RSS
 

Archiwum z miesiaca Grudzień, 2019

BŁĄDZIĆ – LUDZKA RZECZ

30 Gru

ZDARTE DYLEMATY

 

Błądzę

gorącem piekła

nieba aksamitem

– Mefisto

– Piotr

 

Jutro

kupię nowe buty

 

TRYPTYKU CZĘŚĆ TRZECIA

28 Gru

    –   III   –

 

Księżyca pół

– Pełnia księżyca

Nieśmiałość wschodu słońca

– Słońce w zenicie

dumne źrenic zniewoleniem

Ucieczką czasu niecierpliwy

w drzew listowiu szukam zieleni twej sukni

ogrodem zagubionej…

Naga młodości pożądaniem

na skrzydłach gołębicy lecisz do mnie

Stukasz w okno oczekiwaniem ziaren

tamtych uniesień

Zagubiona moim zagubieniem

fruniesz poematem mroku w jasność dnia

Tarczę słońca toczysz po kocich łbach przemijania

w otwarte na oścież okno wspomnień

Nocą namiętny szept księżyca

strącasz w studnię krzyku pamiętania

 

Za szybą spłakaną deszczem – epitafium

– – literą nadziei w granicie zastygłe

 

 

 

 

CZĘŚĆ DRUGA

27 Gru

 –  II  –

Dusze…

Wyzwolone brakiem mgły

na lusterkach do ust przystawionych

w damskich torebkach oczekują

rumianych policzków w apogeum makijażu

Dusze…

Wiarą głęboką tajemne

balansują na krawędzi oczekiwania szczęścia

w wielkiej księdze zapisanego

– wiecznością

Czas…

Ikona serca

na papierowej wstędze EKG malowana

Puls staje dęba narowistym rumakiem

spłoszonym gromem z jasnego nieba

błyskawicą wiecznego zatracenia

 

Na ziemskim padole stygmaty czasu

znaczone piętnem przetrwania

To nie ryby Azji Tuhajbejowicza

to promienie słońca w sumieniach wykłute

na przekór sponiewieranych suszą kontynentów

krwawym wojnom pod sztandarami pokoju

zdradom w imię wydumanej świętości

 

ZAPIS WIECZNOŚCI – TRYPTYK – CZĘŚĆ I

26 Gru

        PRZETRWAĆ 

PRZED OKNEM ŻYCIA

                 – I –      

 

Tyle kart w księdze życia zapisanych

W siwych włosach szukam

rzeki

morza

oceanu spełnienia

 

Czas…

Zniewala

wtłacza w piąty kąt metafizycznych doznań

W oknie życia – porzucona niewinność

maleńką rączką wskazuje niebo

Cmentarze chłodem marmurów bogate

soplami lodu wygasłych spojrzeń

śnią sen dusz

mrokiem grzechu zatraconych

– wieczność

wabiącą światełkiem nadziei

 

 

 

 

DWULICOWOŚĆ UZASADNIONA ??

23 Gru

 WIGILIA ELIT

Dzień w dzień – darli koty.

Przy opłatku – słowne pieszczoty.

 

ELŻBIETA GAŁĘZEWSKA-KRASIŃSKA OBOK OLGI TOKARCZUK

12 Gru

W ubiegły wtorek – 10.12.2019 roku, Biblioteka Uniwersytecka UAM w Poznaniu gościła -/można w tej chwili zaryzykować określenie – tradycyjnie/- KONSTELACJE. Jest to fantastyczne  spotkanie pisarzy zrzeszonych w ZLP ODDZIAŁ POZNAŃ /i nie tylko/ – z miłośnikami poezji, prozy, ludźmi dostrzegającymi w literaturze nie tylko zapis Słowa, lecz również potrzebę bezpośredniego kontaktu z literatami. Inicjatywę organizowania spotkań należy przypisać wiceprezesowi ZLP O.P. – Jerzemu Beniaminowi Zimnemu. Wtorkowy wieczór w Konstelacjach przyniósł szeroką dyskusję na temat wyróżnienia Olgi Tokarczuk nagrodą Nobla. Był czas aby przystanąć nad Jej dotychczasową twórczością, wymienić poglądy na temat zagadnień jakie autorka przedstawia w swych książkach, języka jakiego używa zapisując swoją literacką podróż. Zadumanie nad prozą Noblistki, za sprawą przyjętego programu Konstelacji, przeszło do tzw. „wywołania do tablicy” poznańskiej poetki -/aktualnie mieszkającej w Mosinie/ – Elżbiety Gałęzewskiej-Krasińskiej. Na kanwie wydanej przez Wydawnictwo Miejskie Posnania książki poetyckiej autorki pt.„Jak ognia unikam wody na młyn”, dyskutowano o znaczących wartościach literackich jakie autorka wnosi do spichlerza poetyki. Elżbieta i nie tylko Ona, czytała wiersze dające asumpt do szczegółowych rozważań na temat inspiracji, stosunku do ludzi, przyrody… Omówienie wydanego w roku bieżącym dzieła, przypadło prezesowi ZLP O.P. – Zbigniewowi Gordziejowi i Jego zastępcy – Jerzemu Beniaminowi Zimnemu. Mówcy bardzo wysoko ocenili wiersze zawarte w książce, zwracając uwagę na oryginalność Słowa poetki, która swój literacki przekaz śle w sposób komunikatywny, dający czytelnikowi szansę do własnej interpretacji utworu. Wysoką ocenę recenzentów, podzielili uczestnicy spotkania i zamiast Nobla nagrodzili Elżbietę Gałęzewską-Krasińską – gromkimi brawami.

Po spotkaniu, zaproponowałem prezesom, aby informacje o Konstelacjach oraz innych cennych inicjatywach ZLP O.P. – docierały do szerszego grona zainteresowanych za pośrednictwem radia, prasy, telewizji.  Poczekamy, zobaczymy…

Cóż. Pora na wiersz, który wyjmuję z książki Poetki Elżbiety. Będzie to utwór jednoznacznie przystający do tytułu dzieła:

 *     *     *

jak ognia unikam wody

na młyn

co wypłukuje aurę kamieni

 

nikt tak nie zagłusza

ciszy

jak ja sama otwierając

śluzy turkoczącym myślom 

 

Interpretację wiersza pozostawiam czytelnikowi, natomiast poetce życzę kolejnej, pięknej książki poetyckiej.

 

 
 

ŻYCIE TO NIE BAJKA

11 Gru

     *     *     *

Ucieczka w zapominanie,

często pamięci powrotem.

 

     *     *     *

Rzetelność wymaga

rzetelnego dystansu.

 

 

     *     *     *

Czekać – znaczy tyle,

co czas osierocony.

 

   *     *     *

Szczyt osiągnął po – kątnie.

Spadł figurą – płaską.

 

   *     *     *

Ucieczka przed brzydotą,

nie gwarantuje dogonienie piękna.

 

 

 

MÓJ WIERSZ W GRUDNIOWYM „AKANCIE”

04 Gru

       RAJ

AMBIWALENTNY

 

Nasze kwiaty

nigdy nie przekwitają

drzewa nie tracą liści

nie zamarzają strumienie

Grona winogron każdą porą

słodyczą brzemienne

Zrywasz je dnia zenitem

Nocą w i n n a

rozkoszujesz się grzechem

upajasz nektarem

ściekającym z twych ust

prosto w moje usta

grzechem szeroko otwarte

 

Nasz świat – zaczarowany

Nasze zachwyty szepty uniesienia…

Rozkosz zawieszona na rajskiej jabłoni

Owoce zjedliśmy

– ku chwale węża