RSS
 

MOJA WIZJA RAJU – BARCIŃSKIM KONKURSEM NIESIONA

31 sierpień

 

 

WITAMINOWE

               ZAUROCZENIE

 

W moim ogrodzie

– jesień

– lato

– zima

Wiosną zagubiony

słońca raczkującym zenitem

marzę o nocnych uniesieniach lata

Wyśnione ostatnią gorączką

pocałunku księżyca

wybuchają kwieciem

wiśni

czereśni

gruszy

Czekam na jabłko

twoją dłonią zrodzone

Syk węża…

I tak kocham cię

– bezowocowo

 

 

 

 

Zostaw odpowiedź

 

 
  1. agnieszka

    sierpień 31, 2015 o godz. 5:31 pm

    Można kochać bezowocowo, neologizmowo, ważne, by owocnie. Super ujęcie tematu, a miłość na razie śpi w pestce. Pozdrawiam

     
    • zygmunt

      wrzesień 1, 2015 o godz. 7:04 pm

      Pestka to sprawa nadziei. To wielka szansa na kiełek, łodygę, listki, pąki i najważniejsze – KWIAT.
      Dmuchaj, chuchaj na pestkę! O jej podlewaniu /!/- nie wspomnę.
      Pozdrowienia

       
      • agnieszka

        wrzesień 1, 2015 o godz. 8:55 pm

        Pestka podlewana marzeniami? Mnie się podoba. Jestem tylko trochę niecierpliwa, bo chciałabym poznać Imię tego Kwiatu. Na owocowanie może i późno, ale czego nie ma być może. A jak tam moje szpaki? O ile dostałeś teksty.
        Pozdrawiam

         
  2. barbara

    wrzesień 1, 2015 o godz. 9:06 pm

    Każde, czy to nasionko, pestka, kiełek czy kwiat muszą być podlewane. Inaczej usychają. Tak samo jest z kobietą…

     
    • agnieszka

      wrzesień 2, 2015 o godz. 4:37 pm

      Mężczyźni zwłaszcza młodzieńcy też czasem jak kwiaty. Oj, bywają rosiczki, a udają niezapominajki.

       
      • zygmunt

        wrzesień 3, 2015 o godz. 9:42 am

        Jak zawsze kwieciście konkretna! To szczególnie cenne w poezji.

         
    • zygmunt

      wrzesień 3, 2015 o godz. 9:43 am

      Do podlewania droga Basiu, trzeba mieć jednak zdrowie.

       
      • agnieszka

        wrzesień 3, 2015 o godz. 9:20 pm

        Pewnie dlatego tekst ze Zmienników rodem brzmiał: Olewam, lubię tę robotę, a nie Podlewam, lubię tę robotę.