RSS
 

DOTKNIĘTY TYM – CO NAPISANO NIE – PRZEMIJANIEM

18 marzec

 

 

Niedzielnym – BOTANIKIEM – na „Ławeczce literackiej” – czytałem m.innymi wiersz K.I.Gałczyńskiego – pt. „Dzika róża”.

Aby odnieść się do rozważań  i w końcu wyartykułowania własnej sentencji,  wiersz K.I.Gałczyńkiego  przytaczam:

 

DZIKA RÓŻA

 

Za Dzikiej Róży zapachem idź

na zawsze upojony wśród dróg –

będzie cię wiódł jak czarodziejski flet

i będziesz szedł i będziesz szedł,

aż zobaczysz furtkę i próg.

 

Dla Dzikiej Róży najcięższe znieś

i dla niej nawiewaj modre sny.

Jeszcze  trochę. Jeszcze parę zbóż.

I te olchy. Widzisz.  I już –

będzie: wieczór, gwiazdy i łzy.

 

O Dzikiej Róży droga śpiewa pieśń

i śmieje się, złoty znacząc ślad.

Dzika Różo!  Świecisz przed mrok.

Dzika Różo!  Słyszysz mój krok?

Idę – twój zakochany wiatr. 

 

Piękny wiersz, trochę zapominany jak sam poeta, powolutku odchodzący – / na całe szczęście – nadzieją wskrzeszenia/ – w odrodzenie muzyki barw wszelakich, słów  pulsujących światłem kolorów, za sprawą tajemniczego misterium budzącej  się przyrody, eksplozji doznań drzemiących pod zmarzliną, ożywianą ciepłem dłoni słońca, na progu powrotu zieloności przyrody. Nasze –  tak bardzo barwne i tak bardzo szare, dźwięczne i   bezdźwięczne doznania, w totalnym pośpiechu zagubienia, pozostają li tylko  – biernym wulkanem przeżywania  poezji, / patrz – OGÓLNA!/ –

Nawiązując do poetów –  „z górnej półki”, pragnę ze współczesnymi odbiorcami poezji, podzielić  się swoim wierszem – inspirowanym refleksją na kanwie przeżywania tamtego słowa, w tym przypadku – pachnącego różą.

Niechaj mój wiersz, stanie się  kropką nad „I’ – w dyskusji na temat :  „A to, w poezji  już było”….

 

NIE

      – PRZEMIJANIE

 

Tyle wierszy o nieba błękicie

Stosy wierszy o nocy

gwiazdach

księżycu

O miłości

pisano w zachwycie

tak wiele…

Rwącym nurtem rzeki

płyną wersy o wiośnie

lecie

jesieni

zimie

… Czytasz kolejny wiersz

Ważysz poezji słowo

i wiesz

wiesz na pewno

To samo piękno

– odkrywasz na nowo

 

 

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Agnieszka Mąkinia

    Marzec 18, 2014 o godz. 10:27 pm

    Wiersze piękniejsze od róż, bo te ostatnie zbyt najeżone. Niestety nie wierzę w twórców „z wyższyc półek”. Wszystko to średnia krajowa, którą można jedynie trochę przegloryfikować, w czym bywam specem. To tylko mój osąd. Mam nadzieję, że nikogo nie obrażam…

     
    • zygmunt

      Marzec 18, 2014 o godz. 11:14 pm

      Twoje zdanie Agnieszko, ciut naburmuszone. Może masz rację. Jednak musisz wczuwać się w potrzebę chwili. Musisz dostrzegać Człowieka zagubionego we mgle niezadowolenia, cierpiącego na totalną prozę zasranego życia. W tych wierszach, nacechowanych sympatyczną prostotą, łatwo odnajdują swój własny rym i chyba o to właśnie rozbija się fala.