RSS
 

Archiwum z miesiaca grudzień, 2014

TO SIĘ ZDARZYŁO

14 grudzień

Wiersz – to nie tylko retrospekcja, bądź też, tak modne w dzisiejszych czasach –  kreowanie świata. Wiersz to przede wszystkim – teraźniejszość. To chwila dotykana zdarzeniem, przeżyciem, emocją, utrwalona na papierze. Tak się stało z przytoczonym niżej wierszem, napisanym oczekiwaniem na autobus, który późną, jesienną porą, miał zawieść mnie na moje odludzie, smutkiem ogrodu malowane. Może właśnie to przenikanie się przeżyć sprowokowało narodziny tego wiersza?

 

A – A symetria

 

Rynek

Małomiasteczkowy

Osamotniony

złoto – jesienną godziną

 

Karne rzędy latarń

światłem rozrzutne

poszukują człowieka

 

Kolejny raz okrążam ratusz

 

Dostrzegam psa…

Na długiej smyczy prowadzi swego pana

Drugi przechodzień…

Cztery butelki piwa

sprawiedliwie po dwie

w zaciśniętych do bólu dłoniach

– Ginie za drzwiami czynszowej kamienicy

 

Cztery piwa

Cztery ściany samotności

Zasypiając migotaniem ekranu telewizora

siłą browarnej woli

– przywoła  p i ą t ą

 

Pies zaszczeka

radosną trzeźwością

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

WSPOMINAJĄC JAŚKA – PRZYJACIELA Z TATR

13 grudzień

 

Tak się składa, że w czas kończącego się roku, chcemy czy nie – wspominamy.  Rozważamy nie do końca obiektywnie wyznając swoje grzechy – staramy się być SOBĄ,  często za grzechy obwiniając innych.   To właściwy moment, by  wspaniale,  w euforii  zaistniałych zdarzeń, oczekiwać rozgrzeszenia, bez względu na to, skąd ono nadejdzie.

W aurze  uśmiechów, pojawia się ta jedna, jedyna łezka, która ożywia wspomnienie po tych, którzy przy wigilijnym stole, już z nami nie zasiądą.

Tak dzieje się w przypadku mojego przyjaciela –  JAŚKA- ZENKA – DEMBCA  z Zakopanego.

Wspaniały kompan, gawędziarz,  przewodnik po Tatrach – nie należy już do tego świata.

Pamiętam opinię Jaśka, po otrzymaniu mojego krótkiego utworu utrzymanego w świątecznym klimacie. Dziękując za wiersz, proponował, by tekst przesłać  do Watykanu – na ręce  Papieża – Jana Pawła II – go. Przez wrodzoną skromność, sugestii tej nie spełniłem.

JAŚKO – odszedł w zaświaty.    Szok!      Niespodziewanie!

Pozostały wiersze.

Dwa wygłaszałem nad Jego mogiłą, przy dźwiękach góralskiej kapeli,  co zostało sympatycznie odnotowane przez lokalną prasę.

W mojej pamięci pozostał ten krótki utwór  – laurka ofiarowana Jaśkowi dawno temu, na świątecznej kartce i sam Jaśko, w którego siwej, długiej brodzie, ptaki wiły gniazda.  Dzisiaj, w wracam do tamtego utworu…

 

Kolęda płynie

z wierchów i hal

Kolędą smreki potargane

Jezus zgłasza spóźniony żal

Było Betlejem…

Miało być – Zakopane

 

 

 

 

:

 

 

 
 

DWA SPOJRZENIA NA PRZETRWANIE W PAMIĘCI

10 grudzień

 

Wiersz napisany w grudniu 2001 roku – pt.

 

PYTANIE W PRZESZŁOŚĆ

 

Uciekasz w pustkę

Gnana samotnością

znikasz za chłodu parawanem

Drogi znaczone uśmiechem szczerością

jak nigdy dotąd poplątane

Uwięziona w sześcianie komnaty

krążysz po lampy orbicie

To co ważne spisałaś na straty

co błahe wyznajesz skrycie

Gdzie warg namiętne oczekiwanie

Blask oczu

Tamta miłość

Skronie pulsują rozpamiętywaniem

– Czy to naprawdę się zdarzyło

 

Jak postrzegam – przetrwanie, wieczność, w poetyckim ujęciu – po trzynastu latach?

 

ULOTNOŚĆ PRZETRWANIA

 

Wieczność…

Przychodzi

Odchodzi

nierozwiązaną zagadką Czasu

Płynie

Leci

Biegnie

Trwa Ziemi dotykaniem

 

Nagość Człowieka

w zegarze uwięziona

Milczy

Śpiewa

Krzyczy

dostojnością pomników

 

Gdzie jesteś/?/

 

Płynę

Lecę

Biegnę

Milczę

Śpiewam

Krzyczę

w przemijanie

sekund

minut

godzin

pod tarczą zegara przyczajonych

na WIEKI

 

Grudzień – 2014 r.

 

BŁĄDZIĆ – LUDZKA RZECZ

07 grudzień

 

 

OSZUKIWANIE

           SPOWIEDNIKA

/jak gramatyka/

 

Ja – błądzę.

Ty – błądzisz.

Ona, ono – błądzi.

Dopuszczenie błądzenia.

Grzechów odpuszczenie…

Próżno wydobyć żal,

ze skamieniałych serc.

 

.

 

 

 

 

 

 

NOWE WŁADZE ZLP ODDZIAŁ POZNAŃ

07 grudzień

 

Zebranie sprawozdawczo – wyborcze ZLP OP, przeciągnęło się do późnych godzin popołudniowych, praktycznie aż do wieczora.

Sprawozdania, burzliwa dyskusja, wyłanianie kandydatów itd. itp.

Z uwagi na fakt, iż ze składu ustępującego Zarządu ZLP OP, nikt nie ubiegał się o reelekcję, wyłoniono nowych kandydatów. Dopiero w czwartej turze głosowania wybrano nowego przewodniczącego, a następnie skład Zarządu.

Jedno jest pewne. Nowe władze, to zdecydowanie  niższa średnia wieku. Jak to się przełoży na konkretne działania – to kwestia czasu. Należy mieć nadzieję, iż zostaną spełnione obietnice i zapowiedzi deklarowane podczas zebrania, przez aktywistów.

 

Oto skład Zarządu ZLP OP:

 

Prezes  – ARES  CHADZINIKOLAU

Zastępcy  – JERZY BENIAMIN ZIMNY i  URSZULA ZYBURA

Skarbnik  – ELŻBIETA GAŁĘZEWSKA – KRASIŃSKA

Członkowie  – ANNA ANDRYCH  i  TOMASZ KRUCZEK

 

Nowemu Zarządowi – życzenia sukcesów.

 
 

IMIONA MIŁOŚCI – KAŻDĄ PORĄ SPEŁNIONE.

05 grudzień

         

 

                                        MIŁOŚĆ 

                                 KAŻDĄ PORĄ

/Temat wiersza  – sugerowany przez syna Artura. miłości nieprzemijaniem/.

 

Jeszcze pod nosem

nie zaszumiał wąs,

a tu  ONA…

Serca dziki pląs.

Niech ja skonam!

 

Płyną lata…

Raz w tygodniu golenie.

Niespodziewanie zjawia się  – druga.

Jak na życzenie,

Serce nie sługa.

 

I tak zarost

dojrzewa szorstkością.

Co rano  – twarz pokryta pianką.

Nie wiesz –  co z kolejną miłością.

Zostanie  żoną – kochanką/?/

 

Golenie rano.

Drugi raz golenie,

przed nowym  uczucia spotkaniem.

Już wiesz!  TA miłość – to nie to samo !

TA – pozostanie!

 

I pozostała.

Raczy kawą, myje szklankę.

Pieszczotą otwiera szczęścia Twego odrzwi.

– Kupuje do golenia piankę.

Wie lepiej jaką kupić!!

Marszczysz brwi.

 

Zarost stężał kolcem  jeżozwierza.

Włos przerzedzony, skronie siwe.

Uwierzysz?

Kolejne uczucie.  Zjawa.

Na pewno będzie szczęśliwe.

 

Nie ważny wiek.

Nikt nie wie kiedy zawita miłość.

Goląc zarost – szorstki, czy miękki,

pragniesz jej zawsze…

–  Z tą samą siłą.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

JUŻ JUTRO – CZŁONKOWIE ZLP ODDZIAŁ POZNAŃ – BĘDĄ WYBIERAĆ

05 grudzień

 

 

Jak ten czas leci…

Kolejne zakończenie kadencji władz poznańskiego ZLP. Nowa odsłona dla członków ZWIĄZKU LITERATÓW POLSKICH – ODDZIAŁ POZNAŃ.

Jutro – zebranie sprawozdawczo – wyborcze !

Minioną kadencję, pod  „dowództwem” Prezesa – Pawła Kuszczyńskiego  i zastępcy Danuty Bartosz, osobiście oceniam na szóstkę z plusem.

Wiele podejmowanych i zrealizowanych działań. Wiele sukcesów na płaszczyźnie bezpośredniego kontaktu z odbiorcami Słowa.

Stworzenie  nowego, pięknego „lokum” dla Zarządu i członków ZLP, po przymusowym opuszczeniu „starej”, siedziby.

Szeroki –  jak nigdy dotąd – zakres podejmowanych i zrealizowanych inicjatyw, rozgrywających się na różnych płaszczyznach literackich dokonań.

Martwi fakt, iż ludzie, którzy do tej pory tak wspaniale kierowali poznańskim  ZLP, wyraziście kreślonym pasmem sukcesów na literackiej mapie kraju, dzisiaj nie zamierzają kontynuować swej aktywności i chcą zrezygnować z kandydowania do związkowych władz.

Może zmienią zdanie ?

Jeżeli do tego nie dojdzie, to nowe kierownictwo wybrane w dniu  MIKOŁAJKOWYM  – będzie zmuszone do takich działań,  które na pewno nie będą miały nic wspólnego z czekoladowym batonikiem włożonym nocą do wyglansowanego bucika.

 
 

ZATRZYMAĆ PODPOWIEDZIĄ

03 grudzień

 

 

NIEŚMIAŁOŚĆ SUFLERA

 

Twoje pożegnania

jesienną nostalgią stracone

na szafocie zmierzchu

Ostatnią gwiazdą

skradzioną z firmamentu

 

Na skrzypiących deskach sceny

aksamit milczenia

chwili nakazem

w szorstkość szeptu

… Zostań

 

 

KALINOWA I ZYGMUNTOWA – DĄBRÓWKA –

03 grudzień

 

W pierwszej części „Dąbrówkowego” spotkania, licznie przybyli słuchacze mieli okazję zapoznać się z wierszami Kaliny I. Zioły, z prezentowanej najnowszej książki poetyckiej – pt. „PISZĘ DO CIEBIE NOCĄ„. Wiersze głosiła autorka, natomiast omówienia tekstów, dokonała Maria M. Pocgaj.

Do rąk czytelnika trafia książka, której wiersze płyną lirycznym nurtem miłości. To swoista kontynuacja tematu, do którego poetka sięga nie od dziś.  Na wzburzonych  falach niesione przeżywanie,wspomnienie, tęsknota, oczekiwanie – to wszystko, czym miłość – /lub brak miłości/ – permanentnie nas zaskakuje. Można za autorem posłowia do książki – Bohdanem Urbankowskim – „Wiersze w kolorach pięknej, dojrzałej jesieni” – zadać sobie pytanie :  Czy poetka stara się miłość zdefiniować?  W moim przekonaniu, Kalina I. Zioła nie definiuje tego wspaniałego uczucia lecz tuli je do serca. W nim miłość trwa teraźniejszością, utraceniem i wyczekiwaniem, pokonuje drogi proste, jak również te błądzeniem znaczone. Książkę otwiera motto – fragment wiersza poetki, pt. „ Błądzę ” :

…….

chcę obudzić krzyk

od którego

niebo rozpadnie się 

na miliony

spadających gwiazd

……

Druga część spotkania – to moje najnowsze wiersze.

Było ich sporo. Wszystkie zostały przyjęte z dużą dozą poetyckiej aprobaty. W prezentowanych utworach, zauważono nowe klimaty odbiegające od dotychczas lansowanych moim wierszem. W swej twórczości wyznaję zasadę różnorodności ujmowania świata, przeżyć, doznań, w kategoriach akceptacji i negacji zarazem. W końcu wiersz, to nic innego jak forma komunikowania się z odbiorcą utworu, który powinien w nim znaleźć, odkryć coś dla siebie. Dlatego zgadzam się z Marią M. Pocgaj, która głosi w swej recenzji:

Poeta nie potwierdza tego, o czym powszechnie wiadomo, ale drąży głębiej i wydobywa na powierzchnię choćby okruch jakiegoś skarbu, przed nim jeszcze nie odkrytego. A gdyby niczego nie wydobył, to nawet to swoiste „nic”, potrafi wyrazić w sposób tak wyszukany, że niejeden z nas mu „pozazdrości”. 

Do dzisiejszej publikacji, wybrałem jeden z wierszy, który wczorajszą, wieczorową porą zagościł w Klubie Literackim – Dąbrówka.Czy spełnia kryteria wyżej przytoczone, pozostaje czytelnika sprawą.

 

SUBSTYTUTY

 

Napisany dramat

zbuntowanych ludzi

Namalowany obraz

buntu barykad

W wyrzeźbionym posągu

boskość buntem strzelista

 

W głębokim oddechu

czytanie Człowieka

W huku armatnich salw

modlitwy dokonanie

 

Zbuntowane klepsydry

kroplami łez

w czasu zatracenie

 

P.S.

Troszeczkę buńczucznie…

Krople łez zamiast piasku w klepsydrze!

Czy nie stanowi to poetyckiego odkrywania skarbu Słowa oddającego ludzkie dramaty?

Mile widziane komentarze.

 

 

 

 

 

 

 
 

DZISIAJ W KLUBIE LITERACKIM – DĄBRÓWKA –

02 grudzień

 

Miesiąc grudzień, niesie z sobą jeszcze dwa klubowe spotkania.

Dzisiaj o godzinie 18 – tej  i ostatnie – wigilijne, w dniu 16 – go, o tej samej godzinie.

Dzisiejszy program obejmuje promocję książki Kaliny I. Zioły – „Piszę do ciebie nocą” -/omówienie – Maria M. Pocgaj/  i prezentację  moich, nowych wierszy.

Spotkanie prowadzi – Jerzy Grupiński.

Wstęp wolny.

Serdecznie zapraszam do sali nr 40 Zarządu PSM, Poznań, os.Bolesława Chrobrego 117.