RSS
 

Archiwum z miesiaca lipiec, 2022

POWROTY SENTMENTALNE

26 lip

Po latach, sięgam do almanachu ” WASZE ŻYCIE BIEGŁO DO MNIE” – wydanego w roku 2014 – tym, z okazji XXXVII Międzynarodowego Listopada Poetyckiego. Czytam wiersze wielu znakomitych poetów i jakoby dziewiczym przeżywaniem, przystaję przy swoim wierszu – SEPARACJA. Jeszcze raz analizuję jego treść i dochodzę do wniosku, że zawiera prawdę, którą mogę podzielić się tu i teraz, gdyż stanowi pewien constans mojej twórczości poetyckiej. Nadal palę-/wstyd się do tego przyznawać/, nocą piszę wiersze, może z tą świeczką tak wtedy jak i teraz trochę przesadziłem.   Żona, księżyc – bez zmian.

SEPARACJA

 

Kilka papierosów

Tyle wiersz kosztował

Świeczki wypalonej nie liczę

 

Śpisz pod ciepłą kołdrą nocy

 

Wtulony policzkiem w pełnię księżyca

zasypiam ostatnią strofą wiersza

 

Aby nie przejawiać swego rodzaju egoizmu, z tego samego almanachu przywołuję wiersz WANDY WASIK, której twórczość poetycką jak również prozatorską bardzo  cenię, a samą poetkę o siwych włosach, darzę wielką sympatią i uznaniem.

 

REFLEKSJA

 

To już tyle długich lat minęło

Tyle pustych dni i samotnych nocy

 

A ja wciąż w tym moim ogrodzie

Oszroniała – róża

 

Stoję bezradna

I tak – na niby

Kwitnę…

 

Serdecznie pozdrawiam Panią Wandę z mojego ogrodu, który również potrafi wyzwalać lawiny refleksji.

 

 

 

 

 

NA TROPIE LITERACKICH DOKONAŃ

26 lip

Książka poetycka autorstwa Danuty Ewy Dachtery pt. ” Więź poza śmierć„, wydana przez Wydawnictwo Literackie ATENA, to druga pozycja książkowa poetki. Recenzja jaką napisałem po przeczytaniu i analizie zawartych w niej utworów, została opublikowana w Kwartalniku KAMENA – Nr 21/2022. Moje „dzieło” – zatytułowałem ” Więzi w okowach pamięci”. Oto jej fragment:

… wiersze przepojone autentyzmem płynącym z własnych przeżyć i obserwacji drugiego człowieka, kierują uwagę czytelnika w stronę bogatego świata ludzkich wrażliwości. …Tyle okien/ w wielu domach/ Przez każde widać inny świat/ chociaż ten sam – z wiersza pt. „Zanim stanie się cud”. Utwór ten, jak wiele innych, pozostawia czytelnikowi otwarte drzwi do własnej interpretacji, szeroki margines do zapisania osobistych doznań, które Autorka sygnalizuje swymi przemyśleniami, prowadzącymi do źródła rzeki istoty człowieczeństwa.

P.S.

Pozostaje oczekiwanie kolejnej książki poetyckiej, dającej czytelnikowi asumpt do konfrontacji – AUTOR – ODBIORCA na płaszczyźnie psychologicznych zawirowań.

 
 

ŻYWE SŁOWO, TAK BARDZO ODDALONE

13 lip

 

 

Skutki pandemii oceniać należy w różnych płaszczyznach. Te najbardziej bolesne, zapisały się mnogością zgonów. Inne, szczególnie ważne dla literatów, to paraliż spotkań, zanik imprez promujących nowe wydawnictwa, wieczorów autorskich, itd. Kontakty bezpośrednie z odbiorcami poezji -/skupię się na temacie, który dotyka mnie bezpośrednio/- został całkowicie wyrzucony poza nawias aktywności. W ostatnim czasie, przeżywaliśmy zdecydowaną odwilż w tym zakresie, widmo kowidowe zeszło na plan dalszy, a choroba została wręcz zaszeregowana w medycznych traktatach na poziomie zwykłej grypy. Wiadomości jakie dziś docierają ze świata, przeczą zdecydowanie sytuacji spokoju na froncie walki z tym paskudnym wirusem, który na domiar złego lubi mutować i zarażać kolejnymi jego odmianami. Powyższa sytuacja /jak widać na załączonym obrazku/- dotyczy również naszego kraju. Pandemia, wojna na Ukrainie, inflacja – jak na jeden raz – to zdecydowanie za dużo! Cóż. Nie jesteśmy w stanie uciec przed tymi zrządzeniami losu. Każdy przeżywa je na swój sposób. Poeta ma pewną przewagę nad innym śmiertelnikami, gdyż może się schować z kurtyną swego wiersza i snuć nadzieję lub tragizować , co jak wiadomo przynosi ulgę, gdyż przynajmniej ON – twórca pozostaje zadowolony. Naturalnie zadowolenie przychodzi tylko wtedy, gdy utwór spełnia wymogi literackie i niesie mądrość, która tak bardzo w tym trudnym okresie jest przez odbiorcę – wypatrywana.

Doszedłem do wniosku, iż coraz trudniej o słowo: dobre, żywe swą mądrością, zapadające w pamięć, niosące radość ze zwykłych ludzkich poczynań, słowo dojrzałe swą treścią i znaczeniem. Stąd wiersz pt. „Zagubienie”, który prawdopodobnie jako pierwszy zaistnieje w mojej najnowszej książce poetyckiej, pt. PO ŚLADACH SŁOWA.  Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku zachęcę czytelników do wspólnych poszukiwań SŁOWA, dzierżąc w dłoniach ten szczególny przewodnik.

 

ZAGUBIENIE

 

Dokąd podążasz wędrowcze

 

Mapa słońcem pobladła

Kompas bez igły

Niebo bez gwiazd

Buty do bólu stóp zdarte

 

W dłoniach róża wiatrów

– bezwonna

 

P.S.

Mimo tych zrządzeń losu fatalnych, na pewno DOBRE SŁOWO – znajdziemy.

 
komentarze 4

Kategoria: OGÓLNA