RSS
 

WIGILIJNO – POETYCKIE REFLEKSJE

25 gru

 

 

Choinka –  pięknie ubrana. Lampki mrugają różnorodnością kolorów.

Gwiazdor – dyskretnie poukładał prezenty pod drzewkiem.

Zapach świąteczności wypełnia mieszkanie syna Artura i synowej Irenki, gdzie tego roku siadamy przy wspólnym stole.

Błądzę myślami po przebytych drogach. Tyle się wydarzyło. Moja dusza, w bezkresie wolności, nadal trzepoce,  jak w klatce uwięziony ptak.

W moim ogrodzie, na drzewie moreli, zawiesiłem już płaty słoniny dla sikorek.

Myślę o pięknych życzeniach jakie dotarły do mnie od członków rodziny, przyjaciół, znajomych. Robię rachunek sumienia, czy ja sam wszystkich życzliwych, życzeniami obdarowałem?

Paląc papierosa na klatce schodowej, piszę wiersz.  Szukam tytułu. Chyba „ochrzczę” utwór – SŁOWEM ZAPAMIĘTANE.

Lubię gdy wiersz jest nazwany. To wymusza jego postrzeganie w sferze interpretacji.

 

Błękity wspomnień

Przeszłość przypominana

wiersza zagubieniem

Rubiny zachodzących słońc

sprzedane na jarmarkach

budzących się do życia

Słów

 

Tak jak  Wy – życząc mi weny, sam sobie – weny życzę.

Niechaj wiersz budzi się i zasypia ze mną, co dnia!

 

 

 
 

Zostaw odpowiedź