RSS
 

Archiwum kategorii ‘WIERSZE, FRASZKI, AFORYZMY’

AFORYZMU – NIGDY DOŚĆ

21 paź

Najgłośniej bije brawo i gromko woła o bisy – ten, który przespał koncert.

 

SPOGLĄDAJĄC W PRZESĄDY

15 paź

BEZSZCZĘŚCIE

 

Brzęk

tłuczonego lustra

Siedem lat nieszczęścia…

 

Limit szczęśliwości

wyczerpałem siedem lat temu

 

– Oczekiwaniem

 

SZUKAĆ – ODNALEŹĆ SIEBIE TAK DO KOŃCA

13 paź

KOSMICZNE

POSZUKIWANIA

 

Gdzieś zbłądziły marzenia

Zmęczone

– przykucnęły pod miedzą doznań

 

Rozdroża

–  to nie dla mnie

 

Ja biegnę w stronę drogowskazów

– świetlistych

Połamane mrokiem desperacji

 

Zagubieniem obecny

w Wielkim Wozie

po kocich łbach Drogi Mlecznej

podążam za gwiazdą

po śladach swego

– nieodnalezienia

 

 

 

 

 

POEZJA – LEKARSTWO NA WSZELKIE ZŁO?

09 paź

TAKĄ JESTEŚ POEZJO

 

Dotykanie Słowa

Miłość

Uśmiech

Łza…

 

Szept krzykiem wypłakany

w poduszkę prostej prawdy

zrozumienia

drugiego

człowieka

 

 

PREDYSPOZCJE

03 paź

ZDECYDOWANY WYBÓR

NIEZDECYDOWANEGO POETY

 

Gdy mam wybierać

– sam nie wybiorę

Wszelkie targi

tobie powierzam

 

Ja tylko płacę

 

Dzisiaj

mrocznością chmury gradowej

Jutro

promieniem strofy wiersza

w pajęczynie twego cienia

 

WYSTARCZY CIEPŁO

25 wrz

MIŁOŚĆ

IRONIĄ KOSMOSU ZNACZONA

 

Chłodem jesiennym

mrozem zimy

nie masz rąk

ust

oczu

 

Na sztaludze światłości czasu

maluję twe dłonie

Palce

– pieszczoty objawienie

Usta

– karmin pocałunku

Oczy

– niebo w zachwycie błękitu…

 

Zimny chichot gwiazd

na suficie nieba atramentu

W kałamarzu doznań

kleksem pieczętowana

ironia Obrazu

 

Imaginacją firmamentu

modlę się do niego

o wiosenno – letnie

ciała twego drżenie

 

 

 

 

ODLOT ANIOŁÓW. MOŻE POWRÓCĄ WIOSNĄ ?

24 wrz

 

SZANSA

 

Spójrz

Nasze anioły

ostatnim krzykiem lata spłoszone

odfrunęły w najdalszą czerń dali

 

Przywołam je

ciszy zaklinaniem

Bielą zgubionego pióra

 

 

HAIKU W JESIENNEJ TONACJI

20 wrz

     *     *     *

 

Ty wiesz najlepiej

Po lecie zawsze jesień

Ja błądzę wśród bzów

 

SREBRO MOWY, ZŁOTO MILCZENIA ?

17 wrz

 

*     *     *

 

To

– Ty

 

Włosy

Dłonie

Oczy

Usta

 

– Miały nie kłamać

 

 

 

PRZYWOŁANIE WIERSZA

31 sie

WYPATRUJĄC

 

Dryfują znaki zapytania

lodowe góry niedomówień

Horyzont oddalony

głodem pocałunku

 

Spadam

z bocianiego gniazda