RSS
 

BEZSENNOŚĆ WIERSZA

18 Maj

 

NOCNA

ESKAPADA  SŁOWA

 

Kolejna noc

Kolejne słowo

zadowolone z bezsenności

Tajemnicą szeptu po zielonych łąkach

szumem wiatru

w tajemnicę lasu

ciepłem kamienia

obdarzonego słońcem

gołębiem spłoszonym

pikowaniem jastrzębia

zagadką porannych spojrzeń

rozwiązaną dźwięczną melodią wiersza…

Rachunkiem za prąd w tonacji zadziwienia

– metafory

 

 

 

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Agnieszka Mąkinia

    Maj 18, 2014 o godz. 8:20 pm

    Daktylowo białe noce poetów… Intrygująco opisane. Osobiście za bezsennością nawet twórczą nie przepadam, ale tekstu gratuluję.

     
    • zygmunt

      Maj 19, 2014 o godz. 9:48 am

      Dziękuję – śpiochu.

       
      • Agnieszka Mąkinia

        Maj 19, 2014 o godz. 5:48 pm

        No, cóż, śpioch trochę z konieczności, bo kiedyś chodziło o to, że ” Ja moje noce wciąż spędzam z tobą, ale ty znikasz skoro świt” czyli błękitne sny do opisywania, a teraz to chodzi o to, aby być na tyle wyspanym, żeby nie zabić człowieka…

         
        • zygmunt

          Maj 20, 2014 o godz. 10:21 am

          Piąte – „Nie zabijaj!” –
          Porą przebudzenia przesytu – napisz wiersz, porzuconym ciepłem ciała, które tak – tej nocy znaczyło swój ślad w pamiętanie!!!

           
          • Agnieszka Mąkinia

            Maj 20, 2014 o godz. 8:21 pm

            No, cóż są tacy, którzy nawet nie są godni zginąć z moich rąk, a są i tacy, którzy mogą mi odbierać marzenia, a i tak ich nie zabiję, bo zbyt ważni dla świata…
            Pozdrawiam,
            A

             
          • zygmunt

            Maj 21, 2014 o godz. 3:30 pm

            To fajnie, że dostrzegasz piąte przykazanie. I tak nie pójdziesz do nieba!
            Ty – bezwolna w okrucieństwie błękitów – zbyt łatwo spływasz krwi czerwienią.
            Reszta – milczeniem.
            Zresztą – na Twoje życzenie
            – w sukmanie pokuty.