RSS
 

Archiwum z miesiaca Sierpień, 2019

WYŻSZOŚĆ NOCY NAD DNIEM

17 Sie

        TY

CIEMNOŚCIĄ OBJAWIONA

 

Przyszłaś nocy tajemnym zachwytem.

Promień słońca znaczył ślady twych stóp

– pożegnaniem…

 

Jak ukryć jasność za dnia widnokręgiem?

Wypowiem zaklęcie:

– Niech NOC się stanie!

 

 

OGRÓD BOTANICZNY – SIERPNIOWA ŁAWECZKA LITERACKA

17 Sie

     Kazimiera Iłłakowiczówna – jutro, w niedzielne popołudnie, dokładnie o godzinie 16 – tej, powita poetów, miłośników poezji w pięknej sali botanicznego pawilonu. Powita swoimi pięknymi wierszami, które zgodnie z projektem Marii Magdaleny Pocgaj -/prowadzącej spotkanie/- wygłoszą poeci oraz „amatorzy” –  uczestnicy spotkania, którzy tomiki naszej wspaniałej poetki, przechowują w swoich zbiorach. Mojej skromnej osobie powierzono recytację wierszy Kazimiery Iłłakowiczówny, które swym ekspresyjnym wydźwiękiem, pozwalają recytującemu wykazać kunszt, godny dziełom, które zwalają z nóg, siłą słowa zapadają w pamięć. Żywię głęboką nadzieja, iż nasza wspaniała poetka, tam w zaświatach przeżyje fantastyczną przygodę powrotu z odległej niebiańskości na ziemię wypełnioną wielbicielami Jej talentu, podziwiających piękno słowa i mądrość jaką słowa te niosą, do dziś nie tracąc na wartości.

Kto żyw – niechaj podąża!

 

 
 

WIELKA PORA NA „ZŁOTĄ MYŚL”

16 Sie

                    BIEGUNY

OCZEKIWANIEM ZATRACONE

 

Oczekiwać cudu

– mierzyć w zenit nadziei.

Niedoczekanie – pudło,

nadirem szydzące.

 

 

POZNAŃSKIE KONSULTACJE LITERACKIE

13 Sie

Kolejne spotkanie w ramach Poznańskich Konsultacji Literackich, odbyło się 13 sierpnia br.- tj. w dniu dzisiejszym, w sali Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu,  przy ulicy Ratajczaka.  Tematem wiodącym spotkania, było: ” Szatkowski i Wyrwa-Krzyżański – razem czy osobno?”.  Piszę na gorąco, późnym wieczorem, bezpośrednio po powrocie z tej imprezy do mego domu zatopionego o tej porze w cieple letniej nocy, spokojnej i nieco sennej o tej porze – siekierkowskiej wsi. Żywię nadzieję, iż zakończenie relacji z tego interesującego spotkania, uda mi się zrealizować jeszcze przed upływem tej doby.

Spotkanie, tradycyjnie otworzył Jerzy Beniamin Zimny, zastępca prezesa ZLP Oddział Poznań, inicjator tego  przedsięwzięcia. Prezes ZLP. O.P. – Zbigniew Gordziej, spotkanie /jak zawsze/ – zaszczycił swoją obecnością. Wśród licznie zgromadzonych osób, rozegrał się spektakl niosący przywołanie poetów, którzy odchodząc z tego świata, pozostawili po sobie ślad, który nigdy nie zostanie zatarty, słowo poezją niesione, które o każdej porze dnia słońca promieniem przywoływać będzie to,  co w szarzyźnie ludzkiej doli i niedoli  napełni wiarą w nieskończoność piękna. Jerzy Beniamin Zimny, udostępnił zebranym film ze spotkania z Tadeuszem Wyrwą -Krzyżańskim, zrealizowany krótko przed śmiercią poety, eseisty, malarza. Tadeusz – rażony chorobą, był przykuty do łóżka. Wszelkie próby ratowania Jego zdrowia spełzły na niczym. Odszedł w zaświaty, zostawiając nam olbrzymi dorobek:  23 wydane tomy wierszy, 3 książki prozatorskie, 9 dla dzieci, wiele  obrazów, które z uwagi na ich oryginalność, głęboko przemyślaną i realizowaną artystyczną wizję, pozostaną  w naszej pamięci. Podobnie sprawa wygląda z Jerzym Szatkowskim. Poetą, grafikiem, człowiekiem czynu, który do ostatnich dni swego życia tworzył, by  pozostawić bogaty dorobek, który siłą swej poetyckiej zaciętości, mocą umiłowania drugiego człowieka zasłużyć na dozgonną pamięć, przetrwać swym dziełem w następne pokolenia. Dwaj poeci, artyści malarze. Dwie osobowości talentem skażone na miarę pamięci XXI wieku. Pozostały obrazy, grafiki i przede wszystkim wiersze często swą literacką konstrukcją sięgające apogeum Słowa, które oryginalnością języka, język ten ewidentnie wzbogacają, prowokując do jego umiłowania.

Dialog w kwestii konfrontacji poetów prowadzili: Jerzy Beniamin Zimny i Jerzy Grupiński. Tak się złożyło, iż zostałem poproszony do czytania – recytacji wierszy Tadeusza Wyrwy-Krzyżańskiego z ostatniego tomiku, rysującego w sposób absolutnie przejrzysty sprawę rozstania się z życiem, ziemską egzystencją; twórcy świadomego do końca dramatu  chwili, tej ostatniej, pustką nasyconej. Wiersze przepojone zimną świadomością rozstania z tym co doczesne i powitania nowego świata doznań, widzianego w perspektywie nawrócenia – /” czterdzieści lat nie byłem u spowiedzi„/ – to tak na wszelki wypadek głosi otwarcie poeta – gdybyś Ty Panie faktycznie istniał. Słowa poety, które nie do końca w całej rozciągłości  rzetelnie cytuję, wybijają li tylko ich jednoznaczny sens.  Tadeusz Wyrwa-Krzyżański do końca szczery w swej poezji,  zaangażowany w sprawy pojmowania świata, jego afirmacji, ujmowania ziemskich zdarzeń w sidła piękna nie tylko słowem wielbiącym namiętność, kobiet umiłowaniem, lecz także obrazem niewinności –/kwiaty/ – pędzlem artysty do wiecznego życia przywołanych,  dziełem zastygłym Jego niespokojną, twórczą wrażliwością. Dzisiaj nieśmiało oceniamy osobowości poetów których pożegnaliśmy. Jak wśród artystów bywa, rzeczą najważniejszą jest dorobek, to czym artysta zdołał zaskoczyć odbiorcę, tajemnicza magia Słowa. Dzięki tej magii, dzisiaj wspominani poeci pozostaną w nas pięknem dzieła, wartością niezbywalną, którą  w każdej chwili przywołasz wspomnieniem.

Druga część spotkania, zgodnie z formułą Poznańskich Konsultacji Literackich, zaowocowała „wywołaniem do tablicy” poetki, malarki, autorki wielu wspaniałych fotografii – Marii Magdaleny Pocgaj. Moderacja – Anna Andrych. Swoboda i profesjonalizm prowadzonej konwersacji, pozwoliły poznać wszelkie – za i przeciw – w artystycznym życiu bohaterki spotkania. Od wielu lat – członek  ZLP O.P.  Bogaty dorobek literacki, wystawy fotografii, bogata twórczość malarska, szczególnie gloryfikująca tematykę marynistyczną. Ostatnie zainteresowania – to odkrywanie tajemnic Świata Północy przemierzanego przez stada reniferów. Refleksjami na temat  swych „mroźnych” podróży autorka wielu książek poetyckich, wzięty krytyk literacki, podzieliła się z uczestnikami spotkania zupełnie ciepło, tym samym zyskując ich sympatyczną akceptację, o podziwie nie wspomnę.

Perełką spotkania, według mojej oceny był wiersz Jerzego Grupińskiego, napisany wspomnieniem o wielu wspaniałych poetach, którzy zaistnieli w poznańskim kręgu poezji, -/Klub Literacki C.K. Zamek/ – odeszli w zaświaty, pozostawiając po sobie to co nazywamy klejnotem słowa.

O tym w następnej relacji bo północ tuż, tuż.

 

Może

jasny gwint – północ przed chwilą minęła/?/.

Dobranoc.

Dobranoc po nowy wiersz.

Reszta milczeniem…

Zasnęła.

 

 
 

PORA NA NOWY WIERSZ OGRODEM NAPISANY

13 Sie

                 TY

W MOIM OGRODZIE

 

Słońcem przebudzony

drżę zachwytem zmysłów

– światła

– ciepła

Z dala od prozy gwaru ulicy

chłonę poetykę szumu drzew

zmysłowość szeptu liści

malachitem nasyconych

Na skrzydłach doznań

frunę z jabłoni na gruszę

z gruszy na brzoskwinię

Tu usadowiony

w śpiewie drozda

zanurzam dłonie

oczekiwaniem namiętności

Nuty pieśni zapisuje

oczu twych zielenią

liściom skradzionej

 

Rajem zauroczona

światła nagością

ciepła pieszczotą

brzoskwiń słodyczą

…w serce

 

 

 

 

ZDERZENIE Z PUBLIKACJAMI LITERACKIMI

06 Sie

Tak się składa, że jestem stałym czytelnikiem periodyków literackich, konkretnie miesięczników: AKANT  i  GAZETA KULTURALNA. Na początek – podziw i uznanie dla osób wydających te czasopisma, potrafiących uparcie nieść oświaty kaganek, nie zważając na przeszkody, zawirowania, które w odniesieniu do sytuacji na rynku wydawniczym są powszechnie znane. Nie odkrywam Ameryki, że właśnie słowo, mowa polska,  często zaklęta w strofach poezji, przyczyniła się do odrodzenia naszego państwa, zmartwychwstania polskości. Redaktor naczelny GAZETY KULTURALNEJAndrzej Dębkowski, w lipcowym wydaniu gazety, przywołuje do życia  – Władysława Hasiora. Artysta wspaniały, w czasach realizacji swych twórczych pasji różnie oceniany – na pewno nie świadomy do końca swego  geniuszu. Kto pamięta, że mija dwadzieścia lat od Jego śmierci?   Andrzej Dębkowski w sposób niezwykle skrupulatny opisuje  zdarzenia z życia WŁADYSŁAWA HASIORA. Podane fakty płynące często z bezpośredniej znajomości autora artykułu z Mistrzem – wybitnym twórcą, przybliżają w sposób naturalny zdarzenia jakże istotne dla potomnych, pozwalają kultywować pamięć o wybitnym  artyście, który siłą swej  awangardowej sztuki, pozostanie w pamięci ludzi wybiegających myśleniem poza nawias rzeczywistości mierzonej centymetrem. Jak podkreśla autor artykułu, artysta – Władysław Hasior proponuje nam przetrwanie wrażliwością, miłością do zdarzeń, które nie zawsze w sposób oczywisty, namacalny znajdują adres do naszej skostniałej duszy. Duszę należy podlewać wodą życia i czekać aż kwiatem wybuchnie. Dziękuję Andrzejowi Dębkowskiemu za wspomnienie o tym wspaniałym artyście, który siłą swego dzieła zajmuje poczesne miejsce w sztuce współczesnej, bez którego sztuka ta – byłaby szarą, błądzącą we mgle gloryfikacją dnia, który wstaje mgłą i mgłą zachodzi.

Czytając miesięcznik – AKANT – /numer z lipca br./ – natrafiłem na wiele ciekawych artykułów.  Znalazłem wiele wierszy zasługujących na uznanie. …  O tym – w następnej zakładce –  OGÓLNA.

 
 

DYLEMAT ZWYCZAJNIE OGRODOWY

06 Sie

         PTASIE

    DYLEMATY

 

W moim ogrodzie

– gołębie…

 

Dzikie

Wolne

Wolnością przyjazne

 

Wczesnym rankiem

czekają na garść pszenicznych ziaren

 

Ptaki powietrzem stworzone/?/

Powietrze dziełem ptaków/?/

 

Skrzydeł łopotem

kroją bezgraniczną przestrzeń

by ofiarować w podzięce

–  – ziarenko oddechu

 

 

 

 

WIERZYĆ – NIE WIERZYĆ, OTO JEST PYTANIE

02 Sie

OMEN

Minie siedem lat tłustych.

Po nich – totalna stagnacja

i chudych lat czternaście.

Pytasz: Czemu nie siedem?

Cóż – KUMULACJA.