RSS
 

Archiwum z miesiaca luty, 2014

KRÓTKIE SPODENKI – CD.

12 lt.

 

DEMAGOGIA

 

Praca uszlachetnia.

Wypatruję wypłaty.

 

KLUB A-A

 

Ptasie mleczko.

Dziękuję.

Nie piję.

 

PUNKT WIDZENIA

 

Monotonia wierności.

Zdrada – spontaniczna.

 

ILORAZ

 

Dzielę się dniem.

Noc

– Tobą  niepodzielna.

 

KRÓTKIE SPODENKI

08 lt.

 

FIZJOLOGIA

 

Biegniesz

Zdyszana

Stoję spocony bezruchem

 

DEFEKT

 

Taboret

Siedzę wsparty

uśmiechem lordozy

 

OPERACJA

 

Szpital

Łóżko

Zieleń w nadzieję

Żółć w woreczku

 

 

 

PODCINANIE GAŁĘZI NA KTÓREJ…

06 lt.

 

 

CZŁOWIEK

 

Rodziłem się wiele razy…

Wynalazłem igłę z rybiej ości

Pęcherz jelenia zastąpiłem szybą

Innym razem wynalazłem

młotek

radio

telefon

komputer

Po drodze

konia zamieniłem na samochód

 

Dzisiaj

młotkiem wybijam szybę

by zaczerpnąć

…skażonego powietrza

 

 

 

JASKÓŁKA, PRZYWOŁANA WIADOMOŚCIĄ MAGDALENY POCGAJ.

05 lt.

 

Słoneczny, ciepły jak na tę zimową porę – dzień.   Dzień wręcz wiosenny.  Widzę to w moim ogrodzie.   Nawet sikorki nie przylatują do wywieszonych słoninek i wysypanych ziaren.  Te pierwsze słoneczne, ciepłe dni, nie muszą być  i chyba nie będą wiosny  początkiem, podobnie jak – „jedna jaskółka nie czyni wiosny”.

Jak jaskółka ma się do naszego życia?

Czy nasze przeżycia na zawsze pozostaną młode, przetrwają pragnieniem, ciągłym głodem nowych doznań,  na przekór odlotów i zagubienia??

 

JASKÓŁCZY AZYL

 

Wytrwale lepisz gniazdo

Szybujesz w nieba błękit

słońcem wymodlony

Świstem zwiastowania deszczu

spadasz w objęcia

rozkwieconych łąk

 

Ty  –  ja

zaciszem lepianki

pod okapem przytulenia

burzy na przekór

szeroko rozkrzyczanymi

ustami pragnienia

 

Pisklęta

 

 

 

 

 

 

WSPOMNIENIE KLEMENSA JANICKIEGO

02 lt.

 

ELEGIA

        JANICJUSZEM  PISANA

Klemensowi Janickiemu 1516-1543

 

u zbiegu ulic

Nocy Pałuckiej Zadumy

i Schyłku Dnia Zenitu

jesień…

dumna Twoim jestestwem

laurem dzikiego wina skronie oplata

złoto spadających gwiazd kupuje

straceńcom nie wydając reszty

szumem traw usypiana

budzona wierszy szelestem

 

myśli Klemensa dalekie

bliskie wiersza dotykaniem

agonią ogniska tkają welon z mgły

kroplami deszczu haftowany

nieba błękitem

płyniesz za głosem syren

do lądów nieznanych

z bocianiego gniazda marzeń

słońca zachodem wychylony

gonisz kolejne księżyce

w kolasie Wielkiego Wozu

mkniesz po nieboskłonie

wiersza niedosytem

laurem wina dzikiego korony

 

mogłeś zostać

zaczekać

nie ma pręgierza

papierowe łódki strachu

toną pobożnym życzeniem

srebrny rogal kołysze ulice

na jawie – we śnie

z gwiezdnego pyłu

mogłeś wzniecić żar

przez roztargnienie

zagubiłeś smak

pieczonych w ognisku ziemniaków

odpłynąłeś zbyt wcześnie

w noc poezji postu

mgieł wilgotnym milczeniem

 

nad ranem

żal wierszy nie napisanych

tego nikt nie zmieni

– wierszy błądzących wśród ostów

złotem rozczochranej – pałuckiej jesieni

 

KLEMENS JANICKI – WSPOMNIENIE

02 lt.

 

Poeci – tak jak wszyscy inni – / nawet analfabeci/- muszą kiedyś opuścić ten ziemski padół.  Drobna różnica polega na tym, że ludzie wiersza, pozostawiają potomnym swoje utwory, rymowane lub rymów pozbawione – na wieczność i w każdej chwili możemy poetę  przywołać, wskrzesić Jego wierszem.

Klemens Janicki, żyjący i piszący w „dawnych czasach” – 1516 – 1543,  w tej chwili właśnie zostaje przeze mnie przywołany.

Syn chłopa  ze wsi Januszkowo. Naukę rozpoczął w szkole elementarnej w Żninie. Dzisiaj możemy powiedzieć, że dzięki ludziom, którzy wtedy rozpoznali Jego zdolności, talenty, Janicjusz mógł pobierać nauki w Akademii Lubrańskiego w Poznaniu, następnie po ukończeniu studiów w Padwie, uzyskać dyplom doktora filozofii.   Za swoją twórczość, z rąk papieża – Pawła III – go, otrzymał  – Laur Poetycki, którą to nagrodę można porównać z dzisiejszym Noblem. Wiele ulic nazwano imieniem Klemensa Janickiego.  W wielu miastach, odbywają się konkursy poetyckie – Jemu poświęcone.  Nie wszyscy jednak śmiertelnicy, wiedzą kto to taki, nie dociekają nawet ci, którzy przy ulicy Klemensa Janickiego zamieszkują. To smutne. Nie zapominajmy więc o wielkim twórcy, któremu było dane przeżyć tylko 27 lat, a dokonać tak wiele. Klemens Janicki zmarł w Krakowie.

Wiersz – Elegia Janicjuszem pisana, poświęcony poecie, opublikowany w książce  – Dywagacje okazjonalne – i w almanachu wydanym w Żninie,  zamieszczam w kategorii – WIERSZE, FRASZKI, AFORYZMY.

 
komentarzy 5

Kategoria: OGÓLNA