RSS
 

WIERSZ W AUTOBUSIE

18 Lut

 

 

TAJEMNICA KAMIENIA

 

Kamienie myśli

mchem dojrzałe

trwają wilgotnością

zielonej melancholii

Sterane wędrówką

po traktach nadziei

łzą nie – szczęśliwości

podążają w natręctwo cudu

 

Brnę w jędrność spełnienia

czerwieni zapomnianego pocałunku

 

Słowo

zabijam wyobcowanym

– głazu ciężarem

 

Wiersz – napisany w podrygach jadącego do Siekierek autobusu, dedykuję sympatycznej damie, z dzisiejszego, autobusowego spotkania.

 

Poznając reakcję tej Pani, – w sympatycznym, dyskusyjnym  klimacie – POEZJA – skromnie liczę na komentarz w odniesieniu do moich internetowych publikacji, i następne, spontaniczne spotkanie w swarzędzkim autobusie.

 

Zostaw odpowiedź