RSS
 

Archiwum z miesiaca wrzesień, 2021

WYSTARCZY CIEPŁO

25 wrz

MIŁOŚĆ

IRONIĄ KOSMOSU ZNACZONA

 

Chłodem jesiennym

mrozem zimy

nie masz rąk

ust

oczu

 

Na sztaludze światłości czasu

maluję twe dłonie

Palce

– pieszczoty objawienie

Usta

– karmin pocałunku

Oczy

– niebo w zachwycie błękitu…

 

Zimny chichot gwiazd

na suficie nieba atramentu

W kałamarzu doznań

kleksem pieczętowana

ironia Obrazu

 

Imaginacją firmamentu

modlę się do niego

o wiosenno – letnie

ciała twego drżenie

 

 

 

 

ODLOT ANIOŁÓW. MOŻE POWRÓCĄ WIOSNĄ ?

24 wrz

 

SZANSA

 

Spójrz

Nasze anioły

ostatnim krzykiem lata spłoszone

odfrunęły w najdalszą czerń dali

 

Przywołam je

ciszy zaklinaniem

Bielą zgubionego pióra

 

 

HAIKU W JESIENNEJ TONACJI

20 wrz

     *     *     *

 

Ty wiesz najlepiej

Po lecie zawsze jesień

Ja błądzę wśród bzów

 

SREBRO MOWY, ZŁOTO MILCZENIA ?

17 wrz

 

*     *     *

 

To

– Ty

 

Włosy

Dłonie

Oczy

Usta

 

– Miały nie kłamać

 

 

 

GDZIE DWÓCH POLAKÓW – TAM TRZY PARTIE

04 wrz

 

UCZENIE SIĘ NA BŁĘDACH, DLA POLAKA TO CZARNA MAGIA.

/OKREŚLENIE -„CZARNA” – ŹLE MI SIĘ KOJARZY/

Odwołując się do historii naszych polskich dziejów, łatwo zauważyć, że w kwestii tzw. zgody narodowej nic się nie zmieniło od wielu, wielu lat. Tak jak przed wiekami, tak w dzisiejszych czasach: prywata, nieustające spory -/drzewiej waśnie/ – bezpardonowa walka o władzę, deptanie przeciwnika, wszystko pod sztandarami katolicyzmu. Gdzie szukać: „Szanuj bliźniego jak siebie samego”. Wynosimy na piedestały świętości kolejnych kandydatów, będąc jednocześnie zepsutymi do szpiku kości.   Zastanawiam się czy jest na świecie kraj, który mógłby dorównać naszym wewnętrznym wojnom. Wojna Polsko – Polska!  Zapisując w ten sposób to niechlubne hasło, przymierzam się do scenariusza horroru o tym właśnie tytule, nie bacząc na ewentualny plagiat. Czy może być coś bardziej bezsensownego, jednocześnie tak frapującego?? Gdzie naród, który tyle wycierpiał? Gdzie bohaterowie walk o wolność – /często utraconą z własnej winy/ , gdzie ich synowie, którzy winni z dumą nieść sztandar wolności nad głową, przestrzegając tamtych, wzniosłych haseł trzepoczących na wietrze. Pozostaje status quo: rozdzieranie Polski. Dochodzę do wniosku, że tej choroby nie zwalczymy żadną szczepionką. Aby dopełnić czarę goryczy, na deser – dyktator białoruski, który zalał nam sadła za skórę.     Kończąc – silę się na dygresję, ujętą w formę  poetycką:

    *     *     *

Jakże smutne to czasy,

gdy do łask powraca drut kolczasty.

 

Optymistyczna wiadomość: Niedziela będzie słoneczna i tego nikt nie popsuje.

 
komentarze 2

Kategoria: OGÓLNA