASY ?

06 Mar

W dni 05.03.2019 roku – w Klubie Literackim „DĄBRÓWKA„-  klubie o wielkich tradycjach, prowadzonym od zarania do dnia dzisiejszego, pod ciągle wznoszoną wysoko buławą hetmana korony  literatów – Jerzego Grupińskiego,  odbył się XIII Konkurs pod pięknym zawołaniem  – „MŁODE PIÓRA”. Jak sam szyld wskazuje, impreza skierowana w stronę dzieci, młodzieży, która swą pasją pisarską, palcem zagiętym na karcie słowa, nie spogląda wyłącznie przez pryzmat zadanych lektur a wręcz wyzwala własne twórcze zapędy, których urzeczywistnienie jawi się prozą bądź poezją. W trakcie spotkania zaistniały tylko dwie 11 – letnie uczennice, które z licznie zebranymi w „DĄBRÓWCE”  słuchaczami,  podzieliły się swoją literacką wizją przeżywania świata. Tylko proza tym razem. Proza w interpretacji młodych dziewczyn – wielce obiecująca. Zastrzeżenia wyrażane głosem poetki, krytyka literackiego – Jolanty Szwarc, dotyczyły wyłącznie braku sumiennej pracy nad tekstem ze strony nauczyciela – polonisty oraz właściwego -/bezstresowego/ – przygotowania prezentujących swe dzieła autorów. To dosyć gorzka pigułka do przełknięcia. Normą  bywa, iż przygotowując ucznia do występu, ocena tekstu pod względem: treści, formy, błędów nie tylko gramatycznych lecz również tych logicznych itd. –  stanowi podwaliny późniejszej drogi, dzisiaj ucznia, jutro wielkiego -/nawet/ -pisarza. W świetle zaistniałej sytuacji, zadaję sobie pytanie: czy dzisiaj takich pedagogów –  nie ma? Z własnego doświadczenia wiem i to przekonanie towarzyszy mojej skromnej osobie do dnia dzisiejszego żywym wspomnieniem „mojej” polonistki ze szkoły podstawowej, u której na lekcjach polskiego wyróżniałem się zdolnościami stosunkowo łatwej percepcji wierszy i komentowania przerabianych utworów poetyckich różnych twórców . Dzisiaj, po latach sądzę, iż intuicyjnie wyczuwałem puls poetyckich wzlotów twórców takich jak: Tuwim, Leśmian, Gałczyński itd. Do dzisiejszego dnia przechowuję jak relikwię książkę – poemat autorstwa K. I. Gałczyńskiego pt. „NIOBE”, z dedykacją polonistki: ” Zygmuntowi – ulubieńcowi muzy Erato” .   Czy słowa te stanowiły wyrocznię dla mnie, dla mojej tak bardzo oddalonej od tej proroczej dedykacji drogi literackiej ? Dzisiaj postrzegam to zjawisko jako wspaniałą relację między uczniem a pedagogiem. Czy tak nie może pozostać? Przyznam się bez bicia, że „moją” NIOBE wtedy jako młodzieniec czytałem trzy, cztery razy i niewiele z tego tekstu przesądzało o jaskrawości postrzegania świata balastem bólu mitem brzemiennego. Dzisiaj wierzę, że ludzie młodzi potrafią oderwać się od wirtualnej rzeczywistości i napisać tekst o tym, jaki piękny jest świat, świat realny, który  trwa, pozostaje namacalny, wymierny, jednocześnie wspaniale uduchowiony ludzką wrażliwością. To również fantastyczna prowokacja zmierzająca w serce rodzącego się utworu literackiego..

Kolejnym punktem programu były wiersze młodego poety, studenta artystycznego wyrazu słowa: – Mateusza Rossy. Wiersze zawieszone w sferze reżimu struktury, wypełnione filozofią postrzegania światła, jego  trwania w kontekście  przemijania człowieka błądzącego dotykiem czasoprzestrzeni. Utwory Mateusza, ciepło przyjęte przez obecnych, wywołały spontaniczną dyskusję, która generalnie oscylowała wokół struktury wiersza, jego zapisu w odniesieniu do późniejszej, żywej interpretacji.

Tak się złożyło, iż na prezentację wierszy Sebastiana Walczaka -/zapowiedzianą programem spotkania/ – czasu nie starczyło. Może następnym razem, na zasadzie dokooptowania do regulaminu spotkania w dniu 19. 03.br, – na które już dzisiejszej nocy – – ZAPRASZAM.

 
komentarze 3

Kategoria: OGÓLNA

 

JEDEN AFORYZM – TYLE REFLEKSJI

05 Mar

     *     *     *

 

Podróż przez życie wędrówką

– od wschodu do zachodu słońca.

Noce przystankiem

– na złapanie oddechu.