RSS
 

Archiwum z miesiaca Czerwiec, 2019

WIERSZE PUBLIKOWANE W PRASIE LITERACKIEJ

29 Cze

MIESIĘCZNIK  LITERACKI – „GAZETA KULTURALNA” – CZERWIEC BR.

 

        ADAM – EWA

W SŁOWIE ZAGUBIENI

 

Słowo…

Było na początku

 

Pogrążone w odmętach

tajemnicy wszechświata

w poszukiwaniu ciemności

nieba jasnością – utracone

 

Światło – mrok

Dzień – noc

Wody – lądy

Lew – mysz

On – ona

Nagość ciał

w szatach niewinności

Ślady bosych stóp na piasku

Ocean zieleni

Drzewo życia

Dobro – zło

w listowiu splątane

 

GŁOS…

Przestrogą klęski

popłynął w świata przeistoczenie

– – Na początku

 

MIESIĘCZNIK – „PROTOKÓŁ KULTURALNY” – NR 69.

 

      GRZECH

 

Z ciszy ogrodu

świergotem ptaków nasyconej

przepadam w tumulcie miasta

Dzień

warkotem aut opętany

Noc

natarczywą iluminacją świateł

przez zasłonę zmęczonych powiek

Na przystankach autobusów tramwajów

czekam na światła nadziei…

 

Pulsem miasta porażony

nie widzę rajskiego drzewa

Nagość Ewy

upałem wyzwolona

 

Dziura w plastikowej torbie

… Jabłko po asfalcie

 

 

 

 

 

 

NIESPOKOJNY SEN NASZYCH WIESZCZÓW

29 Cze

Tak się składa, że każdy autor wierszy, które doczekały się publikacji na łamach prasy literackiej, /szczególnie tej o zasięgu ogólnokrajowym/-  odczuwa /bez fałszywej skromności/ – satysfakcję. Fakt ten, stanowi bowiem o docieraniu jego utworu do szerokiego grona odbiorców, dając Im możliwość prowadzenia osobistej selekcji utrzymanej w tonacji: „TO JEST TO”,  lub ” TO DO MNIE NIE PRZEMAWIA”. Należy podkreślić z całą mocą, iż redaktorzy periodyków literackich, wykazują wielką wrażliwość i znawstwo oparte na profesjonalnym  „wyczuciu” aktualnych trendów buzujących w tyglu poezji, jak również dostrzeganiu tych twórców, którzy żeglując swym wierszem, twardo trzymają kurs na port klasycznej liryki wspomaganej westchnieniem: Asnyka, Leśmiana, Jastruna, Grochowiaka, Gałczyńskiego, itd. Z uwagi na ojczyźniano – słowiańskie narodowe tradycje –  zawsze coś nam w duszy gra... ta muzyka przenikająca inspiracją wypływającą ku piszącemu, stanowi o esencji Jego twórczych zmagań. Za pośrednictwem narodzonego wiersza dociera do czytelnika, który czytane utwory z łatwością -/nie zawsze tak być musi/ – wyśpiewa kiedyś własną wrażliwością. I tak, koło zamyka się klamrą słowiańskiej wrażliwości, postrzeganiem piękna tam, gdzie ukryte za parawanem radości, bądź smutku, czeka na tego, który za pośrednictwem słowa drukowanego wyzwoli je, wydobędzie na światło dzienne, obudzi akordami melodyjnych wersów wiersza, stając się tym samym orędownikiem, współautorem boskiej gloryfikacji SŁOWA. Poezja  tym samym staje się boskością. Zawsze tak było – począwszy od KLEMENSA JANICKIEGO, namaszczonego w średniowieczu  laurem papieskim, który do dziś w pojęciach krytyków literackich świata uważany jest za pierwszy „NOBEL W DZIEDZINIE LITERATURY”.

/Pomnik Klemensa Janickiego –  przed Starym Rynkiem w Poznaniu/.

Teraz bez patosu, ku chwale ojczyźnianej jedności, która poezją zrodzona trwać winna mądrością naszych wieszczy, którzy dzisiaj w grobach często nie zaznają spokoju. Ich serca ciągle żywe, pulsują nadzieją odrodzenia romantycznego spojrzenia na świat, odrzucenia wszelakich przywar zdeterminowanych: prywatą, chciwością, zawiścią.

I tu – chwała redaktorom prasy literackiej za to, że mimo kłopotów finansowych, potrafią wytrwale nieść „kaganek oświaty” i z wielką desperacją -/nie bójmy się tego określenia/ – podążają do przystani KULTURA, bez której istnienie, rozwój intelektualny, pielęgnowanie tradycji itp. – /tak głośno teraz o miłości do ojczyzny/ – byłyby pustymi sloganami rzuconymi na wiatr, zapisanymi wielkimi  literami ojczyzny zatraceniem.

Moje – ciut eseistyczne wywody mogą wielu wprawić w zakłopotanie. Począwszy od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego -/ w tym miejscu wypada mi podziękować MINISTERSTWU za przyznaną mojej skromnej osobie głoszącej swój wiersz na terenie kraju,  odznakę „ZASŁUŻONY DLA KULTURY POLSKIEJ”/, ministerstwu,  które bardzo oszczędnie traktuje nakłady na kulturę, / w tym przypadku – nie mam osobistych pretensji do ministerstwa, nawet w świetle pytania mojej żony o kopertę przy okazji tak wspaniałego wyróżnienia. Idąc dalej , bez osobistych zniechęceń,  można twierdzić, iż skromne dotacje na kulturalną działalność związaną z „regionalną duszą towarzystwa” – kręgami samorządowymi – są żebracze. Jeżeli można znaleźć wysokie dotacje na Koła Gospodyń Wiejskich, dlaczego Kultura Słowa musi żebrać o grosze ? Czy tak w dzisiejszej dobie, czasie wydawania olbrzymich pieniędzy na zbrojenia, socjal -/nie do końca uzasadniony/ – można zapominać o KULTURZE?  Sami sobie kopiemy grób, grób zatracenia jedności narodowej, grób rozdarcia, grób klęski następnych pokoleń.

Rozbiory, to bolesne wspomnienia literami historii zapisane; to mimo wszystko jedność  narodowa, która KULTURĄ SŁOWA,  jego gloryfikacją pozwoliła odrodzić się naszej ojczyźnie po stu latach niebytu na mapach świata.

Wracając do wydawców, którzy moją poezję dostrzegają;  ku Ich i mojej chwale zamieszczam publikowane utwory, które wyszły  spod mojego pióra. Wystarczy wejść w zakładkę, klikając  – „Wiersze, fraszki, aforyzmy”.

Jak zawsze – czekam na opinię czytelników.

 
 

DRAMAT SATELITARNY

27 Cze

    ULOTNOŚĆ

 

Księżyc

na mrocznym płótnie nieba

złotą akwarelą malowany

 

Zaduma nad boskością talentu

 

Deszcz…

 

Krople żalu

po czarnej czaszy parasola

strugą złotą w noc

– – bezksiężycową

 

MAKSYMY BAŁTYKIEM WYŚPIEWANE

26 Cze

 *     *     *

Kto uporczywie kłamie,

temu prawda dokuczliwie doskwiera.

 

 *     *     *

W szalonej pogoni za kimś,

zważ czy nie uciekasz przed sobą.

 

 *     *     *

Pragnąc udać się na kraj świata,

pamiętaj o kulistości Ziemi.

 

 *     *     *

Wszechstronną wiedzę o miłości posiadają ci,

którzy nigdy nie kochali.

 

*     *     *

SPIEKŁ SIĘ NA RAKA.

RAKI WYCOFAŁY SIĘ W POPŁOCHU.

 

WIERZYĆ W CUDA?

24 Cze

    NASZA WIARA

 

Świt

rodzi się furią świateł brzasku

Oczy zmrużone

Bojaźń pod powiekami skrywana

Cud przemienienia Nocy w Dzień

Lęk przed światłem Dnia

Lęk przed Nocy mrokiem

Noc kirem okryta

Dzień jasnością zniewala

Mrok – Światło

Woda – Wino

Cud przemienienia…

 

Tak mało potrzeba

by na twej smutnej twarzy

uśmiech zagościł

– – Cudowny

 

CZELUŚĆ TOREBKI

23 Cze

ROZTARGNIENIE 

       – ? –

 

Noc

Bezlitosna

Zagadkowa

Niewiadoma

powagą ciemności

prostego równania

gdzie  „x”

pragnął uciec przed snem

w otchłań pełni księżyca

 

W pełni świadomy

uwięziony w twej torebce

biega szaleńczo

po klawiaturze telefonu

 

–  Miałaś zadzwonić

przed zmierzchem

 

 

POWRÓT ZNAD MORZA – DEZAKTUALIZACJĄ

22 Cze

DYLEMAT

Zerwał się jak pies z łańcucha.

Siła, czy łańcuch do kitu?

 

ROZBIEŻNOŚĆ

Głodnemu chleb na myśli.

Syty myśli o drzemce.

 

ZDARTA PŁYTA

Ucz się ucz…

Klucz do potęgi, dawno temu

poza nawias nauki wyrzucony.

 

KOLEJE RZECZY

Miłość od pierwszego spojrzenia.

Ostatnie – po rozwodzie.

 

 

 

 

 

BALANSUJĄC MIĘDZY NOCĄ A DNIEM

04 Cze

  BIAŁE NOCE   /?/

 

Stało się tak …

 

Mrok zapadł w samo serce dnia

Przerażona

pytasz kto wstrzymał wędrówkę słońca…

Twój głos

drży świec migotaniem

W karnym szyku ustawione

przy drodze do nikąd

odmówiły odpowiedzi konaniem

– – Powolnym