RSS
 

MIASTO ZOO – I CO DALEJ…?

25 lipiec

 

TO MIASTO

            RAJEM NAZWANE

 

W zmurszałych murach

pod niebem zza dymów zasłoną

ostatniego tchnienia bratnich uczuć

wałów obronnych

niezdobytych istnień

zatraceniem kolejnych okopów marzeń

zatopionych w fosie   pragnień miłości

– trwa

Obojętnością oślizłą węża powłoką

prehistorią istnienia

– zielonego ogrodu

 

Moja,  bądź – co bądź krytyczna uwaga pod adresem miasta, jest totalnie subiektywna i nie  do końca wyważona. Jeżeli wyważona – to li tylko w aspekcie poetyckiego tchnienia.   Aktualnie, mieszkając na wsi, czuję się całkiem fatalnie.

Może jestem stęskniony za dymem, hałasem, dziurawym chodnikiem?

Czy uroki ciszy, niepowtarzalna gama kolorów kwitnących kwiatów we własnym ogrodzie, głosy ptaków od samego rana w koncercie powitania słońca, zastąpią to, czego nauczyło nas MIASTO ?

 

 

 

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. Barbara

    lipiec 25, 2014 o godz. 8:15 pm

    Ktoś powiedział, że starych drzew się nie przesadza.Dużo w tym jest prawdy. Czytając Twoje, tutaj napisane słowa mówiące, że czujesz się fatalnie, dochodzę do jednego wniosku…. Wrosłeś w miasto za bardzo. I dlatego tęsknisz do niego i jest ci źle. Osobiście, chyba odczuwałabym tak samo jak Ty. Ale…głowa do góry, kolego. Pozdrawiam.