RSS
 

Archiwum z miesiaca Październik, 2020

MOJA KSIĄŻKA W ZAPOWIEDZIACH WYDAWNICZYCH NA STRONIE „KONTEKSTU”.

30 Paź

„POZA HORYZONTEM” – książka poetycka, której egzemplarz pilotażowy trzymam w dłoniach, po wnikliwym przeglądzie – /błędów nie ujawniłem/ – została przeze mnie zaakceptowana do druku. Zdaniem szefa wydawnictwa, prawdopodobnie jeszcze w tym tygodniu zostanie drukowana w uzgodnionym wcześniej nakładzie. Zachęcam do odwiedzenia strony Wydawnictwa Kontekst – zakładka „zapowiedzi” – aby w tym trudnym – pandemicznym czasie, oderwać się od smutnej rzeczywistości i pozytywnie nastawić  na odbiór Słowa, które przeniesie odbiorcę w inną, optymistyczną rzeczywistość, która tam – poza horyzontem.

 
1 komentarz

Kategoria: OGÓLNA

 

CZAS PANDEMII – PRZYWOŁANIE SMUTNYCH WIERSZY

26 Paź

RAJ UTRACONY

 

Muzyka wdziera się w serce

Ogarnia duszę

Przenika ciało

Z huraganu piętrzącego falę dźwięków

nie skąpiąc cierpienia

– wyczarowuje mi ciebie

 

Chcę być z tobą

Nagi nagością Adama

pod zakazaną jabłonią

szukać w raju cienia

Zjeść owoc

Ochłonąć

Ostudzić zmysły

 

Zostań ze mną gdy dźwięki odpłyną

Noc

Cisza

Ciebie nie ma

Świat brutalnie rzeczywisty

łamie się cierpieniem

jak chlebem powszednim

 

Wiersz przywołany z mojej debiutanckiej książki poetyckiej – „AFRODYTA W ZAPACHU TĘSKNOTY”, wydanej w roku 2004 nakładem Domu Wydawniczego Harasimowicz. Utwór zdecydowanie określa aktualny czas przymusowych rozstań, tęsknoty do normalności, która jak na ironię wciąż się oddala, kpi z naszych pragnień, cierpienia, wtrąca w studnię galopującego pesymizmu. 

C- D- N.  

 

 

SZEŚĆ MOICH WIERSZY W JUBILEUSZOWEJ ANTOLOGII-„DAJĘ SŁOWO…”

21 Paź

O antologii pisałem w zakładce – OGÓLNA. Czas na przywołanie wiersza -/jednego z sześciu/, który zaistniał na kartach tej pięknej i wiele znaczącej publikacji dla Klubu Literackiego – DĄBRÓWKA, który święci swoje półwiecze.

 

PRZEMINEŁO Z DESZCZEM

 

Powietrze takie miękkie

kolorami twej sukni zwiewne

Słońce przed zmierzchem

różowością horyzontu roztańczone

Wiatr zza woalu różu policzków

– pąsów pierwszego pocałunku

 

To było wczoraj /?/

 

Wtedy krople deszczu spływały

w trzepot serc

 

– Roztańczonych

 

 

 

 

 

KLUB LITERACKI „DĄBRÓWKA” W BLASKU SWEGO 50 – LECIA.

15 Paź

Słowo, stało się ciałem. 

Cóż – ciałem częściowo zamaskowanym, zdezynfekowanym chemicznym środkiem bakteriobójczym, posadowionym w odpowiedniej odległości od ciała drugiego. Wywołane po wielu miesiącach stagnacji spowodowanej pandemią spotkanie literatów przypisanych „Dąbrówce”, odbyło się w ubiegły wtorek w Domu Kultury „Dąbrówka” na os. Bolesława Chrobrego, w sali lokalu gastronomicznego „Cezar”, który w niedalekiej przeszłości  zakończył serwowanie pysznych dań dla konsumentów, o dobrej kawie nie wspomnę. Spotkanie – w ograniczonej  liczbie uczestników, / trzydzieści osób zarejestrowanych wcześniejszym zapisem/- prowadził  Jerzy Grupiński, który od lat pięćdziesięciu trwa wytrwale przy sterze statku –  „DĄBRÓWKA”, dbając o właściwy kurs literackich dokonań załogantów.

Głównym tematem spotkania była prezentacja antologii pt. „DAJĘ SŁOWO”, wydanej na cześć tego wspaniałego jubileuszu. Tu należy się wtrącenie dotykające historycznych dziejów  Klubu Literackiego „Dąbrówka”, który 35 lat funkcjonował jako C.K.”ZAMEK” w Pałacu Kultury, a po relegacji z tej placówki za sprawą „nowego porządku”, od 15 lat korzysta z życzliwości i dużego wsparcia Piątkowskiego Centrum Kultury „Dąbrówka”. Stąd aktualna nazwa klubu.

Wydana z okazji jubileuszu antologia, to spory objętościowo tom zawierający wiersze, prozę  46 literatów, którzy pozostają, lub pozostawali w przeszłości związani z klubem. Pozycja znaczona tak doniosłym jubileuszem, została wydana z wielkim pietyzmem. Fotografie autorów, nota biograficzna i afirmacja twórczości w postaci kilku wierszy lub prozy. Na uwagę zasługują motta poprzedzające utwory prezentowanego literata, wyjęte z tekstu Jego utworu. W moim przypadku motto popłynęło puentą wiersza pt. „Poczekać na cud”, które wybrzmiało – „Pod lawiną zagubienia moja twarz przy twojej twarzy”.  Szczególną uwagę zwracamy również na zamieszczone w drugiej części antologii zdjęcia pochodzące z prywatnego archiwum Jerzego Grupińskiego. Widzimy: Ryszarda Milczewskiego-Bruno, Stanisława Barańczaka, Edwarda Balcerzana, Andrzeja Babińskiego, Witka Różańskiego, Marka Obarskiego, Ryszarda Krynickiego i wielu innych, którzy godnie zapisali się na kartach polskiej literatury i pozostawili swój ślad w klubie literackim, który dożył lat pięćdziesięciu.  Wspomniana część antologii, niesie również portrety literatów, którzy odeszli w zaświaty, wykonane przez Zbigniewa Ikonę Kresowatego. Publikacja ukazała się pod patronatem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, zasługą Jerzego Grupińskiego, Łucji Dudzińskiej i Edyty Kulczak. Przebieg spotkania nakreślony przez Jerzego Grupińskiego, polegał na przedstawieniu autora, który zaistniał w antologii oraz sprowokowanie literata do przeczytania wiersza bądź fragmentu prozy Jego autorstwa, „wyłowionego” z antologii. Uczestnicy spotkania oprócz trzech egzemplarzy wydanego dzieła, otrzymali również uśmiech Jerzego Grupińskiego z życzeniami zdrowia, zdrowia, pięknych wierszy i ciekawej prozy. Nie będę odosobniony jeżeli dodam skromnie i podkreślę to z całą mocą      –      JURKU, Tobie również: zdrowia, wspaniałej jak dotychczas kondycji, pięknych wierszy i dalszych  podbojów wierszem – ku chwale  literatury i satysfakcji członków Twego Klubu.

Mówiłem ja – Zygmunt.

P.S.

Ponieważ złym stanem  zdrowia zostałem zmuszony do rezygnacji z kierowania własnym samochodem, od paru lat jestem zdany na komunikację miejską. Tu okazja by podziękować Danucie i Andrzejowi Dachterom za to, że nie musiałem wieczorową, dżdżystą i wietrzną porą wracać po spotkaniu w Dąbrówce: tramwajem, później dwoma autobusami przez Swarzędz do Siekierek Wielkich. W czasie wspólnej podróży samochodem, zza kotary maseczki, okazja wymiany zdań na temat spotkania. Bilans dyskusji – pozytywny nad wyraz. Dzięki  życzliwości wspaniałych przyjaciół, zostałem podwieziony pod sam dom w Siekierkach, gdzie wśród nocnej ciszy kontemplowałem jeszcze kilka tekstów autorów, których najbardziej cenię.

Danuto i Andrzeju.

Niech szczęście Wam sprzyja! Płynie pięknem natury i miłością do ludzi!

HEJ, SOKOŁY. Wraz ze mną  w szponach przepastnej codzienności, unosicie  50 lat klubu literackiego, na niebiańskie łąki poetyki naszej  – tak bardzo.

Mówiłem ja – Zygmunt.

 

 

 
 

JESIEŃ – DOBRA PORA NA WIERSZ

11 Paź

 

      A MNIE JEST SZKODA LATA…

 

 

Wiatr

Mgła

Deszcz…

Kałuże

– wysychaniem zmęczone

Szarość dni

– smutne ślepia psa

porzuconego po latach wierności

Noce czarne

– suknia staruszki

na wędrówkę drogą bez powrotu

Księżyc

zza chmury wychylony

– – mokrą ciszą w spłakane serce

 

ROZSTANIA SMUTKIEM ZAKRAPIANE

04 Paź

DELTA ABSTYNENCJI

 

Ciebie nie ma

Nie ma mnie

Droga rozwidleniem pijana

Potłuczone kieliszki

Puchary rozbite

Rzeki winem wezbrane

przytuleniem morza

rozwodnione do granic

absurdu nienasycenia

 

Słoność rozstania

Dwie stróżki łez

w butelkę

– po Jasiu Wędrowniczku