RSS
 

MÓJ WIERSZ W GRUDNIOWYM „AKANCIE”

04 Gru

       RAJ

AMBIWALENTNY

 

Nasze kwiaty

nigdy nie przekwitają

drzewa nie tracą liści

nie zamarzają strumienie

Grona winogron każdą porą

słodyczą brzemienne

Zrywasz je dnia zenitem

Nocą w i n n a

rozkoszujesz się grzechem

upajasz nektarem

ściekającym z twych ust

prosto w moje usta

grzechem szeroko otwarte

 

Nasz świat – zaczarowany

Nasze zachwyty szepty uniesienia…

Rozkosz zawieszona na rajskiej jabłoni

Owoce zjedliśmy

– ku chwale węża

 

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Zdzich

    Grudzień 6, 2019 o godz. 10:21 pm

    Życie w grzechu przemija nie kuszone jabłkiem ! –
    Pozdrawiam serdecznie Zdzisław

     
    • zygmunt

      Grudzień 7, 2019 o godz. 6:18 pm

      Zgadzam się z Tobą Zdzisławie.
      Dzisiaj kusi nas ogrom różnych „wabików. Trzeba wielkiego wysiłku i samozaparcia by im nie ulec; jednak jabłko zerwane z zakazanego drzewa, pozostanie na zawsze grzechu zaczątkiem – sytuacją, która u poetów pojawia się / dość często/- pod postacią symbolu, tematem wywołującym poetyckie rozważania nad sensem naszej egzystencji.
      Pozdrawiam – Zygmunt.