RSS
 

ODNIESIENIA MATEMATYCZNO-LIRYCZNE

27 czerwiec

 

 

        ŚCISŁOŚĆ

W  NIEŚCISŁOŚCI RAMIONACH

 

Nie gustowałem

w suszy niewiadomych

umysłów

Równania doznań

zawieszałem na wierzchołkach

ostrosłupów marzeń

Kolejne niewiadome

zamykałem w kwadratach

pragnień

Ty

Ja

Całość

Ułamek

Constans zmienności losu…

Nierozwiązana łza

otarta pióra rękawem

 

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Agnieszka Mąkinia

    czerwiec 27, 2014 o godz. 8:44 pm

    Oryginalne, zwłaszcza, że osobiście do trzech nie zliczę… Ale czekam na cudowne rozmnożenie w kwestii:”Marzyła o Księciu – wybierała z…. pięciu”
    ( najlepiej pełnej krwi – błękitnej ).
    Pozdrawiam

     
    • zygmunt

      czerwiec 29, 2014 o godz. 4:09 pm

      Z tym liczeniem – to przesada. Przede wszystkim, liczysz – na nowy, piękny wiersz. To się spełnia bardzo często.
      Kolor krwi – nie jest ważny. LICZY się – jej wrzenie.

       
      • Agnieszka Mąkinia

        czerwiec 29, 2014 o godz. 8:30 pm

        Pewnie przesada. Ostatnie doświadczenie z liczbami to podliczanie bez kalkulatora księgi inwentarzowej biblioteki. I się zgadzało! Błędy poważne i nieświadome do końca były już też w liczeniu, ale nie powiem czego. A co do krwi, to druga strona musi wrzeć, bo ja jestem raczej zimnokrwista, a jedynie atrament w piórze wrze…
        Pozdrawiam