RSS
 

Archiwum z miesiaca lipiec, 2021

POWRÓCIĆ LIMERYKIEM

28 lipiec

DESPERACJA

PSA OGRODNIKA

 

Pies Azor we wsi Dobry Brat,

opieką darzył sołtysowy sad.

W nagrodę – goła kość do obgryzienia.

Głodny, chudy, nie rzucał już cienia.

Jabłek nie ruszył… Sołtysa zjadł.

 

PRZEBUDZENIE

24 lipiec

 

WIERSZ

SNEM NAPISANY

 

Świt powitałem wierszem…

 

Zaplątany w serpentynach leśnych ścieżek

wychylony zza parawanu mgły porannej

zapachem skoszonych łąk odurzony

w uścisku cienia martwej ciszy

metaforą słońca zagubioną

– przetrwał noc

 

Magią brzasku Słowa

wędruję alejami strof

– – ocalałych

 

 

 

CHLEB, NÓŻ I ZNAK KRZYŻA

18 lipiec

Motto

… Cud życia kończy

trud umierania

Zostaje nekrolog

urwany w pół zdania

/Fragment wiersza Edmunda Pietrka,

pt. „Cud”/

 

POKROIĆ CHLEB

 

Tak łatwo życie kolorami wyśpiewać

Tak trudno uczyć się umierania

 

Serce w srebrnej pajęczynie lat

– uwięzione

Upór oczekiwania kartki z kalendarza

– ostatniej

Kieszeń sumienia dziurawa słowem

– niewypowiedzianym

Cisza wiersza modlitwą za zasłoną marzeń

– niespełnionych

 

Smutek ksiąg nieprzeczytanych czasu skromnością

ciąży do Ziemi Obiecanej

– – chlebem spragnionym przeżegnania

 

 

 

 

DOTYK O PORANKU

13 lipiec

W POGONI PRZETRWANIA

 

Dotykaj mnie

wiosny wspominaniem

zmartwychwstaniem kolejnego dnia

tajemnicą zieleni traw – nieskończoną

Kochaj

przyrody zauroczeniem

zachwytem rodzącego się dnia

 

Porzucając sen

biegnę dalej niż najdalsza dal

imieniem twoim

w kiściach bzów zagubionym

– Bliżej niż najbardziej blisko

 

 

 

MÓJ WIERSZ WYJĘTY Z „DAJĘ SŁOWO”

11 lipiec

PRZEMINĘŁO Z DESZCZEM

 

Powietrze takie miękkie

kolorami twej sukni zwiewne

 

Słońce przed zmierzchem

różowością horyzontu roztańczone

 

Wiatr za woalem różu policzków

– pąsów pierwszego pocałunku

 

To było wczoraj /?/

 

Wtedy krople deszczu spływały

w trzepot serc

 

– – Roztańczonych

 

Nie wiem jak inni piszący wiersze – osobiście lubię od czasu do czasu wracać do utworów, które powstały nawet w odległej przeszłości. To przypominanie, daje możliwość powtórnej analizy tekstu i świeżego spojrzenia na swój warsztat literacki pod kątem – jak było wczoraj i jak to się ma w odniesieniu do aktualnych, twórczych poczynań. Wiele satysfakcji dostarczają te wiersze, które nadal uważam za „trafione”, które prowokują pytaniem: Zygmunt, to twoje dzieło?? Wiersz ” Przeminęło z deszczem”, na pewno do nich należy.  

 

 

 

WRESZCIE PRZYSZŁA TA PORA

04 lipiec

Dzień 30 czerwca, godzina 18 – ta, lokal Poema Cafe. Ta data, godzina i miejsce, zapisane zostaną złotymi literami we wspomnieniach literatów, członków i sympatyków Klubu Dąbrówka -/poprzednia nazwa CK Zamek/, od 50 lat pod wodzą Jerzego Grupińskiego. Po uderzeniowych falach pandemii, nadszedł wreszcie czas na kameralne spotkanie poświęcone jakże doniosłemu wydarzeniu.  Z okazji jubileuszu została wydana antologia pt. ” DAJĘ SŁOWO”, w której zapisane zostały wspomnienia i aktualne wydarzenia  literackiego – klubowego świata. Sądzę, iż atmosferę i wagę działań na niwie literatury, doskonale  oddają końcowe słowa wstępu do tej antologii, autorstwa szefa Klubu.

 Mowa, język, co oczywiste /ale może czasem warto to zapisać, powiedzieć głośno/, stanowi ciągle podstawowy akt naszej aktywności wobec innych ludzi. Tak jak wcześniej, niniejsza antologia gromadzi teksty kręgu twórców Klubu Literackiego. Chce więc być tak wydarzeniem towarzyskim, jak i twórczym, dokumentującym drogi pióra, pasje i zainteresowania autorów. Stąd rozmaitość form wypowiedzi: liryka, proza, esej, felieton…

Jubileuszowe dzieło pt. ” Daję Słowo” omówili: Alicja Kubiak i Jerzy Zimny, po czym nastąpiła prezentacja autorów wydawnictwa. Miałem okazję zaprezentować swoje wiersze, które w tym wiekopomnym dziele zostały uwiecznione. Oto jeden z nich, dedykowany mojej żonie.

NIEDOWIERZANIE

 

To wszystko wokół

należy do Ciebie…

Drzewo

w odsłonie jesiennej nagości

skrzekot sroki na gałęzi

sikorka w karmniku

gwiazdka śniegu

pierwszeństwem nieśmiała

pies Rico

kot Bazyl

króliczek Kuba

i niepewność w Twoich oczach

pytaniem zapisana

 

Ja do Ciebie

czy Ty do mnie należysz…

 

Dyskusja, rozkoszny smak szarlotki, kawa, lampka wina, dopełniły reszty tego długo oczekiwanego spotkania, które uzmysłowiło nam, jak cenny jest bezpośredni kontakt, możliwość wymiany zdań, które w „realu” wybrzmiewają zupełnie inaczej, pozostają żywe po to, by zaistnień przy okazji następnych klubowych jubileuszy, czego sobie, członkom i przede wszystkim Jerzemu Grupińskiemu – życzę.

 

 

 
1 komentarz

Kategoria: OGÓLNA