RSS
 

KAWIARENKA – ZLP ODDZIAŁ POZNAŃ, DO GRANIC – WALENTYNKO

15 Lut

 

Stało się.

Z mojej wsi, w ten sobotni wieczór, udało mi się dotrzeć na czas, do KAWIARENKI w siedzibie  Zarządu ZLP – O.Poznań.

Komplet uczestników. Dostawiamy krzesła. Wśród przybyłych – nestorka polskiej literatury – HELENA GORDZIEJ,  były Prezes ZLP naszego oddziału – PAWEŁ KUSZCZYŃSKI  i wielu, wielu innych wspaniałych ludzi pióra, żeńskiego i męskiego pochodzenia, ze wskazaniem na większą liczebność Pań.

To walentynkowe spotkanie, prowadziła w sposób niezwykle sympatyczny –  URSZULA ZYBURA, poetka często sięgająca do aforyzmu, który swą wysublimowaną mądrością, staje się drogowskazem dla naszej chybotliwej egzystencji.

Bohaterem spotkania, stał się  „nowy” Prezes ZLP O. Poznań – ARES CHADZINIKOLAU, ubrany w czerwony – walentynkowy strój.  Nie to jednak zaważyło o Jego dominacji.

Muzyka –  utwory wykonane na klawiszach przez Aresa, wprawiały zebranych w stan totalnego zatracenia.  Brzmiały hymnem miłości wszechwładnej, która nawałnicą akordów zdominowała miłość i  niczego już poza trwaniem huraganu dźwięków – nie pragnie.

Na całe szczęście, po wielu percepcyjnych trudach, udawało się przywrócić dominację – Słowa.   Słowa płynącego melodią miłość, w tej konkretnej sytuacji, wypowiadanego przez wielu zgromadzonych poetów, którzy z wielką ochotą prezentowali swe wiersze, miłości poświęcone.

Poezja – żyje miłością.   Bez miłości, życie zatraciłoby sens.  Słowo – kocham – stałoby się pustym dźwiękiem, echem wyimaginowanego cudu, wiatrem niesionym w nicość doznań.

Urojonym jawą, zatraconym snem – bezpowrotnie ! ?

To nie tak !  To nie to !

Wiersze o miłości, często – erotyki, wybrzmiewały  przetrwaniem, w takt delikatnego szmeru gitary – TOMASZA KRUCZKA.

Ja – zaprezentowałem swój wiersz, napisany poprzedniej nocy, lekkim, walentynkowym piórem zmysłów, gdyż właśnie ono – pióro miłości – /moim skromnym zdaniem/ – zdecydowało o napisaniu uczucia, o zakochaniu i co najważniejsze, o przetrwaniu wiary w miłość.

Zmysły – policzone.   Dodajmy do nich jeszcze ten jeden – MIŁOŚĆ.

 

 ZMYSŁ ZUPEŁNIE

      ZAGADKOWY

 

Widzę cię światłem

Słyszę wiatru wyciszeniem

W pejzażu twych dłoni

błądzę pieszczotą

po miłości kobiercu

 

Zagubiony

słodką czerwienią pocałunków

tajemnicą zapachu włosów

odnajduję cię w sercu

 

Walentynkowo

 

Pulsem kolejnego dnia

sennym marzeniem nocy

– wciąż i wciąż  na nowo

 

Cóż –  przetrwajmy miłością, do następnych walentynek.

 

 

 

 
1 komentarz

Kategoria: OGÓLNA

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Barbara

    Luty 15, 2015 o godz. 9:46 pm

    Niesamowicie opisałeś klimat sobotniego spotkania w kawiarence ZLP. Jestem wprost zauroczona atmosferą, serdecznością i sposobem prowadzenia tego szczególnego wieczoru. Nie da się ukryć, muzyka prezentowana przez ARESA zachwyca mnie do tego stopnia, że z przyjemnością poszłabym na Jego koncert. Do tego wiersze czytane przez nasze koleżanki i kolegów (wyłączam pewne wyjątki), wspaniale współgrały z akompaniamentem Tomka. Spędziłam czas, w którym odpłynęłam z szarej rzeczywistości dnia codziennego. Basia.