RSS
 

Archiwum kategorii ‘OGÓLNA’

SYMBOLIKA – KOLORAMI PRZYWOŁANA

15 sie

Chromoterapia.

Termin znany i nieznany. To nic innego, jak przypisywanie znaczeń do barw, które towarzyszą nam w naszym życiu, od jego zarania do końca naszych dni. Generalnie, postrzegana jest tutaj zasada barw pastelowych, / jakże ważnych dla poety/ – które stwarzają atmosferę: spokoju, zgody, stabilności.  Tak się składa, że poszczególnym kolorom przypisano określone stany emocjonalne, stany postrzegania świata biegnące przez pryzmat tęczy, która nieomylnie i często w sposób, który nas zaskakuje, dopełnia reszty naszej egzystencji. Dzisiaj, pragnę skupić się na trzech barwach, które w poezji przejęły totalne przewodnictwo. To: błękit, zieleń i czerwień. Tak więc, popłyniemy wierszem w nieznane i odkryte już dawno krainy: tęsknoty, nadziei i miłości, o których poeta stara się tylko, swym utworem – przypominać.

Tutaj – chytrze odeślę czytelnika, na zakładkę „WIERSZE, WRASZKI, AFORYZMY.  Tam wiersz, PT. „ REJS KOLORAMI ZNACZONY”.  Znajdziemy w nim to wszystko, o czym tak się rozgadałem. Może dobrze, może źle.  Jak zawsze – osąd należy do odbiorcy Słowa.

Z kolorowym pozdrowieniem – Zygmunt.

 
 

NA TROPIE LITERACKICH DOKONAŃ

26 lip

Książka poetycka autorstwa Danuty Ewy Dachtery pt. ” Więź poza śmierć„, wydana przez Wydawnictwo Literackie ATENA, to druga pozycja książkowa poetki. Recenzja jaką napisałem po przeczytaniu i analizie zawartych w niej utworów, została opublikowana w Kwartalniku KAMENA – Nr 21/2022. Moje „dzieło” – zatytułowałem ” Więzi w okowach pamięci”. Oto jej fragment:

… wiersze przepojone autentyzmem płynącym z własnych przeżyć i obserwacji drugiego człowieka, kierują uwagę czytelnika w stronę bogatego świata ludzkich wrażliwości. …Tyle okien/ w wielu domach/ Przez każde widać inny świat/ chociaż ten sam – z wiersza pt. „Zanim stanie się cud”. Utwór ten, jak wiele innych, pozostawia czytelnikowi otwarte drzwi do własnej interpretacji, szeroki margines do zapisania osobistych doznań, które Autorka sygnalizuje swymi przemyśleniami, prowadzącymi do źródła rzeki istoty człowieczeństwa.

P.S.

Pozostaje oczekiwanie kolejnej książki poetyckiej, dającej czytelnikowi asumpt do konfrontacji – AUTOR – ODBIORCA na płaszczyźnie psychologicznych zawirowań.

 
 

ŻYWE SŁOWO, TAK BARDZO ODDALONE

13 lip

 

 

Skutki pandemii oceniać należy w różnych płaszczyznach. Te najbardziej bolesne, zapisały się mnogością zgonów. Inne, szczególnie ważne dla literatów, to paraliż spotkań, zanik imprez promujących nowe wydawnictwa, wieczorów autorskich, itd. Kontakty bezpośrednie z odbiorcami poezji -/skupię się na temacie, który dotyka mnie bezpośrednio/- został całkowicie wyrzucony poza nawias aktywności. W ostatnim czasie, przeżywaliśmy zdecydowaną odwilż w tym zakresie, widmo kowidowe zeszło na plan dalszy, a choroba została wręcz zaszeregowana w medycznych traktatach na poziomie zwykłej grypy. Wiadomości jakie dziś docierają ze świata, przeczą zdecydowanie sytuacji spokoju na froncie walki z tym paskudnym wirusem, który na domiar złego lubi mutować i zarażać kolejnymi jego odmianami. Powyższa sytuacja /jak widać na załączonym obrazku/- dotyczy również naszego kraju. Pandemia, wojna na Ukrainie, inflacja – jak na jeden raz – to zdecydowanie za dużo! Cóż. Nie jesteśmy w stanie uciec przed tymi zrządzeniami losu. Każdy przeżywa je na swój sposób. Poeta ma pewną przewagę nad innym śmiertelnikami, gdyż może się schować z kurtyną swego wiersza i snuć nadzieję lub tragizować , co jak wiadomo przynosi ulgę, gdyż przynajmniej ON – twórca pozostaje zadowolony. Naturalnie zadowolenie przychodzi tylko wtedy, gdy utwór spełnia wymogi literackie i niesie mądrość, która tak bardzo w tym trudnym okresie jest przez odbiorcę – wypatrywana.

Doszedłem do wniosku, iż coraz trudniej o słowo: dobre, żywe swą mądrością, zapadające w pamięć, niosące radość ze zwykłych ludzkich poczynań, słowo dojrzałe swą treścią i znaczeniem. Stąd wiersz pt. „Zagubienie”, który prawdopodobnie jako pierwszy zaistnieje w mojej najnowszej książce poetyckiej, pt. PO ŚLADACH SŁOWA.  Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zachęcę czytelników do wspólnych poszukiwań SŁOWA, dzierżąc w dłoniach ten szczególny przewodnik.

 

ZAGUBIENIE

 

Dokąd podążasz wędrowcze

 

Mapa słońcem pobladła

Kompas bez igły

Niebo bez gwiazd

Buty do bólu stóp zdarte

 

W dłoniach róża wiatrów

– bezwonna

 

P.S.

Mimo tych zrządzeń losu fatalnych, na pewno DOBRE SŁOWO – znajdziemy.

 
komentarze 4

Kategoria: OGÓLNA

 

ŚWIAT, KTÓRY NAS DOTYKA

24 maj

REFLEKSJA CAŁKIEM OCZYWISTA

 

NASZ ŚWIAT, świat ludzi różnych kontynentów, świat XXI – go wieku, uczący się na tragediach tamtych wojen, totalnych zniszczeniach, dramatach matek i dzieci ginących w ogniu wojennej pożogi, domów zrujnowanych po których pozostało wielkie gruzowisko, winien na swych sztandarach wolności, praw człowieka, mając przed oczyma jakże destrukcyjne skutki wszelakich konfliktów zbrojnych, nie trwać bezczynnie na straży pokoju i wzajemnego poszanowania praw, zapisanych na kartach braterstwa i tolerancji…  Dlaczego tak się nie dzieje; sam Bóg jest tym na pewno zaskoczony. Czy można ufać w siły nadprzyrodzone?  Pytanie traktuję jako retoryczne.  Przemożne, wręcz uzurpatorskie dążenie do władzy KACYKÓW , chęć wykazania się swoją siłą, władzą bezgraniczną, po wielu dziesiątkach lat, powraca wbrew wszelakim  traktatom, żerując na  totalnej dezinformacji, która istnieje li tylko na usprawiedliwienie megalomańskich zapędów.  Te zapędy to nie nie tylko propagandowe dyrdymały. To rzeczywistość spełniona przelaną krwią współczesnego agresora i OBROŃCÓW bohatersko trwających na barykadach wolności. Można zadać pytanie. Czy utrwalone na kliszach filmów reporterskich obrazy tamtych wojen, totalnej zagłady, przemocy i wynaturzenia, pozostały w nas bez echa, czy nie uczą nas bezwzględnego wojen odrzucenia?   Dzisiejsza prawda, zdaje się temu zaprzeczać. Człowiek o uzurpatorskich poglądach, rządny za wszelką cenę władzy nad rzędami dusz, pozostaje ciągle na świeczniku przemocy, licząc na wsparcie tych, którzy zawierzyli jego wynaturzonej ideologii.

Wiersz pt. „OBLICZA BÓLU” – znajdziesz drogi czytelniku w zakładce:  Wiersze, fraszki, aforyzmy.

 

 

 
 

NA KRÓTKI CZAS, PRZEPADŁEM WIERSZEM

05 kw.

Krótka przerwa w publikacji moich najnowszych wierszy na mojej stronie internetowej, wynika z natłoku literackiej roboty, jaki spadł na mnie w ostatnich tygodniach. Wystarczy wymienić: praca nad korektą wierszy poety, który swoje utwory oddał w moje ręce przed wydaniem tomiku, praca nad moimi wierszami zmierzająca do wydania mojej kolejnej książki -/chciałbym ją wydać jeszcze w tym roku i zgłosić na konkurs w ramach Międzynarodowego Listopada Poetyckiego/ – przygotowanie i wysyłka wierszy wybranych na konkurs do Instytutu Literatury w Krakowie w kategorii Liryka. Osobiście – czuję się usprawiedliwiony. Wymienione perypetie nie miały wpływu na moją twórczość. W ty czasie powstawały wiersze, które będę się starał publikować jak zwykle na zakładce: Wiersze, fraszki, aforyzmy. Już w tej chwili pragnę podzielić się tam swoim wierszem, który dość długo czekał na uchylenie okna. Wiersz nosi tytuł – ” GRA ŻYCIEM ZNACZONA”.

Zapraszam do przeżywania wiersza i komentarze. Pozdrawiam moich wiernych odbiorców SŁOWA.

 
komentarzy 8

Kategoria: OGÓLNA

 

ZRZĄDZENIE LOSU

20 mar

Tak się złożyło, że w Dniu Poezji – 21. marca, o godzinie 14 – tej, na Cmentarzu Komunalnym – Miłostowo, pożegnamy naszą nieodżałowaną poetkę i przyjaciela – JOLANTĘ SZWARC. Pisała wiersze, aktywnie działała na niwie krytyki literackiej, malowała obrazy. Jej pasją było zbieranie bursztynów. Miałem okazję podziwiać Jej kolekcję i wysłuchiwać opowieści o owadach zatopionych w żywicznych kamieniach. Kochała się również w biżuterii jantarowej, tworzonej wraz z mężem Stanisławem. Jolanta w swej bezpośredniości i otwartości, potrafiła jak nikt inny przejść z sytuacji groteskowej do rozważań pełnych powagi i refleksyjnej zadumy. Zaskakiwała swą bezkompromisowością i rzetelną oceną tego wszystkiego co znalazło się w obok, zarówno w odniesieniu do osób jak zaistniałych wydarzeń. Patrząc na życie przez pryzmat optymizmu, potrafiła cieszyć się swą rodziną, którą stawiała zawsze na pierwszym planie. Pozostawiła po sobie bogaty dorobek literacki: książki poetyckie, eseje, wiele ciekawych recenzji, które niejednego – szczególnie „początkującego literata” prowadziły na właściwą drogę szeroko pojętej twórczości poetyckiej. Jutro w Księgarni Arsenał na Starym Rynku, o godzinie 17.30 spotkamy się aby wierszami pożegnać Jolantę, wierszami przywołanymi z ogromnej poetyckiej skrzyni, jaką po sobie zostawiła. Tak się zdarza, zdarza się często, że chwile radości przeplatają się z chwilami smutku, żalu, żałoby. Cóż – Jolanto. Jutro wiosenne uniesienie przykryje kir żałoby. Pozostaniesz w naszych smutnych sercach, wiosny pierwszym powiewem. Ty – taka bursztynowa.

 
 

POWTANIE WIOSNY – TEATR WIELKI POZNAŃ

16 mar

WIOSNA NA SCHODACH TEATRU WIELKIEGO

 

Jak wynika z danych jakie niosą kalendarze, za pięć dni – 21 marca witać będziemy WIOSNĘ. Już w tej chwili aura rozpieszcza nas słońcem i można mieć nadzieję, iż taka sama, ciepłem znaczona , zagości w Poznaniu w dniu pożegnania zimy i powitania jakże pięknej -/szczególnie dla poetów/ – pory roku niosącej narodziny świata zieleni i pachnących bzów. Poeci i miłośnicy poezji, będą mogli szczególnie uroczyście powitać wiosnę. Dojdzie do tego 21.03. br. o godzinie 17 – tej, na schodach Teatru Wielkiego. Korzystając z zaproszenia Sergiusza Myszograja, zadeklarowałem recytację swoich dwóch wierszy związanych z tematyką wiosenną: „Erotyk pisany tęsknotą do Pani – W-” oraz „Zmartwychwstaniesz pieśnią”. Być może wygłoszę również wiersz poświęcony walczącej bohatersko Ukrainie pt. „Oczekiwanie”. Panu Sergiuszowi dziękuję za zaproszenie. Poeci potrafią odkrywać wiosnę wciąż na nowo. Jestem przekonany, że po schodach Teatru Wielkiego, wspinać się będą wiersze, które wiosnę powitają godnie, wyśpiewają jej piękno i potęgę odradzania.

Zapraszam na schody.

 

 
 

OGRÓD WYOBRAŹNI

22 lut

Ogród Wyobraźni – to projekt realizowany od kilku lat przez Krzysztofa Galasa, przy silnym wsparciu Jego małżonki -Aliny.

Uprzejmie informuję, że w dniu 23 lutego br. o godzinie 17 – tej, w lokalu STELLA w Poznaniu przy ulicy Władysława Węgorka 20, odbędzie się kolejne spotkanie. Tym razem, można będzie wysłuchać recytacji wierszy autorstwa  Zygmunta Dekierta. Moja poezja popłynie na falach utworów muzycznych  – autorskich piosenek duetu SOBIE PRZEZNACZENI. Po wielu miesiącach „posuchy”, bezpośredni kontakt z odbiorcą, już w tej chwili nastraja entuzjastycznie. Ciekawie zapowiada się prezentacja mojej najnowszej książki poetyckiej – pt. POZA HORYZONTEM.

Zapraszam na spotkanie z żywym SŁOWEM.

Wstęp wolny.

 

 
 

TADEUSZU – TO JUŻ OSIEM LAT BEZ CIEBIE

14 sty

Wierzyć się nie chce, że od śmierci poety – Tadeusza Stirmera, upłynęło już osiem lat.

Data: 14 stycznia 2014 roku, dla wielu literatów, przyjaciół  Tadka, pozostanie datą smutku i żałoby po stracie poety, który odszedł tak nagle, niespodziewanie, pozostawiając stertę niezapisanych wierszem kart papieru. Tadeusz Stirmer – poeta o silnych dłoniach i sercu wrażliwym, otwartym na radość i smutek, poeta potrafiący uderzyć słowem i słowem przytulić. Wiele wierszy niesie nutę goryczy, zatrzymuje czas na granicy dokonań „działaczy”, którzy z racji swej niekompetencji i prywaty, potrafią li tylko poruszać się na płaszczyźnie destrukcji. Obok utworów dotykających „czarnej rzeczywistości” pojawiają się również takie, które niosą radość, optymizm i wiarę w lepsze jutro. Wiersz pt. „CZAS”, stanowi ewidentny przykład postrzegania wiary w człowieka, przed którym w każdej chwili, zgodnie z jego pragnieniem, może otworzyć się okno na piękno, na świat żywy, pełen kolorów, pachnący zakazanym owocem, który nie do końca musi pozostać zakazanym.

CZAS

 

jeżeli to prawda

że wszechświat zbudowano

językiem matematyki

 

że rachunki wróżą armagedon

igraszkę prędkości i czasu

jakkolwiek go pojmiesz

 

więc jeśli wszystko zapisano

iskrzącym alfabetem

na czole nieba to wiec

 

pozostało go wiele

i wszystko przed tobą –

nowy czas i światy

 

a teraz niespiesznie

otwórz w sobie okno

na prawo kwitnie jabłoń;

 

zapach – nowe życie

 

 

 

 

 

 
 

MOJE WIERSZE W ALMANACHU WYDANYM W LUBLINIE

05 sty

Miesiąc grudzień ubiegłego roku, przyniósł miłą niespodziankę. Do moich rąk dotarły egzemplarze almanachu, wydanego w Lublinie. Tytuł publikacji – „A DUCH WIEJE KĘDY CHCE”. To jubileuszowa, trzydziesta edycja dzieła – obszernego zbioru poezji religijnej, wydawanego od wielu lat przez Mariana Stanisława Hermaszewskiego. W książce zagościły wiersze 35 poetów z całej Polski. Czytam wiersz poety Józefa Barana pt. „MODLITWA POETY”, który w poetycko – refleksyjny sposób  waży temat przemijania. Pośród moich wierszy jakie zagościły w almanachu, pojawił się utwór, który darzę szczególnym sentymentem. Tytuł – ” CIEPŁO GWIAZD TYLKO TWOJE”.

Z balkonu nieba

z dostojeństwem Boskości

rozgrzeszasz serca gwiazd

oczu łagodnością

 

Dziełem stworzenia

po drabinie pieśni anielskich

wspinam się na szczyt

piramidy nieba

– by gwiazdy strącać

wprost do Twoich rąk

 

Wielkie podziękowania, gratulacje i życzenia dalszej wytrwałości, składam Panu Hermaszewskiemu i wszystkim, którzy podejmują dzieło krzewienia poezji, tym samym poszanowania i doceniania wartości SŁOWA.

 
1 komentarz

Kategoria: OGÓLNA