RSS
 

PORA NA WIERSZ – REFLEKSJĄ PISANY

25 czerwiec

 

 

PONIEDZIAŁKU

 –  NIE LUBIĘ 

 

Dnia siódmego

popołudniową porą

zapadłeś w sen spełnienia

Był to sen

sjestą błogosławiony

Lekko

zwinnie

na palcach

w świątecznej sukience

nadeszła Nirwana

Włosy

– blond

Oczy

–  lazur nowiutkiego nieba

z gwarancją

na miliony lat

 

Nie wspomniałeś Panie

że z nudów stworzyłeś

… chmurę gradową

 

 

Zastrzegam, że nie o B. Łazukę  – tu chodzi!!!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź