RSS
 

Archiwum z miesiaca marzec, 2016

ODSZEDŁEŚ TAK NAGLE, TAK NIESPODZIEWANIE

04 mar

 

 

MRÓWKA W BURSZTYNIE

    WIERSZEM ŻYWA

 

      Wspomnienie poety

      Tadeusza Stirmera

            /1951 – 2014/

 

Czas płynie tak szybko. W magii przemijania pozostają przeżycia, wrażenia, znajomi, przyjaciele, którzy jeszcze tak niedawno tych wrażeń, przeżyć dostarczali. W styczniu tego roku minęły dwa lata od śmierci poznańskiego poety – Tadeusza Stirmera. Ta smutna rocznica wywołała mój tekst poświęcony Tadeuszowi, który zawsze był i pozostanie przyjacielem cenionym za twórczość jak również szczery, bezkompromisowy osąd rzeczywistości. Wspomnienie zatytułowałem – ” Mrówka w bursztynie wierszem żywa”. Tytuł ten zaczerpnąłem z wersu wiersza zmarłego poety pt. ” 1916 „, – „… myślę o mrówce żyjącej w bursztynie”.

Swoje publicystyczne wynurzenia kończę przywołaniem wiersza jaki zawarłem w recenzji książki poetyckiej poety pt. ” Na ścierwisku”, wydanej w roku 2008. Oto końcowy fragment utworu, który jak sądzę w dużym stopniu oddaje klimat utworów Tadeusza Stirmera:

… Krzyk Twego wiersza

łatwo w szept zamienić

Zupełnie nie z tej

– zupełnie z tej ziemi

Wielka to dla mnie radość i satysfakcja, iż tekst wspomnienia znalazł się na łamach miesięczników literackich: GAZETA KULTURALNA – Nr 1 /233/ i  AKANT – Nr 3 /237/. Być może w zaświatach, Tadeusz zapozna się z tą publicystyką  i nabierze przekonania, iż w bursztynach Jego wierszy żyje pamięć o poecie, który swą szorstką dłonią, z wielkim pietyzmem bursztyny te polerował.

 

Cóż?  Pozostaje zachęta do zapoznania się z tym wspomnieniem.

Zachęcam!

 

 

 

 

 
 

PORA NA NOWY WIERSZ

01 mar

 

 

    WIĘCEJ GRZECHÓW

         NIE PAMIĘTAM

 

Szarość dnia

pogrążona w smutku

pogubionych wesołości

 

Mroczność nocy

z dniem pod rękę

do granic potopu rozpłakana

 

Rachunek sumienia ze słońc

pieszczotą wiatru ostudzonych

pełni księżyca w girlandach gwiazd

 

Przytul mnie rozgrzeszeniem

ciepła świetlistości