RSS
 

JUBILEUSZ 50 – LECIA PRACY TWÓRCZEJ JERZEGO GRUPIŃSKIEGO

27 listopad

 

Tak.

To już za parę dni, wybuchnie wielka bomba literackich – nie tylko wierszem zapisanych dokonań –  JERZEGO GRUPIŃSKIEGO. 

Dokładnie 29 listopada br. o godzinie 18.00, w sali nr 1 Biblioteki Raczyńskich,  Jerzy Grupiński świętować będzie  jakże piękny – półwieczem pisany jubileusz swej twórczości.  To wielkie,  dla literackiego świata –  wydarzenie.

W zaproszeniu jakie otrzymałem,  zwiastun:   prezentacja książki poetyckiej roku, nagrodzonej na XXXVI Międzynarodowym Listopadzie Poetyckim, pt. ” Kuszenie świętego Poetego”, uhonorowanie jubilata nagrodą Ryszarda Milczewskiego – Bruno, nagrodą – „JANICJUS”-   i   „Drożdżami AKANTU”.

Piosenki poetyckie zaśpiewają Alina i Krzysztof Galasowie,  którzy ku mojej radości i satysfakcji, uświetnili  skromny jubileusz 15 – lecia, moich twórczych dokonań, w Pałacu Działyńskich –  latem tego roku.

Teraz skromna, osobisto – matematyczna refleksja, na marginesie 50 – lecia Jerzego:

„Tyle mi jeszcze czasu zostało…        Do 50 – lecia –  całe 35  lat ! ”    

Prawda, że powyższe brzmi optymistycznie.  Zachęcająco?     Po prostu – dzięki Jerzemu Grupińskiemu, chce się żyć  pragnieniem pisania, przeżywania jutrzejszego dnia, w uniesieniu wczorajszych dokonań, spojrzenia w jutrzejszy dzień.  Upływ lat, pozostaje w magii oczyszczenia, wygładzania zmarszczek, poza sferą lansowanych złudnie zbawienną mocą kosmetyków.  Niezniszczalne piękno poezji Jubilata, podane na złotych talerzach  przeżywania, smakuje i smakować będzie świeżością i oryginalnością doznań, które dopiero jutro, dostąpią dokonania i z wielkim apetytem zostaną skonsumowane przy pomocy aluminiowych sztućców.

Ta doniosła, jubileuszowa  uroczystość  z  Jerzym  Grupińskim na pierwszym planie, została  objęta patronatem:  Wojewody Wielkopolski – Piotra Florka i Prezydenta Miasta Poznania – Ryszarda Grobelnego.

Jak zawsze, postaram się podzielić swymi refleksjami,  po spełnieniu  jubileuszu.

Teraz –  wiersz autorstwa Jerzego Grupińskiego, drukowany w historycznym egzemplarzu zaproszenia:

 

WIERSZ – ŚWIERSZCZ

 

Nad rzeką

gdzie most był drewniany

może stoi tam jeszcze chłopiec

w swe odbicie zapatrzony

 

Może dzwoniąc łańcuchem

pasą się jeszcze

białe franciszkańskie kozy nad Wartą

i kołuje nad miastem

dzwon klasztorny i dzwon farny

jakby ścieliły gniazdo

 

Wciąż przeze mnie płynie rzeka

i stoi dom na gęstych świerszczach

 

Niechaj spóźniony koncert świerszczy, będzie najpiękniejszym przywołaniem poezji Jerzego Grupińskiego, pieczęcią na dyplomie Jego twórczości, która w nurcie bieżących zdarzeń, rozbłyśnie następnymi, piórem serca  – dokonaniami.

 

 

 

 

 

 

 
 

Zostaw odpowiedź