RSS
 

JESZCZE RAZ – DO LUSTRA

20 lipiec

 

DELIRKA

 

Osamotniony na własną prośbę.

Pozostał kac i pustka.

Biała myszka

z czerwonymi ślipkami…

Kolejny toast

– wznoszony do lustra.

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. agnieszka

    lipiec 20, 2015 o godz. 9:38 pm

    Prawdziwe, ale lepsze samotne delirium, niż delirium przez istotę za człowieka przebraną, którą się nieopacznie wpuściło do swego życia…

     
  2. barbara

    lipiec 21, 2015 o godz. 3:51 pm

    Hej, hej – czy nie ładniej by brzmiało: Deliryka? Pozdrawiam.

     
    • zygmunt

      lipiec 21, 2015 o godz. 4:15 pm

      Nie chciałem uwłaczać poezji, która jak wiesz zawsze musi zachować piękno trzeźwości.

       
      • agnieszka

        lipiec 23, 2015 o godz. 5:12 pm

        Gdyby ta poezja całkiem pięknie trzeźwa była, nudą w końcu by trąciła.

         
        • zygmunt

          lipiec 26, 2015 o godz. 12:30 pm

          Stanowcze stanowisko. Na pewno fraszka, którą przesłałaś, oddaje w dużym stopniu stan poezji – pijanej trzeźwością Słowa. Może tylko taka twórczość ma rację bytu, z uwagi na chwiejnego kaca, z którym nie zamierza się walczyć, lecz trwać w tym stanie bez końca.