RSS
 

RETROSPEKCJA

14 sierpień

 

 

WESTCHNIENIE DZIECIŃSTWA

 

Biegnę

nie ruszając się z miejsca

Zastygły posągiem

pędzę na oślep w objęcia obłędu

Brnę przez gorące piaski pustyni

tonę w odmętach zimnego potu

z ręką wyciągniętą po brzytwę

przetrwania

To tylko sen

Zły sen

dobyty z mrocznych zakamarków

siwej duszy

Wymienić ją na duszyczkę

– Pobożne życzenie

 

Zostaw odpowiedź