RSS
 

JUTRO W KLUBIE LITERACKIM – DĄBRÓWKA-

17 wrz.

Będę tam po raz pierwszy po wakacyjnej przerwie. Spotkanie inauguracyjne – 04-09-br, opuścić musiałem z przyczyn obiektywnych.

Program obejmuje m.innymi – prezentacje nowej książki poetyckiej Kaliny I. Zioły – „Kwaśne winogrona” i Marka Słomiaka – „Otwarte cykle czasu”. Wymienione publikacje zostaną omówione odpowiednio przez – Danutę Bartosz i Elżbietę Stankiewicz-Daleszyńską.  Spotkanie poprowadzi Szef Klubu – JERZY GRUPIŃSKI – niezmordowany w swej pracy twórczej, wielki przyjaciel ludzi pióra bez względu na ich wiek, poziom przedstawianych utworów, zawsze służący radą, merytoryczną wskazówką itd. Klubem kieruje od jego założenia, tj. od lat czterdziestu. Poprzednia nazwa – Klub Literacki C K Zamek, posadowiony był przez lata w Zamku przy ul. Święty Marcin, jednak z uwagi na ekonomiczne zapędy dyrekcji Zamku – został z niego relegowany. Przygarnięty przez sympatyczną Dyrekcję D.K. DĄBRÓWKA, przyjął stosowną nazwę i tak kontynuowana jest prześwietna praca Klubu.

Tak się składa, że nie miałem możliwości zapoznania się z treścią w/w książek. Znam doskonale poziom literacki Marka Słomiaka i jestem przekonany, że „Otwarte cykle czasu” -/sugerując się tytułem/- przyniosą kuranty przemijania tego co nieuchronne, nieokiełznane, jednak w szerokiej perspektywie jutra – również od nas samych zależeć może ich ton i melodia.

W odniesieniu do – Kaliny I. Zioły – „Kwaśne winogrona” – /tytuł troszeczkę ograny poetycko/- jeżeli poziom wierszy zawartych w książce został utrzymany na poziomie ostatnio napisanych przez poetkę utworów, będę na pewno pełen zachwytu.

Czego spodziewam się po wierszach poetki?  Trudno być prorokiem. Przepowiadam jednak klimaty tęsknoty, pogoni za utraconą miłością i przede wszystkim powrotów nadziei, która stanowi antidotum,  gwarantujące szczęśliwe zakończenie. Jeżeli się mylę -/ lub nie/-  w przypadku obu książek, które wg tytułów potraktowałem interpretatorsko jeszcze przed ich przeczytaniem – szybciutko skomentuję to po jutrzejszym spotkaniu w Dąbrówce.  Z wielką ochotą podzielę się swoimi „namacalnymi” już refleksjami.

Pozdrawiam – Zygmunt.

 

 

 

 
 

Zostaw odpowiedź