RSS
 

Archiwum z miesiaca Sierpień, 2020

„POZA HORYZONTEM” – TYTUŁ RODZĄCEJ SIĘ KSIĄŻKI POETYCKIEJ

27 Sie

Pandemia brutalnie zakłóciła, wręcz unicestwiła to, co do tej pory było czymś zwyczajnym, absolutną normą funkcjonowania człowieka. Zaistniałą sytuację można nazwać ekstremalną, zdarzeniem, które odcisnęło i nadal odciska tragiczne piętno na egzystencji ludzi, wpływa na ich losy krępując aktywność, paraliżując plany, w znacznym stopniu ogranicza bezpośrednią komunikację, która na wszystkich płaszczyznach ludzkiej aktywności odgrywa tak istotną rolę. Nie zawsze udaje się uciec przed wirusem. Umierają ludzie. W kraju i na świecie pandemia zbiera bogate żniwo.

Związany z działalnością literacką, na własnej skórze odczuwam tragiczne skutki szalejącego wirusa.  Pozbawiony możliwości bezpośredniego kontaktu z przyjaciółmi, uczestnictwa w działalności klubowej w imprezach promujących nowe wydania poetyckich dzieł, spotkań z czytelnikami, z wielką ochotą przystąpiłem do prac związanych z wydaniem kolejnej –  szóstej już książki poetyckiej.  Wydana w roku 2017  książka – „Tak daleko, za krótko” – to już historia. Na przestrzeni ostatnich trzech lat, zbiór moich wierszy znacznie się powiększył. Cóż? W tych trudnych czasach muza mnie nie opuszcza… Do nowej książki wybrałem 75 wierszy, z których po konsultacji z krytykiem literackim,  po uwzględnieniu kilku korekt i dokonaniu czynności redakcyjnych,  51 utworów zostało zgrupowanych w czterech rozdziałach tematycznych.

„Poza horyzontem” – to zbiór wierszy, które prowokują do poszukiwań;  poprzez swą refleksyjność zmuszają odbiorcę do innego spojrzenia na otaczający nas świat, sięgania za widnokrąg czasu, który dzisiaj – tak realny, jutro może otworzyć zupełnie inne drzwi postrzegania rzeczywistości. W przeciwieństwie do bogatej kolorystycznie szaty graficznej – „Tak daleko, za krótko”, nowa książka –  zostanie przyodziana w grafikę uznanej artystki, a czarna kreska podkreśli powagę podejmowanej tematyki. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku czytelnik zyska szansę wędrówki poza horyzont, z bagażem moich wierszy.

 
 

MÓJ WIERSZ W ALMANACHU – XX AGONU POETYCKIEGO – „O WIENIEC AKANTU”.

22 Sie

NIEUNIKNIONE

Kiedyś

najsroższą zimą

wyśpiewam słońce lata

 

Kiedyś

nocą najcichszą

wykrzyczę słowa

wrzawą dnia ukryte

w zakamarkach nieśmiałości

 

Kiedyś

na poduszce spopielałej

gorącem rozpalonych skroni

przywołam kwiaty

mrozem na szybach malowane

odejdę z bukietem słów

których nie dane mi było

wierszem namalować

w twym sercu

 

– Kiedyś

 

XX AGON POETYCKI „O WIENIEC AKANTU”.

17 Sie

Miesięcznik literacki – „AKANT”, to czasopismo o zasięgu ogólnopolskim, znane jest również za granicami naszego kraju. Periodyk gości na stałe w 50 bibliotekach. Pozostaje otwarty na wszystkie dziedziny sztuki. Jedną z inicjatyw Gazety ukierunkowaną na popularyzację słowa wiązanego, to Agony Poetyckie – „O WIENIEC AKANTU”. W roku bieżącym, odnotowano już dwudziestą edycję tego konkursu poetyckiego. Temat przewodni: „Kultura i sztuka…”  Tradycyjnie, po rozstrzygnięciu konkursu, Instytut Wydawniczy „ŚWIADECTWO” – publikuje almanach pokonkursowy, który przybliża czytelnikowi nagrodzone i wyróżnione wiersze.

Pora podziękować Redakcji za otrzymane dwa egzemplarze almanachu. Podziękowanie tym bardziej soczyste, gdyż na stronie 12 – tej tego dzieła, zagościł mój wiersz pt. „Nieuniknione”. Czytając -/zgodnie z zaleceniem autora posłowia – Stefana Pastuszewskiego/ – utwory „od deski do deski”, zatrzymałem się na chwilę przy refleksyjnym wierszu „Droga”, znakomitego, uznanego poety- Edmunda Pietryka oraz pozycji bez tytułu, która wyszła spod pióra Joanny Wicherkiewicz. Wiersz tej poetki, ad hoc stał mi się bliski z uwagi na „dotykanie” Słowa, czyli tematyki stanowiącej od dawna przedmiot moich fascynacji, a która znalazła upust w książce poetyckiej pt.”Tak daleko, za krótko”. W wierszu Joanny – dotyk Słowa jakże wymowny swą skrótowością popartą oryginalną metaforą. Po takiej rekomendacji, otwieram almanach na stronie 38 – mej i utwór przytaczam:

 

Joanna Wicherkiewicz

    *     *     *

zbyt łatwo uwierzyliśmy

że słowa roztopiły się w czasie

a wysokopienne ideały

uschły w piaszczystej mowie

przez talię klepsydry

przedziera się

ostatnie ziarno prawdy

 

 
 

TAK MAŁO SŁÓW – TAK WIELE…

12 Sie

 HAIKU KSIĘŻYCOWE

 

     *     *     *

Czas na zakręcie.

Księżyc zastąpił słońce.

Pełnia naszych serc.

 

 *     *     *

Tarcza księżyca.

Mrok srebrem obsypany.

Biel Twoich włosów.

 

 *     *     *

Rogal księżyca.

Słodycz szeptów tajemna.

Noc makiem strojna.

 

 

TAK RADZIŁA MOJA BABCIA

04 Sie

TERAPIA

 

Myśli…

Myśli złe

w opętańczym wirze

wykrzywiają kręgosłupy prawd

 

Słońce

– złowione w sieć własnych promieni

 

Księżyc

– zmęczony kolejnym zakrętem

na orbicie dysonansu

obolały każda kością mroku

mięśniami nadwyrężonymi

pogonią za gwiazdą pojednania

ścięgnami naderwanymi zwątpieniem

chmurą gradową – unicestwiony

 

W mroku zagubienia prostuję kręgosłup

leżąc na desce wyrwanej z dachu

huraganem kłamstw