RSS
 

Archiwum kategorii ‘WIERSZE, FRASZKI, AFORYZMY’

FRASZKI, AFORYZMY, HAIKU – II

10 Maj

SKLEROZA KASANOWY

 

Pamięta głód warg, aksamitne ciało…

Tylko jej imię z pamięci uleciało.

 

   *     *     *

Smutek,

to tylko przejściowe stadium,

zagubionej na chwilę wesołości.

 

*     *     *

 

Szedł własną drogą.

Mapa, kompas, azymut.

Ona – za gwiazdą.

 

 

FRASZKA, AFORYZM, HAIKU – I

07 Maj

Po kolejnym cyklu wierszy, czas na złapanie oddechu. Kolejny pomysł, to przejście do prezentacji: aforyzmów, fraszek, haiku, utworów zwięzłych, o filozoficznym zabarwieniu, refleksyjnych, dostarczających także uśmiechu, który w tych pandemicznych czasach jest tak bardzo pożądany. Prezentowane niżej utwory, niechaj stanowią wstęp do zapowiadanego przedsięwzięcia, które -/mam nadzieję/- będzie się cieszyć dużym zainteresowaniem czytelników, których tak bardzo miło gościć na swojej stronie.

Wielu wrażeń! Do następnej publikacji!

 

RYZYKOWNA GRA

 

Mówiąc – kocham – dziewczynie,

zważ na skutki marne.

Czas gry szybko się kończy.

Zostają rzuty karne.

 

MAKSYMA MA TO DO SIEBIE,

ŻE PRZEMAWIA KRÓTKO.

– M A K S Y M A L N I E.

 

HAIKU GADAJĄCE

 

Powiedział słowo.

Ona powiedziała dwa.

Obrączki we łzach.

 

SACRUM PROFANUM – XVII

04 Maj

Prezentowany cykl utworów SACRUM PROFANUM, kończę wierszem napisanym w 2007 roku, noszącym tytuł:

BRUTALNA SZCZEROŚĆ

MODLITWY

 

Do Ciebie wznoszę modły

Uczyń mnie panem serc

Spotęguję Twoją wszechwładność

 

To ja dotykam Ziemi

Tobie ją przybliżę

 

Musisz tylko siwej głowy skinieniem

przekazać władzę nad rzędami dusz

–  w moje grzeszne ręce

 

 

 

SACRUM PROFANUM – XVI

30 Kwi

AWIACJA

 

Skrzydła mojego anioła

z piór ogołocone

Przysiadł smutkiem

w ciemnym kącie zadumy

 

Obojętność spojrzenia

prosto w oczy świata

Cisza ogrodu zadumą zastygła

Para gołębi w natrętnych zalotach…

 

Lot moich błagań w ramiona nieba

w intencji skrzydeł

–  – gołębich

 

 

 

SACRUM PROFANUM – XV

27 Kwi

OCZEKIWANIE NIESPEŁNIENIA

 

Świętą nie byłaś

nie jesteś…

Palisz

pijesz

kochasz grzesznie

 

Oka perskim zmrużeniem

dłonią niesfornie rozbieganą

grzechem pierworodnie odkupionym

modlę się za ciebie…

Wieczór – Ojcze Nasz

Rano – Zdrowaś Mario

–  Daj Boże – nieskutecznie

 

 

 

 

SACRUM PROFANUM – XIV

24 Kwi

PANIKA

POTOPEM SYGNOWANA

 

Niezatapialne powroty końców świata

Przypływy miłości niezatapialne

 

Na pokładzie arki

NOWEGO

w krnąbrnej ciżbie

zwierzęcych pomruków

rozpychając się łokciami zwątpień

z balastem migreny fałszywych doznań

płyniemy w objęcia tęczy raf koralowych

nieodżałowaniem zieleni podeptanego parasola

 

 

SACRUM PROFANUM – XIII

21 Kwi

LITURGIA

 

Szum nagich topól

psalmem w niebiańskość

na wysokościach

 

Świst wiatru bielą modlitwy

w kominie sadzą wyściełanym

 

Słucham wiatru

w TOBIE bez końca zasłuchany

 

SACRUM PROFANUM – XII

18 Kwi

KARCZMA RZYM

 

Znaki odczytane

Odczynione egzorcyzmy

Diabeł czmychnął

spod prysznica wody uświęconej

Topi żal w trzecim kuflu piwa

 

Spieszno  mu po nową duszę

nim kur zapieje trzeci

 

 

SACRUM PROFANUM – XI

16 Kwi

ZDARTE DYLEMATY

 

Błądzę

gorącem piekła

nieba aksamitem

 

Mefisto

Piotr

 

– Jutro kupię nowe buty

 

SACRUM PROFANUM – X

15 Kwi

CIEPŁO GWIAZD

TYLKO TWOJE

 

Z balkonu nieba

dostojeństwem boskości

serca gwiazd rozgrzewasz

oczu łagodnością

 

Dziełem stworzenia wiekopomnym

po drabinie pieśni anielskich

wspinam się na szczyt piramidy nieba

by gwiazdy strącać

– – wprost do twoich stóp

 

Wiersz pochodzi z mojej najnowszej książki poetyckiej – POZA HORYZONTEM, która czeka na oficjalną promocję, gdy wrócimy do normalności.