RSS
 

WIOSENNE PRZESILENIE

25 kwiecień

Na temat wiosennego przesilenia – / mimo stosownych kompetencji wynikających z posiadanej wiedzy psychologicznej, nawet tej zwanej kliniczną/  – głosu nie zabiorę. Tyle o tym gadają, dlatego  nie zamierzam włączać się do powszechnego kocio – kwiku.

Fakt – faktem, coś w tym jest!

Może właśnie ta, pożal się Boże chwiejność, apatia powodowana brakiem oświetlenia mózgu – /o totalnej depresji nie wspomnę/  – zaważyła wewnętrznym rozdarciem, zwątpieniem, odrzuceniem prawd zasiedziałych długowiecznością przebywania z sobą, dała asumpt do napisania  wiersza, który narodził się parę minut temu – dokładnie o godzinie 23 – ciej.  Daję słowo.   Słońca wtedy nie było.

Niech żyją koty!  Szkoda, że nie kwiczą. Na pewno o tej godzinie wychodzą na łowy. Ja łowię strofy wiersza.

 

ROZSTANIA – POWROTY

 

Daruj sobie

uśmiech

pocałunek

przytulenie

Odejdź w dal najdalszą

Wysokimi obcasami

wystukaj rozstanie

Kochałem cię

tamtej zimy

Wiosna

deszczem jesiennym

przelana między palcami

Może kiedyś

odnajdziemy lato

Tamtą zimą

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź