RSS
 

IMIENINY HELENY GORDZIEJ W PODWOJACH SIEDZIBY ZLP ODDZIAŁ POZNAŃ

22 sierpień

 

Słowo – stało się ciałem za sprawą wiersza dojrzałości…

Czwartkowy poranek, wypełniony po brzegi słonecznym uśmiechem solenizantki – Heleny Gordziej, w towarzystwie radosnych twarzy przyjaciół, przybyłych na spotkanie z dostojną solenizantką, nestorką polskiej literatury,  potwierdził, iż takie spotkania, są doskonałą okazją do wspomnień, refleksji, zadumy. W sympatycznej, swobodnej i przyjaznej  atmosferze, łatwiej odnaleźć  miejsce na pieczętowanie  dokonań solenizanta.

Poza mikrofonami, kamerami, wnoszą one bowiem  nowe – dotąd uśpione wartości, elementy często życiem płynące,  który uszły uwadze krytyków literackich, a stanowią bardzo istotny element, mający ewidentny wpływ na powstanie dzieła.

Były: prezenty, kwiaty, życzenia…

W majestacie dostojeństwa, odśpiewano  – Sto lat – dla solenizantki, która nie ukrywała wzruszenia.

Pięknie zabrzmiały utwory muzyczne, w wykonaniu altowiolistki – Ireny Maciejskiej.

Z wielkim podziwem i uznaniem wysłuchaliśmy wiersza Heleny Gordziej, napisanego dwadzieścia lat temu, ku chwale Auguste Rodina, recytowanego bez zająknięcia przez autorkę  utworu, zafascynowaną impresjonizmem.

My, w galopie codziennego dnia, ukryci za parawanem trosk i niepokojów, nie zawsze znajdujemy czas na zapamiętanie Słowa, które płynie wzburzoną rzeką szarej, nie zawsze przyjaznej –  powszedniości.

Po spotkaniu – Helena odjechała do domu taksówką.

Mam  nadzieję, że za rok, taksówka przywiezie Helenę do siedziby ZLP, by znów w atmosferze Jej dobrego słowa  nasyconego promykiem słońca, w niepowtarzalnym smaku Jej wiersza, w atmosferze  aromatu wybornej kawy – / o smakowitości ciastek nie wspomnę/ –  przeżyć to jeszcze raz!

 

 

 
 

Zostaw odpowiedź