RSS
 

Archiwum z miesiaca Styczeń, 2021

CZAS – I

17 Sty

 

 

    XXI WIEK

 

w natrętnym bluszczy

srebrna pajęczyna

mruga diamentami poranka

stąpam ostrożnie

by nie strącić łzy

w przepaść studni

której żuraw odleciał

bez pożegnania

jeszcze w tamtym wieku

 

 

Jak wiadomo, każdy wiersz ma swoją historię. Ten, wyjęty z książki – „Afrodyta w zapachu tęsknoty”- /wydanej w 2004 r./ – zapewnił mi zwycięstwo w ogólnopolskim konkursie POZNAŃ POETÓW w roku 2003. Publikowany w GAZECIE ZAMKOWEJ.

 

WIERSZE C Z A S E M PISANE

17 Sty

 

Refleksjami na temat CZASU, dawno temu zdążyłem się już podzielić z czytelnikami, którzy odwiedzają moją  stronę internetową. Był to wywód, który generalnie kreślił swoisty pogląd na temat czasoprzestrzeni, ujmował to zjawisko w sposób filozoficzny, który nie wymagał bezpośredniej akceptacji przez poetów. Czas jako pojęcie będące samo dla siebie wielką tajemnicą, zaciekle broni się przed wszelkimi definicjami. W ramy definicji – CZAS próbowali wtłoczyć fizycy: Newton, Leibniz, Berkeley, swoją teorię przedstawił również Einstein. Filozofowie, a było ich wielu, prezentowali swoje poglądy na ten temat, „wałkując” swe rozważania na płaszczyźnie sporu o absolutyzm, bądź też jego względny charakter. Cóż na to poeci? Dla poety, CZAS to ciągłe poszukiwanie tego co było, to poruszanie się we mgle teraźniejszości, to wybieganie przed słońce, które jeszcze nie wzeszło. Czas to wielka niewiadoma odmierzana tykaniem zegara. W tym przerażającym okresie pandemii, czas wpisuje się w zupełnie inne sytuacje, kreśli inne wizje dotąd wykluczane z naszej świadomości – wizje przetrwania za wszelką cenę. Dzień dzisiejszy, to już nie szalona pogoń, to Czas pewnej stagnacji, wręcz marazmu, czas wyczekiwania na tak potrzebne uzdrowienie świata.  Dlatego po prezentacji wierszy z cyklu: SMUTKI JESIENNE, NADZIEJA, MIŁOŚĆ, MARZENIA, zdecydowałem się przywołać sześć kolejnych wierszy z moich książek poetyckich, w których przewija się właśnie tematyka dotykająca tego, o czym się tak rozgadałem, starając się wprowadzić czytelników w ten jakże ciekawy, wręcz tajemniczy świat CZASU, czasu refleksji, tudzież zadumy nad przemijaniem.

Jako pierwszy, /zakładka: WIERSZE, AFORYZMY, FRASZKI/ –  utwór pt. „XXI WIEK”.

Miłej lektury kolejnego, tematycznego cyklu niosącego tym razem wiersze, które uciekły z zegara, lub w tym zegarze zamierzają się schować.

 
 

MARZENIA – VI

08 Sty

To już szósty, ostatni wiersz dotykający MARZEŃ. Naturalnie zaczerpnięty -/zgodnie z przyjętą formułą/- z mojej niedawno wydanej książki –  POZA HORYZONTEM, bo na nią właśnie przyszła pora.

POCHWYCIĆ ULOTNOŚĆ

 

Ogrom świata

Przestrzeń nieokiełznana

 

Wciąż nowe

– słońca

– księżyce

 

Blaskiem dnia

dotknąć nieba błękitu

Zaszeleści niebieskością twej sukni

 

W poświacie księżyca tajemnej

odszukać szept tamtej nocy…

 

W pamięć zapadła

– niespełnieniem

 

MARZENIA – VI

06 Sty

Tak się składa, że wierszem który niebawem się pojawi , zamykam krąg w którym pragnę podsumować zagadnienie – MARZEŃ.

Wiem, że innymi wierszami,  nie pokonam granic wszelakich oczekiwań. To wyłącznie tylko moja zachęta do błądzenia po ścieżkach, lecz  spełnienia marzeń.  Niechaj utwór który zaprezentuję,   przetrwa na przekór burzom, podziałom, różnicom,   zawirowaniom , które nie mają racji bytu tu i teraz  i oby wzajemne relacje zaistnieć winny  życiową prawdą!  Niechaj  prawdy się odkryją!   Niechaj ten utwór pozostanie zachętą do tego – co nie do pokonania,  co jutro,  pojutrze, może się stać dniem  zwycięstwa – w swej niezależności -jutra SPEŁNIENIEM.  Właśnie tak rodzą się wiersze prawdziwe. Wiersze pisane przeżywaniem. Autentyczne!  Na świat płynie istota myśli . Spoglądasz w jej szeroko rozwarte oczęta; pełne  nadziei dla całego świata;  świata: szczęścia, uśmiechu, radości płynącej z każdego zakamarka MIŁOŚCI.  Marzenia – dzisiaj uśpione, oczekujące spełnienia,  zza zamkniętych powiek każdego , kto potrafi  kochać, dla którego miłość  –  MODLITWĄ, błaganiem, która nie koniecznie do Nieba trafić musi.

  Oto wiersz, dedykowany mojej wnuczce Kornelii, wyjęty z najnowszej książki poetyckiej   pt. „POZA HORYZONTEM”.  Czy znajdziesz w nim marzenie – to co  w umyśle  człowieka rodzi się  bezgranicznym poszukiwaniem piękna, miłości,  poszukiwaniem  pierwiastka  imaginacji spełnienia, miary cząstki życia w której teraz, w tej właśnie chwili – tak beznadziejnej, tak realnie błyskiem spełnienia pozostaje, marznie o lepszym jutrze – najpiękniejsze, spośród wszystkich przyjaciół,  spoglądam w stronę jutra, który – niwiadonmą,

Sprawiedliwości ?

  Wierzę w to, że jutro  będzie lepiej. Kornelia – moja wnuczka –  w ramionach normalności.

 To moje ramiona.  Czy odległość przytulenia, zastąpi świat miłości dziadka, który zza maseczki oddalonym całusem mówi : Kocham cię mój skowronku ? Dzisiaj, jutro i diabli wiedzą: – Do utraty tchu!

Książka poetycka – ” TAK DALEKO, ZA KRÓTKO””.

Wnuczka   –  Kornelia, na zakładce – WIERSZE, FRASZKI, AFORYZMY.

 

 

 

 

 
1 komentarz

Kategoria: OGÓLNA

 

MARZENIA – V

05 Sty

Marzenia senne. Kto je zgłębi. Czy właśnie takie, mają szansę na spełnienie? Jedno pozostaje pewne. Warto je mieć!

 

W Y R O C Z N I A

 

Zbolałe echa marzeń

w pół śnie zagubione

Świt strąca gwiazdy

w dnia narodziny

 

W tyglu szarej codzienności

chichot kolorów ciszy

Apopleksja słów

w ust niewoli

 

Kiedyś

głębią snu zatracona

usłyszysz

– oczekiwanie

 

Wiersz z książki poetyckiej pt. „TAK DALEKO, ZA KRÓTKO”, którą wydałem w roku 2017 – tym. Seria Wydawnicza LIBRA.

 

MARZENIA – IV

02 Sty

NIE ODA

ALE DO MŁODOŚCI

 

Dzień

zwariowany miernot nawałnicą

Noc

nieruchomieje wyciszeniem

Zasypiasz

Budzisz się samotnością brzasku

w ciżbie tych samych ludzi głów pozbawionych

zachłyśniętych złotem faraonów

Głowy

Mumie

Mózg wysuszony

do sfery dotyku mętnego bajora zagubionej oazy

Na klęczniku chciwości ostatni zdechły wielbłąd

 

Modlę się za ciebie MŁODY

 

W twoich rękach gilotyna suszy umysłów

Ciżbę bezgłowych mumii

gubisz w labiryncie piramidy

Biczem trójrzemiennym

chłoszczesz echo miernot

– nad miernotami

 

 

Wiersz z książki – ” 77 MGNIEŃ SŁOWA”.

Marzymy o normalności. Czy młode pokolenie udźwignie ciężar zmian, które będą rzeczywiście na miarę zgody, braterstwa i uczciwości? Niech się wreszcie spełnią marzenia!